Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Relacja z Tropical Islands

dodano: 13.05.2011

Maja wraz z ekipą odwiedziła nawiększy tropikalny ogród współczesnej Europy - Tropical Islands.

Pod potężną kopułą hali, której rozmiar - około 7 hektarów i wysokość 107 metrów - można ocenić dopiero z pewnej odległości, znajduje się niezwykły świat. Wchodząc do Tropical Islands przenosimy się w gorące rejony Azji: Bali, Borneo, Tajlandii i Samoa. W środku nie może zabraknąć ciepłego morza. Imitują je dwa potężne baseny, pierwszy ze sztuczną wyspą, piaszczystą plażą i błękitnym horyzontem na skraju o powierzchni ponad 4 tysiące m², oraz drugi, niewiele mniejszy, imitujący zatokę morską między skałami. Wszystko to otacza spore miasteczko domków do wynajęcia, sklepów, restauracji, placów zabaw dla dzieci i innych atrakcji. Naszą wędrówkę po tym oszałamiającym świecie zaczynamy od tego co najbardziej interesuje ogrodników, czyli niezwykłego lasu tropikalnego.

Las tropikalny znajduje się w centralnej części ogrodu. Ma ponad hektar powierzchni, a ścieżka, która prowadzi przez tę dżunglę ma kilometr długości. Jest tu ponad 500 gatunków roślin, w całym lesie rośnie ponad 60 tysięcy roślin. Dla części z nich okres zimy jest trudny - w lesie równikowym dzień trwa dokładnie 12 godzin, a tutaj słońce świeci krócej i rośliny nie mają wystarczająco dużo światła. Dlatego niektóre rosną nieco słabiej, ale z kolei latem, kiedy dzień jest dużo dłuższy niż w tropikach, rośliny rosną szybko i wspaniale kwitną.
 
Nad rozlewiskiem namorzynowym uwagę zwracają rosnące pośrodku zbiornika rośliny - to krinum azjatyckie (Crinum asiaticum) o szablowatych, wydłużonych liściach. Roślina ta porasta bagna i wybrzeża mórz południowych, doskonale toleruje słoną wodę. Ponad głowami odwiedzających wznoszą się potężne, ponad 18 metrowe pnie palm betelowych (Areca catechu) – symbolu południowo-wschodniej Azji. Można tu też spotkać też wiele roślin znanych z naszych domowych parapetów: jak fikusy, maranty czy skrzydłokwiaty, a także gatunków nieznanych, zadziwiających swoją urodą.
 
Wokół panuje cały czas stała temperatura około 25 st. C. Jednak wilgotność powietrza, ze względu na dobre samopoczucie gości, jest tu znacznie niższa niż w prawdziwym lesie tropikalnym. Aby pomóc roślinom, pracujący tu ogrodnicy co jakiś czas robią im prysznic z ogrodowego węża. Dzięki temu imitują prawdziwy deszcz strefy równikowej. Używa się do tego wody o odpowiedniej kwasowości.
 
Nasz przewodnik - Bernd Green, zdradził nam, że niektóre z występujących tu roślin są jadalne. Jedno z takich drze to Caryota mitis, czyli kariota łagodna. Po angielsku nazywa się Fishtail palm, czyli palma o rybim ogonie. To ze względu na kształt liści, który przypomina właśnie rybi ogon. Ten gatunek jest bardzo efektowny i rośnie tu naprawdę doskonale, a drzewo to wcale nie wygląda jak typowa palma.
 
Długim sekatorem tyczkowym udało się – choć nie bez trudności – uciąć okazały kwiatostan karioty. Palma ta zakwita po osiągnięciu wysokości około 20 metrów - kwitnienie rozpoczyna się w górnej części pnia, zwanego kłodziną. Następnie kwiatostany zawiązują się coraz niżej. Kwiatostany są bardzo twarde i wyglądają trochę jak zabawna peruka. Ta roślina kwitnie cały rok - na jednym drzewie zawsze można znaleźć jednocześnie i kwiaty i owoce.
Potężny owocostan może ważyć nawet do kilkunastu kilogramów. Owoce wyglądają trochę jak czerwone winogrona. Mają w środku czarną pestkę i środku oprócz cukrów, zawierają także szczawiany wapnia. Kryształy te (mają postać maleńkich igiełek) wbijają się w język i usta, powodując lekki obrzęk i odczyn zapalny. Nie wolno dopuścić żeby sok dostał się do oka, bo szczawiany wbiją się w rogówkę.

W Topical Islands każdy może znaleźć miejsce dla siebie – albo w zaciszu lasu tropikalnego, albo na tarasie, albo na plaży, przy basenie. Największy basen, nazywany Morzem Południowym, z trzech stron otoczony jest piaszczystą plażą. Woda ma tu głębokość 135 cm i można tu pływać po 140 metrowym torze. Sąsiaduje z nim brodzik dla dzieci z różnymi urządzeniami wodnymi. Wzdłuż brzegu znajdują się plaże z leżakami, a w sąsiedztwie liczne restauracje, kawiarnie i taras widokowy. Znajduje się tu jedna z najwyższych zjeżdżalni wodnych w Europie, gdzie ponoć można osiągnąć szalone prędkości zjazdu. Oczywiście nie mogło zabraknąć też placu zabaw z przeplotniami, wyścigów gokartów na pedały, trampolin do skakania czy też basenu z miniłódkami. Jak twierdzą sami turyści, dzieciaki świetnie się tutaj bawią.
 
A jak wygląda pielęgnacja i opieka nad roślinami? Ponieważ w obiekcie stale jest mnóstwo ludzi,  ogrodnicy stosują wyłącznie środki w 100 % naturalne. Co tydzień sprowadzane są do ogrodu pożyteczne owady, które pomagają walczyć z chorobami i szkodnikami. Ogrodnicy dążą do tego, aby Las Tropikalny utrzymywać w naturalnej równowadze. Oprócz pożytecznych owadów, które likwidują szkodniki takie jak mól bananowy, sprowadza się również takie, które przyczyniają się do spulchniania gleby oraz przetwarzają na humus leżące na ziemi liście i resztki organiczne.
Materiał pochodzi z 322. odcinka programu.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Relacja z Tropical Islands
Oto relacja ze strony www.eurocamps.net/Tropical_Islands_3,4.3253_pl.html Byliśmy tam w dniu moich urodzin.Każdy solenizant wchodzi za darmo. Dzieciaczki poniżej 4-tego roku nie płacą za wstęp.28,50 zapłaciliśmy tylko za żonę. Po wejściu dostajecie czipa na rekę z kredytem 150 Euro do wykorzystania. Płacisz nim za wasze zachcianki. Mozna swobodnie wnieść swoje jedzenie ale wiadomo,ze człowiek chce czasami zjeść coś ciepłego. Nie można chyba być na basenie i jeść non stop kanapki i jajka na twardo :-) za 9,99 dostaniesz kotleta schabowego, frytki, i napój 0,33.Najesz sie, Nie ma problemu.Do wyboru masz fast food lub normalne restauracje gdzie poczekasz aż dla Ciebie przyrządza danie. Jest tez tajska restauracja, gdzie wybierasz tylko składniki do swojej potrawy od mięsa do sosów i dodatków a kucharz sam robi je na Twoich oczach. Polecam tę wyspę bo jest ciekawa i jedyna w swoim rodzaju w Europie. Możesz siedzieć do godz. 3-ciej bez dopłaty za noc od samego rana.My jesteśmy ze Szczecina wiec wyspę osiągnęliśmy już w dwie godziny od wyjazdu z domu. Jak przyjedziesz na rano (9-10) to masz szansę na lezaki a tak pozostaje piaskowa czysta plaża ale i piasek na ręcznikach :-) Jeden dzień to za mało, szczególnie przy dzieciech. Zawsze jest coś interesującego. Jesli ktoś napisze, ze jest drogo to proponuję wyjazd nad polskie morze gdzie poskakanie na jakiejś dmuchanej gumowej poduszce kosztuje 5 pln za 5 minut. Tu płaci się tylko raz i masz do wyboru, plażę, i las tropikalny, klub Tropino dla dzieci- piłki, klocki, łódki na wodzie, gokarty, wspinanie się po zabudowanych wieżach, dmuchany zamek. Za opłatą ok 4 eur masz na cały dzień wstęp do Dżungli afrykańskiej. Piękna i niesamowita i miał naprawdę ktoś pomysł na to przedsięwzięcie. Cały dzień na takim basenie-1,60 m głębokości i dziecięcy brodzik z ciepłą wodą i atrakcjami. Rewelacja pod kazdym względem. Spanie w namiotach jest najtańsza wersją ale mozna i spać w centrum wyspy w afrykańskich chatach oraz w pieknie i ekskluzywnie wykonanych pokojach w budynkach w stylu kolonialnym z dużym małżeńskim łożem i plazmą na ścianie z pełnym zapleczem sanitarnym.(koszt ok 70 euro za os/doba) Piękne miejsce i nie spotkałem się z jakąś nachalnością jak u nas w kraju. Za jedzenie i jakieś dziecięce zachcianki zapłaciliśmy w sumie 59 euro dodatkowo.Obiad syty i kolacja Na pewno pojechałbym tam jeszcze raz
2019.10.18
~ kocio
Re: Relacja z Tropical Islands
WITAM, radzimy popatrzeć na stronę , jest w języku polskim, tam są wszystkie dane, ceny itp. www.tropical-islands.de/pl/goscie.html to ogromna tropikalna szklarnia za Berlinem.
2019.10.18
~ REDAKCJA
Re: Relacja z Tropical Islands
Wspaniale wygląda tropikalny raj jaki tam stworzono,tylko gdzie to jest??? Drobny szczegół ale ogromnie istotny.Szkoda że o tym nie wspomniano.Poza tym materiał jak zwykle w \"śladowej ilości\".Czy nic nie da się z tym zrobić? To ważne dla wielu osób.Paul.
2019.10.18
~ Paul305

Ostatni odcinek

45-latek z Milanówka (odc. 732 / HGTV odc. 33 seria 2019)

45-latek z Milanówka (odc. 732 / HGTV odc. 33 seria 2019)

Odwiedzamy ogród, w którym królują różaneczniki i azalie. Jest też dużo formowanych roślin, gospodarz przycina nawet świerki srebrne. Nie brakuje tu...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Przepisy

Papryka z kapustą kiszoną (z odc. 613)

Papryka z kapustą kiszoną (z odc. 613)

Podczas naszej wyprawy na Węgry, poznaliśmy wiele lokalnych przysmaków. Oto przepis na jeden z nich.

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg