Premiera: TVN METEO, niedziela o 9:05
Powtórka: patrz "o nas"

Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)

dodano: 01.06.2012

Projektowanie zieleni na niewielkiej przestrzeni to nie lada wyzwanie. W ogrodzie można wykorzystać np. drzewa szpalerowe albo żywopłoty. Z kolei we wnętrzach można się pokusić o stworzenie tropikalnej zielonej ściany. Co prawda naśladowanie tropików w polskich warunkach klimatycznych nie jest proste, ale może się to udać, czego przykładem jest szklana oranżeria, którą prezentujemy w tym tygodniu w „Mai w ogrodzie”

ODCINEK 377:
 
W tym tygodniu odwiedziliśmy ogród państwa Mirosława i Anny Pochelskich w Grójcu. Kiedy na zewnątrz siąpił drobny i nieprzyjemny deszcz, skorzystaliśmy z okazji by schować się pod szklanym dachem oranżerii w towarzystwie Bartka Dankiewicza (www.ogrodydankiewicz.pl),  projektanta i wykonawcy tego założenia, który opowiedział nam o swoich niezwykłych, zielonych ścianach. Sam pomysł pochodzi od Patricka Blanca - francuskiego botanika, którego fascynacją była zieleń lasów deszczowych. Swoją pasją zainspirował bardzo wielu architektów na całym świece.
 
Taka zielona ściana w oranżerii, to konstrukcja, która ma także aspekt praktyczny – oszczędza miejsce. Setki, a czasami tysiące roślin tworzą przyjazny mikroklimat we wnętrzu i jednocześnie nie zajmują przestrzeni do wypoczynku. W szklanym pawilonie znalazło się miejsce na komplet foteli z niewielkim stolikiem, drewniany taras z wygodna kanapą a nawet na niewielkie jacuzzi. Natomiast przy wejściu do ogrodu, na ścianie pomiędzy roślinami, po kamiennej kaskadzie spływa woda. Wieczorem jest jeszcze piękniej. Kiedy zapada zmrok i zapalają się światła w ogrodzie, w oranżerii można poczuć się jak na wycieczce w tropikalnych krajach.
 
Firma Bartka zastosowała system kieszeni, w których przygotowano odpowiednie podłoże dla roślin. Taki układ pozwala wydzielić stanowiska nie tylko dla całych grup roślin, ale również dla poszczególnych egzemplarzy. Posadzone w kieszeniach sukulenty nie wymagają zbyt dużo wody.
 
Ciekawie została wykorzystana droga z ogrodu do domu. Przejście zostało wykonane za pomocą szklanej kładki, pod którą rozciąga się zielony dywan pełen różnorakich gatunków roślin. Kilkucentrymetrowej grubości szkło wytrzymuje nacisk kilkunastu osób. Rośliny rosnące obok przejścia niejako wchodzą pod kładkę, tworząc zielony dywan. Ponieważ nie wszystkie rośliny wytrzymują takie  warunki, Bartek wykorzystał solejrolię rozesłaną (Soleirolia soleirolii) – to niska, poduchowata roślina, która pojawia się w kilku miejscach tego ogrodu – oraz konwalnik (Ophiopogon planiscapius Nigrescens’).
 
Bartek postanowił wzbogacić zieloną ścianę w jeszcze jeden element - motyle egzotyczne, które od razu kojarzą się z dżunglą i tropikami. Jednym z gatunków jest Pawica prometea (Callosamia promethea), która pochodzi z pogranicza Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Motyle w postaci poczwarki lub dorosłych osobników można kupić u wyspecjalizowanych hodowców. Owady mieszkają w klatkach zwanych hodowlarkami, gdzie utrzymuje się odpowiednia wilgotność i temperaturę. Gąsienice umieszcza się na roślinach i żerują tam przez około 2 miesiące. Kilka razy zrzucają skórę, a po przejściu ostatniej wylinki tworzą kokony i zmieniają się w poczwarkę. Po około 3-4 tygodniach wychodzi z niej motyl, który żyje przez kilka tygodni. Motyli nie trzeba karmić, bo się nie odżywiają,  a w wilgotnych warunkach, jakie panują w ogrodzie mają szanse się nawet rozmnożyć. Prezentowane w programie motyle pochodzą z kolekcji Zbigniewa Zalewskiego – znanego hodowcy ze Śląska. Więcej o kolekcji znajdą Państwo tutaj: www.zibi.entomo.pl.
 
