Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Cztery pory roku w geometrycznym ogrodzie (odc. 354)

dodano: 23.12.2011

Jak zmienia się ogród wraz z porami roku? Maja sprawdzała to w ogrodzie w Komorowie, należącym do właścicieli firmy Gardenarium, zajmującej się projektowaniem i zakładaniem ogrodów – wracamy do tego ogrodu w tego tygodniowym odcinku programu.

ODCINEK 354:
 
Dom i ogród, które odwiedzamy, należą do ogrodniczych profesjonalistów. Pani Danusia i pan Witek Młoźniakowie zajmują się bowiem projektowaniem i zakładaniem ogrodów. Ich ogród to świetne miejsce, by przyjrzeć się zmienności i podpatrzeć ciekawe pomysły projektowe.
 
Sam dom stoi na niewielkiej działce i zajmuje dość znaczną powierzchnię. Dlatego stworzenie ciekawych wnętrz i zakątków było nie lada wyzwaniem. Na szczęście udało się i możemy obejrzeć efekty w czterech odsłonach, następujących po sobie wraz z porami roku.
Zimą ogród państwa Młoźniaków wygląda bajkowo. Gęste poduchy śniegu leżą na stożkach z cisów, kulach z bukszpanów, ogrodowych meblach i rzeźbach. Latem wszystko wygląda inaczej.
 
Pierwszy raz byliśmy tu trzy lata temu, wczesną wiosną. Ogrodzenie postawione z pustaków otaczały pierwsze obsadzenia - duże cisy i bukszpany, przycięte przez właścicielkę w geometryczne formy. Na swoje miejsce czekały już posadzone w donicach ogromne kaczki z bukszpanów. Trzeba je było tylko podlewać i przycinać, żeby nie straciły swojego kształtu. Pani Danusia dekorowała z nami wejście do domu. Ma doświadczenie w uprawie roślin w pojemnikach. Opiekuje się nimi jak dziećmi - dlatego lubi je często dokarmiać, strzyc i podlewać. W ogrodzie swojej mamy miała ogródek aż w 300 donicach.
 
Historia tego ogrodu nie jest długa, liczy sobie zaledwie 4 lata. Jego zaprojektowanie nie było wcale łatwe, stanowiło ogromne wyzwanie. Państwo Młoźniakowie chcieli mieszkać w tej okolicy, ale działki tu były drogie. Udało się jednak znaleźć jedną działkę w ogłoszeniach, na którą mogli sobie pozwolić. Kupili ją i pani Danusia od razu wiedziała, jak będzie wyglądał jej ogród. Jak podzieliła przestrzeń tej działki, która ma kształt nierównoramiennego trapezu, a schody i taras mają półkolisty kształt? Podział oparła na bazie trójkątów i okręgów, by te linie nawiązywały do siebie.
 
Skąd pani Danusia czerpie pomysły? Zdradziła, że od kilku lat co roku jeździ na międzynarodową wystawę Chelsea Flower Show w Londynie – to jedna z największych światowych wystaw ogrodniczych. Zapraszani są tu najlepsi projektanci, którzy mogą zaprezentować swoje projekty, aranżacje. Taka wystawa jest kopalnią wiedzy i pomysłów, podpowiedzi, jak zestawiać rośliny czy jak komponować. Po takiej wystawie głowa jest pełna pomysłów. Jednym z takich pomysłów podpatrzonych u innych projektantów, była kostka „zawieszona” na wodzie.
 
Pani Danusia projektuje ogrody, a jej mąż Witek jest specjalistą od techniki - zakłada systemy nawadniające, buduje ścieżki, fontanny i stawy. Dlatego w ogrodzie założyli kilka oczek wodnych. Obserwowaliśmy jak powstaje największe z nich, pod murem. Szczegółowe informacje o tym, jak zbudować takie kamienne oczko, znajduje się w tym artykule: OCZKO Z ZAWIESZONĄ KOSTKĄ.
 
Ostatnim etapem prac nad ogrodem i oczkiem wodnym, było zamocowanie lustra przy ścianie. Z zakładu szklarskiego przywieziono dużą taflę o wymiarach 2 x 3 metry. Do ściany przymocowano je na silikonowy klej montażowy. Ważne, by lustro było podparte od dołu i zabezpieczone przez co najmniej 24 godziny – na czas schnięcia kleju. Później już całość jest odporna na warunki atmosferyczne.
 
Pani Danusia jest bardzo konsekwentna. Nie ma dużo przestrzeni, musi więc trzymać się planów. Stworzyła listę roślin, które może sadzić. Z drzew są wyłącznie buki – ze względu na purpurowy kolor ich liści i miłorzęby, a także śliwy wiśniowe. Miłorzęby przebarwiają się na żółty kolor i to właśnie jest kryterium doboru drzew: liście żółte i czerwone. Pozostałe rośliny to ulubiony bukszpan i cis – tego drugiego jest tu sporo w formie strzyżonej.
 
Strzyżonych roślin jest tu bardzo dużo. Trochę to konieczność – inaczej rozrosłyby się nadmiernie, zasłaniając słońce w ogrodzie, a także ocieniając działki sąsiadów. Poza tym pani Danusia bardzo lubi formy strzyżone i chętnie tnie swoje rośliny. Nawet w tym niewielkim ogrodzie pracy jest z nimi dość sporo, ale główne cięcia w roku są dwa, więc wraz z panem Witkiem dają radę nad wszystkim zapanować. A bukszpan, zwłaszcza cięty, jest wręcz znakiem firmowym pani Danusi.
Rośliny iglaste też są cięte, by nawiązywały formą do pozostałych krzewów. Dzięki cięciu pięknie się też zagęszczają. Piękne, zimozielone rośliny sprawiają, że ogród jest ozdobny przez cztery pory roku.
 
W ogrodzie  można podpatrzeć, jak projektantka zaaranżowała trudne miejsce – to wąski pas pomiędzy dwoma domami. Ten wąski pas za domem był najtrudniejszym miejscem do zaprojektowania. Ale udało się – przez podzielenie go na różne przestrzeni; nie ma tu efektu wąskiej kiszki  i powstało zaciszne miejsce doskonałe do wypoczynku podczas upałów. Na ławce można przysiąść i posłuchać szumu wody spływającej po pionowej ścianie fontanny. Całość jest jasna, dzięki jasnej elewacji budynku i sporej plamie szarego żwiru.
Na dużych płaszczyznach jasnego żwiru pani Danusia posadziła grupy ulubionej rośliny o ciemnych liściach - konwalnika.
 
Są tu też inne zakątki, z których właściciele mogą być dumni. Problemem był na przykład ponury widok na dwa potężne betonowe słupy. Pani Danusia posadziła przy jednym bluszcz, a na drugim – winobluszcz. Bluszcz rośnie wolniej, a winobluszcz – bardzo szybko, trzeba go przycinać, by nie wszedł na przewody. Bluszcz jest wolniejszy, ale z czasem też znacznie urośnie. Z kolei śmietnik zamaskowała, robiąc na jego dachu… dwupoziomowy ogród. Dzięki temu nie widać właściwie zwykłych dachówek.
 
Zanim ogród uzyskał tak wyrafinowaną formę, przejściowo miał nawet piaszczystą plażę na tarasie. Było to 3 lata temu. Pani Danusia otoczyła się wtedy donicami z burzą kolorowych kwiatów, kolekcją agaw i dracen. Kilka miesięcy później położono tam kostkę i posadzono zielone kaczory z bukszpanu. Kolory się uspokoiły, pozostało ich tylko kilka. Dominuje ciemna zieleń bukszpanów i cisów. Reszta roślin też jest soczysto zielona, cytrynowa. Wśród kwiatów dominuje biel i granat.
Pani Danusia zdradza, że trzymając się takich z góry wyznaczonych ograniczeń, łatwiej jest wybierać, kupować i planować sadzenie. Co więcej, ogród wygląda elegancko. Pani Danusia od dawna stosuje też metodę dekorowania ogrodu roślinami ustawianymi w doniczkach. Tam, gdzie brakuje koloru wstawia kwitnącą roślinę, która wygląda jakby rosła w gruncie. Kiedy przekwitnie, zawsze może wymienić ją na nową. Podobnie nieraz postępuje z drzewami i krzewami. Ogród nie jest więc zaplanowany w każdym detalu, sporo rzeczy jest przymierzanych, sprawdzanych i przestawianych.
 
W tej ogrodowej scenografii ważne są też inne ozdobne elementy. Większość z nich pochodzi z angielskiej wystawy Chelsea Flower Show. Pani Danusia uwielbia wręcz stare narzędzia, donice…. Przywozi je nawet z Londynu.
 
Pani Danusia już do końca wypełniła swój 500-metrowy ogród roślinami. Wyszła też na drugą stronę ogrodzenia, gdzie posadziła pnące róże i pienne wiśnie. Czy na przyszłość pozostała jej tylko wymiana roślin? Otóż nie – nie zamyka się w swoich murach, sadzi też rośliny u sąsiadów, na ulicy.  Na przykład u sąsiada naprzeciwko furki posadziła hortensję, sadzi drzewa – i sąsiadom jest miło, i nasza gospodyni ma lepszy widok. Jeśli posadzi taką samą odmianę drzewa, jaka rośnie u niej, to powstaje swoiste optyczne połączenie ogrodów.
 
Obejrzeliśmy ten ogród zimą, wiosną i latem. Jesienią zastaliśmy państwa Młoźniaków przy corocznej akcji przenoszenia ogromnej agawy do garażu. Ponieważ był już listopad i nocą zdarzały się przymrozki, agawę trzeba było okrywać plandeką. Roślinę oprócz przeprowadzki czekała jeszcze jedna niespodzianka – wymiana donicy. Akcja wymagała pomocy kilku osób, a nawet ciężkiego sprzętu. Żeby podnieść ogromną roślinę, jej nasadę owinięto pasem zakończonym uchwytami do podnośnika. Bryła korzeniowa była mocno przerośnięta i roślina potrzebowała świeżego podłoża. Nowa, dwa razy większa od poprzedniej donica, wykonana z twardego drewna, będzie służyła roślinie przez następne 20 lat. A po przesadzeniu agawa dotarła na zimowy spoczynek do widnego garażu, razem z jukami i kordylinami.
 
WYSTAWA DEKORACJI ŚWIĄTECZNYCH
 
Na magiczne Święta, jak co roku, wybraliśmy się z kamerą do warszawskiego Wilanowa, gdzie w pałacowej Oranżerii przez 2 tygodnie można było oglądać wystawę dekoracji bożonarodzeniowych. Tym razem autorami tych pięknych prac były szkoły florystyczne oraz floryści z całej Polski. To wspaniała okazja do podpatrzenia pomysłów profesjonalistów i zastosowania ich we własnym domu czy biurze.
 
Dużą część wystawy zajmowały prace Szkoły Florystycznej Małgorzaty Niskiej (www.flor-niska.pl). Swój kunszt pokazywała nie tylko grupa mistrzowska ale również floryści z kursów dziennych i weekendowych.
Pani Małgorzata Niska wyjaśniła, że w tym roku tematem przewodnim wystawy była kula i ogląd. Kolorystyka dominująca to oczywiście klasyczna czerwień, a także kolor kremowy aż po srebrzysty. Na nas szczególne wrażenie zrobił pomysłowy wieniec. Wykonano go z przytwierdzonych do podkładu kulek waty, które pokryto klejem, a następnie cukrem. Brzegi wieńca ozdobiono drobnymi gałązkami i bombkami.
Inne oryginalne prace wykonały 3 florystki, które wspólnie postanowiły przygotować duży tryptyk z wizerunkami choinek. Pani Dominika Będkowska – mistrz florystyki – mówiła, że każda z tych prac jest inna, ale robiona na tym samym tle. W pierwszej kompozycji wykorzystano modrzew i jego szyszki, w drugiej – igły sosnowe mocowane na ozdobnych koralikach, a w trzeciej – lunarię i również koraliki.
Takie płaskie, choć wielkoformatowe dekoracje, zabierają mało miejsca i są przeznaczone do biur czy sklepów. Mogą nawet zastąpić choinkę.
 
W tym roku postanowiono szczególnie zaakcentować nasze polskie tradycje świąteczne, przygotowując aranżacje z wykorzystaniem czerwonych jabłuszek. Skąd pomysł na jabłuszka? Kiedyś ludzie nie mieli przecież bombek, więc wykorzystywali dekoracyjne elementy, które znajdowały się wokół. Wieszali gałązki sosny lub jodły i dekorowali je jabłuszkami, orzechami, dekoracjami papierowymi.
Inną, tradycyjną dekoracją są snopki z czterech różnych zbóż ustawiane w czterech kątach. Nowoczesne, niewielkie snopki przygotowane przez florystów warto ustawić w mieszkaniu. To staropolski zwiastun dobrego szczęścia i powodzenia w życiu.
Bardzo efektowne i łatwe w wykonaniu są gałęzie udekorowane jabłkami, orzechami, gwiazdkami ze słomy.
Warto przyjrzeć się też najnowszym trendom w kompozycjach świątecznych. Na przykład lansowanym od kilku lat hiacyntom, jako rośliny na Boże Narodzenie.
 
Pani Magdalena Birula-Białynicka (www.wrzosowisko.com.pl) wyjaśnia, że hiacynty to nie tylko symbol wiosny, ale też kwiat, który pięknie pachnie, ładnie kwitnie, więc z powodzeniem można go teraz wykorzystać. Można go umieścić w doniczce imitującej bombkę – wykonanej z kolorowego papieru. Jako forma może posłużyć nadmuchany balon, który obkleja się papierem, serwetkami. Kiedy na drugi dzień klej wyschnie, balon przekłuwamy i wyjmujemy z formy. Jeżeli do pojemnika chcemy włożyć doniczkowego hiacynta, nie podlewamy go - ale nie martwy się, to roślinie cebulowej akurat nie przeszkadza. A gdy jednak pojemnik ma być narażony na kontakt z wodą, bibułki trzeba połączyć klejem wodoodpornym, na przykład syntetyczna żywicą.
 
Na wystawie mogliśmy też zobaczyć hiacynty umieszczone w wieńcu w postaci różowej kaskady czy też jako element koronkowych rzeźb na metalowych nóżkach.
 
Nie mogło też zabraknąć eleganckich aranżacji, które bardziej kolorem niż formą nawiązywały do stylistyki bożonarodzeniowej. Wykonali je studenci Podyplomowych Studiów Florystycznych SGGW pod kierownictwem dr Ewy Skutnik (http://woiak.sggw.pl/studia/studia-podyplomowe/florystyka-sztuka-ukladania-kwiatow).
 
Wiszące i stojące dekoracje z hipeastrum, z czerwonych gałęzi derenia odmiany Sibirica i owockami ostrokrzewu, na pewno sprawdzą się w biurach i nowoczesnych mieszkaniach. Z tych samych pędów wykonano też niezwykłe choinki ozdobione czerwonymi bombkami.
 
Naszą uwagę zwróciły też delikatne kompozycje w pastelowych kolorach. Ich autorka, pani Joanna Lewandowska (www.kwiatowa-manufaktura.pl) wykonała je na gąbce, używając takich materiałów jak jemioła, tilandsja i śnieguliczka. Śnieguliczka koralowa, choć tak dekoracyjna, jest mało znana. Jej drobniutkie owoce rosną od spodu pędów. Późną jesienią cienkie gałązki ścinamy i obrywamy liście. Owoce mają piękne kolory.
Inną pracą tej florystyki są kule ze styropianu obłożone liśćmi topoli białej. W kompozycji znalazły się kłębki włóczki, storczyk falenopsis, jemioła, igły sosny i włókno kokosowe. Całość również umocowano namoczonej gąbce, jako wykończenie stosując mech.
 
 
***
Kiedy oglądać powtórki odcinka na antenie TVN Meteo?
Szczegółowe dni i godziny emisji znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.

Cały odcinek programu można też zobaczyć na www.tvnmeteo.pl w zakładce Magazyny.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Cztery pory roku w geometrycznym ogrodzie (odc. 354)
oglądałam odcinek, podziwiałam, zachwycałam się! Długo szukałam tych kul metalowych, które wg mnie robią świetną robotę i znalazłam :) polecam, u mnie wypoczywają na zielonej trawce i pływają w oczku, nie zwiewa ich wiatr i nie rdzewieją http://sklep.ilprimo.pl/pl/p/PRESIO-ozdobna-blyszczaca-KULA-METALOWA-rozmiar-4/12
2019.12.11
~ iza80
Re: Cztery pory roku w geometrycznym ogrodzie (odc. 354)
Piękny ogród. Uwielbiam takie połączenia i formy. Gratulacje dla Właścicieli
2019.12.11
~ Mariola
Re: Cztery pory roku w geometrycznym ogrodzie
Przepiękny ogród , rewelacja !!!! Prosimy o wiecej porad dotyczących i wymagań pielęgnacji i pokazywanych roślin .
2019.12.11
~ Knirps
Re: Cztery pory roku w geometrycznym ogrodzie
Bardzo podoba mi się zagospodarowanie terenu.Jestem ciekawa,czy Pani która jest projektantką swojego ogrodu,zakupiła małe roslinki i sama od podstaw zaczeła je formować,czy już posadziła takie duże roslinki.Naprawdę gratuluje pomysłu!
2019.12.11
~ paty31

Poprzedni odcinek

Ogród przy brzozowym zagajniku (odc. 353)

Ogród przy brzozowym zagajniku (odc. 353)

W tym tygodniu odwiedzamy panią Magdę i pana Rafała Marczewskich, którzy mieszkają w osiedlu domów jednorodzinnych. Działkę na swój dom wybrali z powodu...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg