Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród z pagórkami i naturalny ogród ze stawem (odc. 358)

dodano: 20.01.2012

Odwiedzamy dwa różne ogrody: miejski, położony tuż przy drodze, od której właściciele chcieli się odgrodzić i niemiecki ogród na podmokłym gruncie.

ODCINEK 358:
 
Gdy ktoś przejeżdża ruchliwymi ulicami tego miasta, może zaciekawić go wysoki mur oporowy, widoczny za kutym ogrodzeniem i wyrastające za nim pagórki, porośnięte sosnami i krzewami derenia białego odmiany ‘Sibirica’ (Cornus alba), o czerwonych pędach.
Mur ma liczne odpływy dla wody, a pomiędzy artystycznie dobranymi kamieniami posadzono skalne rośliny. Poniżej, w cienistym miejscu, właśnie rozkwitły łany barwinka. Wiosną, kiedy nie ma jeszcze liści na rosnących przy ulicy lipach, zza pagórków wygląda spadzisty dach domu. Można przypuszczać, że za murem kryje się piękny ogród. Zajrzyjmy zatem do środka.

Działka ma nietypowy kształt i zaczyna się długim podjazdem z kamiennej kostki prowadzącym do domu. Ogród znajduje się od strony ruchliwej ulicy i to stanowiło główne z wyzwań podczas projektowania, bo na tę ulicę wychodziło salonowe okno. Projektant, Bartek Dankiewicz zdecydował się więc przede wszystkim na pofalowanie terenu.
Aby całość nie wyglądała jak nasyp kolejowy, to pagórki zostały „rozrzeźbione”, by przypominały naturalny układ i stopniowo zanikały ku tarasowi. Dodatkowo, aby osłona od drogi była trwalsza, pojawił się pomysł na sosnowy lasek – posadzono w nim sosnę czarną (Pinus nigra), która jest dość wytrzymała i dobrze radzi sobie w  mieście (tam, gdzie powietrze jest suche, pełne spalin). Laskowi towarzyszy wrzosowisko.

Zaplanowany układ oznaczał duże prace ziemne, obejmujące ogromną ilość ziemi. Dlatego najpierw powstał bardzo dokładny projekt warstwicowy terenu. Potem jeszcze projektant w czasie pracy podejmował dodatkowe decyzje przy pracy nad każdym kolejnym pagórkiem. To przypominało pracę rzeźbiarza.
Na tych pagórkach zastosowano dość oszczędny dobór roślin. Ekipa pracująca przy projekcie uznała, że ogród będzie spokojny, nie przeładowany nadmierną liczbą roślin. To nawiązywało do charakteru samego domu, jego wnętrz.  

Rośliny uporządkowano w grupy nazwane gajami, a na tarasie znalazł się zbiór kilku gatunków sosen kształtowanych przez gospodarza na drzewka bonsai. Wiosną rozświetlającym akcentem są tu białe kwiaty świdośliwy (Amelanchier sp.). To doskonałe krzewy na słabą piaszczystą glebę, odporne na mróz i suszę. Latem z kwiatów tworzą się grona ciemnopurpurowych, jadalnych i słodkich jagód, chętnie zjadanych przez ptaki, zaś jesienią krzew ozdabiają przebarwiające się na pomarańczowo liście.

Drugim ciekawym gatunkiem, który rośnie w tym ogrodzie jest grujecznik japoński (Cercidyphyllum japonicum). Projektant bardzo lubi ten gatunek, bo to piękne, szybko zmieniające się drzewko. Młode listki mają lekko miedzianą barwę. Potem stają się zielonoszare, lekko drżą, jak osikowe. Jesienią liście mienią się całą feerią fantastycznych, soczystych barw – zwłaszcza, jeśli sprzyja temu pogoda. Grujecznik ma też ładną korę.

Drugim wyzwaniem było sadzenie drzew na świeżo ukształtowanym w pagórki terenie. Część drzew trzeba było podnosić dźwigiem, a niektóre ogromne okazy z potężną bryłą korzeniową wnoszono na pagórki ręcznie, bo dźwig nie sięgał wszędzie.

W dużym ogrodzie niepotrzebne są ścieżki, chodzi się po trawie lub żwirowej nawierzchni, która wygląda tak naturalnie, jakby leżała tu od zawsze. Żwir jednak jest nieprzypadkowy, precyzyjnie dobrano go do barwy kamieni w ogrodzie. Projektant wyszukał bardzo drobną frakcję o ciepłym beżowym kolorze. Dzięki temu uzyskał piękne tło dla grujeczników i pojedynczo rozrzuconych, strzyżonych kulistych cisów.
 
Pod domem żwir przechodzi w rabaty z cienioznośnymi barwinkami, runianką, żurawką i bluszczem. Z drugiej strony, tuż nad jeziorkiem i kaskadą, skojarzono go z ogromnymi głazami żółtawego granitu. Ten trochę orientalny krajobraz, przypominający górskie rumowisko skalne z mocno bijącym źródłem, zamyka długi wjazd do posesji od strony bramy. Wijący się wzór na wjeździe wykonano z dwóch rodzajów regularnej kamiennej kostki.
Ponieważ z założenia nawierzchnie miały mieć ciepłą barwę, projektant wybrał polski granit drobnokrystaliczny w odcieniu ciepłego beżu. Ten sam materiał wykorzystano w kilku miejscach: na drodze podjazdowej, w elementach małej architektury (nawet w projektach stolików), na tarasach. To sprawia, że całość jest spójna.
Z tego samego granitu obrobionego na większą kostkę, wykonano obrzeże tarasu, które schodzi kilkoma stopniami do ogrodu. Stąd jest blisko do kuchni, dlatego wybrano tu miejsce dla ziołowego ogródka. Widzieliśmy, że wyrastały tam aromatyczne pędy wieloletnich ziół - lebiodki, mięty, melisy i szałwii. Zioła porastają też kilka pagórków. Na słabej glebie w tym ogrodzie doskonale czuje się macierzanka piaskowa (Thymus serpyllum). Nasłonecznione skłony obsadzono dziesiątkami sadzonek, które po kilku latach zlały się w naturalne płaty. Co ciekawe, można po nich chodzić, bo macierzanka doskonale znosi deptanie, i najważniejsze - wydziela wtedy wspaniały zapach. Warto więc przysiąść na macierzance, poskubać jej listki i rozetrzeć w palcach. Latem macierzanka znowu zachwyca wyglądem - już w końcu czerwca pokrywa się liliowymi kwiatami.
Ten surowy górski krajobraz urozmaica wartki strumień napędzany pompą ukrytą na dnie jeziorka. Pomiędzy pagórkami dzieci lubią się bawić w chowanego, a nawet mają ukrytą bazę.

Oczywiście w ogrodzie zawsze pojawiają się jakieś trudności. Tu sporo kłopotu sprawiała sinozielona trawa wydmuchrzyca piaskowa (Leymus arenarius), która okazała się tak ekspansywna, że gdyby nie interwencja ogrodników, zarosłaby całe pagórki. W rezultacie ograniczono ją głębokim na metr metalowym kręgiem, żeby nie przerastała na boki.

Dopóki nie rozwiną się liście na drzewach, problemem dla właścicieli są też nieciekawe budynki od strony drogi. Czekają jednak cierpliwie, kiedy urosną sosny i stworzą wiecznie zieloną gęstą zasłonę.
 
Przy okazji wizyty w tym ogrodzie, prezentujemy też wyjątkowo niepracochłonny sposób na koszenie trawnika. Szczegóły znajdują się tutaj: KOSIARKA.
 
*
 
Z ogrodu, gdzie sztucznie zbudowano górski krajobraz przenieśmy się poza miasto, na teren z zupełnie innymi problemami. Tu gleba jest ciężka, gliniasto-żwirowa, a ogród podmokły. Jesteśmy w Niemczech, koło Dusseldorfu, gdzie polska ekipa wykonuje projekty ekologa i architekta krajobrazu Marcina Gąsiorowskiego. Marcin Gąsiorowski jest absolwentem architektury krajobrazu na SGGW i studiów podyplomowych Ekologii na Uniwersytecie w Essen.
Po generalnym remoncie tego zabytkowego domu, jego właściciele postanowili założyć ogród, w którym mogliby spędzać dużo czasu. Potrzebny był basen do pływania, miejsce na ognisko, ścieżki. Ale zagospodarowanie terenu nie było łatwe. Było tu bardzo grząsko, nie można było wręcz chodzić po ogrodzie bez kaloszy!

Pracowała tu ekipa Ireneusza Kosiora z Gorzowa Wielkopolskiego specjalizuje się w wykonywaniu skomplikowanych układów wodnych. Najpierw oczyszczono teren z niepotrzebnych drzew i krzewów. Między innymi wycięto tuje, które nie pasowały do krajobrazu. Odkryto też zarośnięty krzewami, naturalny zbiornik u podnóża góry. Na dosyć stromej skarpie trzeba było najpierw założyć różnego rodzaju odwodnienia. Na całej przydomowej części ogrodu założono podziemny drenaż.