Kiedy przestało padać, razem z Bartkiem wyruszyliśmy na zwiedzanie ogrodu. Działka razem z domem ma niewiele ponad 1100 metrów kwadratowych z czego większość zajmuje dom z garażem. Od strony zachodniej do domu przylega oranżeria, a za nią znajduje się taras ze ścianą wodną. Środkową część zajmuje salon ogrodowy otoczony szpalerami z grabów. W narożniku posadowiono dużą ośmiokątną altanę. Dookoła domu można przejść podcieniem na szeroki podjazd.
 
Projektując ogród Bartek zaczął od oranżerii, gdzie został narzucony styl nowoczesny, który kontrastował z klasyczną budowlą domu. Dlatego też zieleń konsekwentnie wysłania bryłę budynku i przełamuje jej formę. Ściany zewnętrznego salonu tworzy kompozycja z formowanych grabów. Rośliny te zostały rozpięte na bambusowym rusztowaniu i uformowane już w szkółce. Konstrukcja pomaga utrzymać formę roślin w czasie strzyżenia. Ich piękny układ widać wyraźnie wieczorem, kiedy są oświetlone zespołem lamp zamocowanych na ścianie ogrodu. Dodatkowy szpaler od strony płotu stanowią glediczje o ażurowej koronie.
 
Na idealnie przystrzyżonym trawniku dodatkowy akcent stanowią trzy wiśnie tybetańskie (Prunus serrula ‘Tibetica’). Aby docenić ich piękno warto zobaczyć je zimą w stanie bezlistnym. Wtedy wyraźnie widać ich przepiękną korę – mahoniową, błyszczącą, a z wiekiem robi się ona coraz ładniejsza.
 
Zima pozwala też odkryć inne zakątki ogrodu, na które często nie zwracamy uwagi wiosną i latem. Na przykład godny uwagi jest mały żywopłot, z ostrokrzewu Meservy (Ilex ×meserveae), który wytrzymuje ciężkie warunki pogodowe. W formie parasola ochronnego nad ostrokrzewem rośnie trzmielina pospolita (Euonymus europaeus), która ma charakterystyczne pomarańczowe owoce i utrzymuje się na pędach nawet przez całą zimę. Rośnie tu też acena sina (Acaena magellanica) - charakteryzuje się tym, że w bezśnieżne i niezbyt mroźne zimy zostaje zimozielona.
 
Zimą  widać też nagie gałęzie i potężne pnie formowanych grabów, które posadzono wzdłuż ogrodzenia. Jednak dopiero wiosną, kiedy drzewa ubierają się w liście, można dostrzec ich ciekawy układ kompozycyjny. Zastosowano tutaj formę naprzemienną, zachodzącą na siebie, która służy zasłonięciu niepasującego do koncepcji ogrodu ogrodzenia. To starannie uformowane prostopadłościany – już dorosłe, okazałe, bo gdyby prowadzić rośliny w ogrodzie od młodości, prawdopodobnie forma przemienności nie zostałaby zachowana lub w ogóle wprowadzona. Dzięki tej formie, w której ważną funkcję plastyczną gra światło, żywopłot jest zmienny w ciągu dnia.
 
W narożniku działki posadzono potężnego cisa, prowadzonego przez lata w szkółce na shear form – czyli strzyżoną formę parasola. Ten sposób formowania jest obecnie bardzo popularny wśród twórców nowoczesnych ogrodów. Niestety, wiąże się z ogromnymi nakładami pracy. Osiągnięcie takich rozmiarów drzewa to co najmniej kilkanaście lat pracy ogrodników, którzy ogałacali dolne gałęzie z drobnych przyrostów i strzygli wierzchołek. Samo przetransportowanie takiego rozmiaru krzewu było ogromnym przedsięwzięciem, a ustawienie w ogrodzie zajęło cały dzień. Jednak było warto – krzew stanowi główny akcent w ogrodzie.  Zamyka osie widokowe z ogrodu zimowego i przedogródka.
 
Bartek znany jest z tego, że stale poszukuje ciekawych materiałów i roślin. Szerokie, kamienne płyty prowadzące do oranżerii pochodzą z kopalni łupka kamiennego w Kotlinie Kłodzkiej. Tam materiał ten jest traktowany jako odpadowy, gdyż w wyniku skręcenia włókien nie nadaje się do pocięcia na cienkie płytki. Natomiast bloki można bez problemu wykorzystać na ścieżkę w ogrodzie. Są ciężkie, więc dobrze się trzymaja w podłożu.  Materiał ten jest bardzo odporny na warunki atmosferyczne oraz wietrzenie.
 
Z tego samego materiału wykonano też w ogrodzie dwie niezwykłe kaskady. Jedna z nich to skomplikowana, stworzona z wielu przyciętych płyt rzeźba, po której przelewa się woda. Druga natomiast to klasyczna „mokra ściana” z zamkniętym obiegiem wodnym. Bartek postanowił pokazać nam przy okazji jedną z prac pielęgnacyjnych przy obsłudze tych układów wodnych. W tym celu przyniósł kilka worków gruboziarnistego keramzytu ogrodniczego firmy Leca i zaczął je wysypywać do niewielkiego zbiornika u podnóża kamiennej ściany. Stosowanie go ma na celu odtruwanie wody, dzięki mikroorganizmom gnieżdżącym się w otworach kremzytu, odpowiedzialnym za przemianę azotu. Dzięki temu woda nie jest wystarczająco żyzna dla glonów.
 
Spływająca ze ściany woda powoduje, że drobne bryłki keramzytu unoszą się na wodzie i obracają w niej. Jednocześnie napowietrzają i nie pokrywają się warstewką glonów. Ten drobny ruch powoduje doczyszczanie się materiału i w efekcie może on dłużej służyć jako bio-filtr w zbiorniku. Jako filtr wystarczy jego kilkucentymetrowa warstwa.
 
Kiedy do domu wróciła właścicielka ogrodu, pani Anna, postanowiła skorzystać z okazji zapytać Bartka o kilka spraw, które zaniepokoiły ją w ogrodzie. Problemem okazał się obumierająca roślina na zielonej ścianie. Ale to nie był wielki problem, bo każdą roślinę można bez problemu wymienić. Jak się okazało to jest całkiem naturalny proces, ponieważ nie wszystkie rośliny mogą przeżyć w takich ekstremalnych warunkach. Jedne doskonale się przystosowują, a inne po prostu obumierają lub są dławione przez silnie rozrastające się konkurencje warunki. Dlatego też trzeba szukać gatunków, które będą się dobrze czuły w konkretnym miejscu.
 
Pani Anna zauważyła też że w jednym miejscu na ścianie rośliny są w nieco gorszej kondycji. W związku z tym, że w oranżerii nie można zastosować żadnych chemicznych oprysków, Bartek zaprosił specjalistę z firmy Cintamani, pana Wojciecha Biska, który prowadzi uprawy ekologiczne. Poradził, jak zmniejszyć ryzyko zapadnia roślin na choroby grzybowe. Zaproponował w tym celu opryskiwanie roślin wyciągiem z pestek i miąższu grejpfruta, dzięki czemu rośliny mają większą odporność na choroby grzybowe. Preparat Biosept Active dostępny jest w formie koncentratu rozpuszczalnego w wodzie i stosuje się go mieszając od 5 do 10 ml środka w 10 l wody. Jego koncepcja narodziła się poprzez podglądanie natury. Rośliny cytrusowe takie jak grejpfrut doskonale sobie radzą z różnego rodzaju chorobami grzybowymi i zakażenia bakteryjnymi. Odpowiedzialne są za to substancje zwane bioflawonoidami. Mają one w zestawieniu z ogromną ilością witaminy C silne właściwości antybiotyczne. Wykorzystali to naukowcy tworząc preparat Biosept Active, który zawiera 33% ekstraktu z tego owocu. Stosuje się go zarówno w celu wzmacniania systemu odpornościowego roślin, jak i przy zwalczaniu wielu chorób grzybowych oraz bakteryjnych. Rośliny powinny być opryskane tym preparatem bardzo dokładnie, bo substancja musi dotrzeć do miejsc podatnych na choroby. Pan Wojtek zaleca również powtórzenie oprysku po 7-10 dniach.
Biosept jest bezpieczny i można spokojnie stosować go w domu, nie trzeba wietrzyć czy zamykać pomieszczeń. Okazało się, że również tym preparatem można podlać również inne rośliny, np. aceany, które mocno ucierpiały w czasie tegorocznej zimy. Biosept stymuluje także rozwój korzeni, to ważne, bo osłabione rośliny na pewno bardziej będą narażone na choroby i szkodniki.
 
Następną sprawą, która zaniepokoiła gospodynię okazały się drobne roślinki wyrastające na pniach potężnych diksonii – czyli paproci drzewiastych (Dicksonia antarctica). Rośliny te są „żywymi skamieniałościami” z epoki dinozaurów. Z zasychających liści tworzy się rodzaj pnia, zwanego kłodziną, na szczycie którego znajdują się parasolowato rozpostarte liście.
A roślinki, które znalazła pani Ania, to epifity, które zostały prawdopodobnie przywiezione z Tasmanii wraz z paprociami – przeżyły w pniu i zaczęły rosnąć.  Mieszkają na pniu, nie szkodząc nijak paprociom.
 
 
W ogrodzie zaczęła powstawać ciekawa konstrukcja: donica z metalowymi ściankami. Cała kompozycja ma być minimalistyczna, zostaną w niej posadzone derenie rozłogowe (Cornus sericea 'Flaviramea'), które są bardzo delikatne. Na początek trzeba było zrobić przymiarkę, jaka wysokość donicy będzie najlepsza. Sam pomysł na tę donicę wywodzi się z angielskich ogrodów warzywnych.  Donice pokazane w odcinku pochodzą z kolekcji „Zielona pasja” www.zielona-pasja.pl.
 
Na dno metalowej konstrukcji rozłożono włókninę ogrodniczą i wysypano warstwę drenażową z keramzytu. Warstwa ta ma za zadanie odprowadzić nadmiar wody z dna donicy. Materiał ten doskonale nadaje się do takiego zastosowania, gdyż jest stosunkowo lekki i nie podlega rozkładowi biologicznemu w glebie. Na keramzyt ułożono drugą warstwę włókniny, która będzie zapobiegać zamulaniu drenażu przez cząsteczki ziemi. Dalsza budowa donicy polegała na zestawianiu modułowych elementów o długości 1 metra i wysokości 20 cm. Płyty ze ocynkowanej i malowanej proszkowo stali łączy się przy pomocy długich szpilek w narożnikach. Można je zestawiać dowolnie, tworząc kwadraty i prostokąty. Wnętrze donicy wypełniono ziemią kompostową z dodatkiem torfu. Rozgorzała dyskusja czy można użyć keramzyt do ściółkowania. Dlatego też Bartek i Maja przeprowadzili próbę na fragmencie rabaty. Okazało się, że keramzyt daje ładne tło, nie podlega korozji, nie wietrzeje i jest obojętny chemicznie, w przeciwieństwie do niektórych ściółek, jest więc bardzo dobrym materiałem.  Co więcej, donica z takim wypełnieniem jest lekka, więc może się sprawdzić nawet na tarasie i dachu.

Podczas usuwania kory z fragmentu rabaty, naszą ekipę spotkała nie lada niespodzianka. Dojrzeliśmy smardze, które doskonale się maskowały w ściółce z kory. Smardze bardzo lubią rosnąć przy tartakach i miejscach zrębu drzewa. Ich zarodniki dostają się razem z korą do naszych ogrodów. Po mimo, że w lasach są pod całkowitą ochroną, na naszej działce możemy je spokojnie zrywać i przygotować z nich smaczną potrawę
 
Z prac pielęgnacyjnych pozostało jeszcze zasilenie rabaty przed ogrodzeniem. Posadzono tutaj różaneczniki katawbijskie o filetowej barwie kwiatów. Pomimo, że gleba została wymieniona pod każdą rośliną, to w pozostałych miejscach jest dosyć słaba. Budowa płotu i chodnika spowodowały narzucenie nieurodzajnego podłoża. Dlatego zaproponowaliśmy Bartkowi zastosowanie nawozu poprawiającego żyzność gleby – Rosahumusu.
 
Zielona ściana w oranżerii opiera się o kwasy humusowe, esencję gleby. Ponieważ jednak istniejący system nawadniający sprawia, że kwasy humusowe są wymywane, dlatego tym bardziej potrzeba ją wzbogacać specjalnymi środkami. Kwasy humusowe zawarte w Rosahumusie poprawiają strukturę gleby i zapobiegają utracie z niej wody. Jednocześnie stymulują namnażanie pożytecznych mikroorganizmów glebowych. Dzięki temu więcej składników pokarmowych jest dostępnych dla roślin.
 
Na glebach zwięzłych kwasy wpływają na napowietrzanie struktury podłoża co ułatwia korzeniom odpowiednie oddychanie. Kwasy humusowe w Rosahumusie są pozyskiwane z minerałów o nazwie Leonardyt. Ich aktywność jest 5 krotnie wyższa od kwasów humusowych pochodzących z innych źródeł, takich jak obornik, czy kompost. Dla porównania: 1 kg Rosahumusu odpowiada około 30 tonom obornika.
 
Zapytaliśmy zabieganych właścicieli ogrodu, jak udaje się im wygospodarować czas na wypoczynek ogrodzie i oranżerii. Dowiedzieliśmy się że całe życie towarzyskie odbywa się na zewnątrz domu, właśnie w oranżerii. Goście bardzo lubią to miejsce i jego fantastyczny mikroklimat.
Właściciele stali się z czasem też bacznymi obserwatorami życia w ogrodzie; uczą się cały czas czegoś nowego. Pani Anna prawie codziennie ogląda wszystkie swoje rośliny i w razie problemów natychmiast informuje o nich Bartka. Dzięki temu udało się na czas zapobiec wielu chorobom i szkodnikom.
 
Kiedy zapada zmierzch, przychodzi pora na zapalenie oświetlenia w ogrodzie. Na prośbę gospodarzy Bartek sprowadził też meble, które swoim stylem dobrze pasują do nowoczesnego ogrodu. Architekt wybrał krzesła z przezroczystego plastiku o stonowanej, spokojnej stylistyce.

Niestety w czasie pracy zaczęły nam towarzyszyć dokuczliwe komary. Potrzebna była pomoc w postaci spreju. Środki z serii AROX Agrecolu, zawiera sprawdzoną i dosyć bezpieczną substancję odstraszającą DEET. Wydziela ona silnie nieprzyjemny dla owadów zapach i zabezpiecza przed ukąszeniami przez okres do kilku godzin. Nie brudzi odzieży.

Niestety, o ile w czasie pracy silny zapach nie przeszkadza, to pryskanie się podczas posiłku może być nieprzyjemne. Dlatego Bartek postanowił zabezpieczyć taras przed tymi dokuczliwymi owadami spiralami owadobójczymi o delikatnym zapachu geranium. Zapalone w kilku miejscach odstraszają komary w promieniu do 15 m. Dodatkowo, do gniazdek elektrycznych przy drzwiach Bartek wstawił elektrofumigator – urządzenie to podgrzewa i odparowuje substancje odstraszającą owady. Przygotowując kolację na tarasie, pani Anna na pewno będzie wielokrotnie przechodziła do kuchni. Przy otwartych drzwiach, przyda jej się taka niewidzialna bariera antykomarowa. 
 
 
 
***
 
Kiedy oglądać powtórki odcinka na antenie TVN Meteo?
Szczegółowe dni i godziny emisji znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
Ogród ładny ale należy do najwększego szusta i złodzieja w Grójcu, który dorobił się na ludzkiej krzywdzie
2014.08.31
~ dziewczyna z grójca
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
Czy tylko ja nie rozumiem o co chodzi w tym wpisie o rezerwacie i jakiejś wycieczce??
2014.08.31
~ Aga
Susana
- O raju Masai Mara. Od jakiegoś czasu oglądam nałogowo Big Cat Diary, ktf3ry się dzjeie właśnie w tym rezerwacie. Teraz to Ci bardzo zazdroszczę tej wycieczki!!
2014.08.31
~ Susana
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
do pana Dankiewicza: rozumiem szeroką pojęta inspirację w swojej pracy, ale upublicznianie się z nie swoim projektem w telewizji.. oj przykro się robi ... dla mniej zorientowanych http://anthonyexter.com/
2014.08.31
~ iksi
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
świetna oranżeria,szkoda że należy do lokalnego mafioza,gankstera,złodzieja. zbudowana na ludzkim nieszczęściu,krzywdzie.
2014.08.31
~ grójecczak
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
Witam ogród rewelacyjny... mam szybkie pytanie... od dawna myślałem o wodzie w ogrodzie i przyznam, że pomysł z płytami kamiennymi spełnił moje wyobrażenia jak to ma wyglądać. Czy możecie podać namiar na kopalnię w której możnaby zakupić takie płyty?
2014.08.31
~ ~JB
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
Ten odcinek był jednym z najciekawszych w mojej ocenie.Szalenie inspirująca aranżacja,przyznaję.Wydaje się jednak równie kosztowna.Nie mniej warto mieć świadomość że takie założenia też powstają.Zachęcam też Maję by choć czasem pokazywały kotki w ogrodzie które są urocze.Zwykle jeśli już są to WYŁĄCZNIE psy! Wielbiciele ogrodów i kotów będą zachwyceni.Żywię też nadzieję iż maja powróci do największych brytyjskich targów zieleni bowiem obiecała nam telewidzom tenże powrót.Pięknie pozdrawiam i czekam na każdy odcinek. :-)
2014.08.31
~ Paul 305
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
Niestety, nie mamy wpływu na szybkość dodawania materiałów do playera - zazwyczaj odcinki pojawiają się na bieżąco. Oczywiście przekażemy prośbę, by przyspieszyli publikację najnowszego materiału, a tymczasem - zapraszamy na stronę tvnmeteo.pl, do zakładki Magazyny: tam w całości można obejrzeć wszystkie odcinki: Maja 377
2014.08.31
Redakcja
Re: Oranżeria i ogród z ciekawym szpalerem (odc. 377)
Czemu nie można obejrzeć odcinka na tvnplayer ? :( Proszę o systematyczną aktualizację.
2014.08.31
~ adam22

Poprzedni odcinek

Najpiękniejszy ogród Sadyby (odc. 376)

Najpiękniejszy ogród Sadyby (odc. 376)

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku, pełen kwiatów i zielonych krzewów. Nie może tez zabraknąć w nim azalii i rododendronów. A jak dbać o...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Polubić pająki

Polubić pająki

Pająki są często nielubianym mieszańcem ogrodu, ale są też pożyteczne. A jak się okazuje, także bardzo ciekawe.

więcej »
Ocena
84%
16%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Pokaz florystyczny

Pokaz florystyczny

Zapraszamy do obejrzenia relacji z pokazu florystycznego.

więcej »
Ocena
50%
50%
Facebook Twitter Blip Digg