Do naturalnego odwodnienia ogrodu przyczyniają się też stare malownicze wierzby białe (Salix alba). Ich korzenie działają jak pompa, pobierają wodę z podłoża i odprowadzają ją do liści. Wierzby wyparowują najwięcej wody spośród naszych rodzimych gatunków drzew liściastych. Rosnące tu olsze i jesion są również pomocne w odwadnianiu skarpy. Sporo wilgoci odparowuje też naturalna, rzadko koszona łąka.

Ekipa pana Irka podjęła jeszcze inne działania porządkujące obieg wody na skarpie. Ponieważ teren jest górzysty, zbudowano potok, który zaczyna się kilkadziesiąt metrów dalej i prowadzi aż do stawu.
Szczegółowe wskazówki dotyczące tego, gdzie i jak zakłądać ekologiczne stawy kąpielowe, znajdują się w tym artykule: STAW.
 
Marcin Gąsiorowski od 20 lat propaguje ideę ogrodów naturalnych. Na rabatach, zamiast ozdobnych odmian, chętnie sadzi rośliny dzikie. Blisko domu potrafi posadzić okazały łopian pajęczynowaty (Arctium tomentosum), osiągający 2 metry wysokości. Koszyczki kwiatostanowe łopianu mają na zewnątrz ostre haczyki i całe osnute są długimi włoskami przypominającymi pajęczynę.  Koło stawu sprawdza się dziki sadziec konopiasty (Eupatorium cannabinum), piękna wysoka bylina błotna. Jej zaletą jest długi okres kwitnienia, od lipca do września, oraz wytwarzanie nektaru wabiącego pszczoły.

Sprzymierzeńcami w ogrodzie naturalnym są zwierzęta. Pracowite kury wydziobują nasiona i niszczą wiele szkodników. Zjadają jaja ślimaków oraz zimujące na glebie larwy i gąsienice owadów.
Stado owiec zastępuje na łące za domem kosiarkę.
Ekologicznym rozwiązaniem jest też kolektor słoneczny zamontowany na dachu szopy, służący do ogrzewania wody w domu.

A inny naturalny element tego ogrodu to pięknie dobrane kamienie. Pan Irek jest majstrem budowlanym, choć budowa ogrodów pochłonęła całkowicie. Lubi wykonywać ciężkie i skomplikowane prace. Kamienie wybiera wspólnie z artystą Jackiem Płazą. Jeżdżą razem do kamieniołomów, czasem nawet na kilka dni, aby jak najlepiej dobrać porządny kamień. Pan Irek podkreśla, że kamień musi pasować i pochodzić z tych okolic, w których buduje się staw. Układanie to też niełatwe zajęcie, bo każdy blok jest wielokrotnie przestawiany, obracany – to może zająć nawet kilka dni.

Duże kamienie w skali ogrodu wyglądają lepiej niż małe. Mają ładne formy, przypominają naturalne skały. Płyty maskujące brzeg ważą aż 500- 600 kilogramów, żeby stojący człowiek nie przeważył ich ciężaru i nie wpadł do wody.
 
W skali ogrodu duże kamienie wyglądają lepiej niż małe. Mają ładne formy, przypominają naturalne skały. Płyty maskujące brzeg ważą aż 500- 600 kilogramów, żeby stojący człowiek nie przeważył ich ciężaru i nie wpadł do wody.


  A jakie ekopozytywy zauważyliśmy w obydwu ogrodach?
-    obydwa ogrody są mało pracochłonne, przeważają w nich drzewa i krzewy;
-    rośliny dobrano do rodzaju gleby i jej wilgotności;
-    ukształtowanie terenu przypomina naturalny krajobraz;
-    rośliny oczyszczają powietrze i wodę w ogrodach;
-    ogrody są przyjazne dla zwierząt;
-    nawierzchnie buduje się z miejscowych materiałów jak żwir i kamień;
-    sztucznie założone zbiorniki i strumienie funkcjonują jakby stworzyła je natura;
-    spędzanie czasu w ogrodzie chroni naturę przed nadmierną jej eksploatacją przez ludzi.
 
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
 
 
 
***
Kiedy oglądać powtórki odcinka na antenie TVN Meteo?
Szczegółowe dni i godziny emisji znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.

Cały odcinek programu można też zobaczyć na www.tvnmeteo.pl w zakładce Magazyny.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Ogród profesora projektowania i wizyta w Rypinie - cd. (odc. 357)

Ogród profesora projektowania i wizyta w Rypinie - cd. (odc. 357)

Odwiedzamy ogród profesora Edwarda Bartmana, a także kontunuujemy wizytę w ogrodzie państwa Ryncarzy.

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg