Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Duży staw i zielony dach - ogród pod skrzydłami Anioła (odc. 387)

dodano: 10.08.2012

Znakiem rozpoznawczym ogrodu państwa Aniołów w miejscowości Skuły jest niewielka altana z zielonym dachem, gdzie można odpocząć przy grillu. Pan Sławek jest architektem krajobrazu i często projektuje ogrody bliskie naturze. Taki jest też jego ogród.

Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać odcinki programu:
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
 
ODCINEK 387:
 
Działka państwa Sławomira i pani Krystyny Aniołów jest dosyć duża i zajmuje około hektara. W jej centrum znajduje się duży staw o naturalnej linii brzegowej z drewnianym pomostem. Na wodzie unoszą się kępy lilii wodnych, a wokół na niewielkim wzniesieniu powstała ciekawa kompozycja z krzewów. Właścicieli ogrodu najczęściej można spotkać pod altanką położoną przy domu, po której wspina się winorośl. Pan Sławek Anioł jest architektem krajobrazu i często projektuje ogrody bliskie naturze. Taki jest też jego ogród.
 
W każdym, nawet najmniejszym ogródku powinien znaleźć się jakiś zbiornik wodny. Taki zbiornik wzbogaca działkę o nowe środowisko – staje się miejscem życia dla ryb, a także gadów i płazów z okolicy. Ważne, żeby jego brzegi były łagodne, z płyciznami, dostępne dla drobnych zwierząt.
 
Zbiornik znajdujący się w ogrodzie państwa Aniołów został niedawno ukończony - duży staw wzbudził duże zainteresowanie sąsiadów, którzy chętnie dowiadywali się, jak taki staw zbudować. Wskazówki pana Sławka o budowie stawu można znaleźć tutaj: STAW Z KAMIENNYM BRZEGIEM.
 
Początkowo pan Sławek planował, że staw ten będzie naturalny, ale niestety podłoże nie było wystarczająco dobre – miejscami był piasek i woda uciekała. Poza tym latem poziom wody gruntowej był zbyt niski.
Obok stawu stoi ciekawa altanka – miejsce do siedzenia, niezbyt duże, ale z solidnym dachem – obsadzonym zielenią. O szczegółach konstrukcji tego dachu można przeczytać tutaj: ZIELONY DACH). Stąd jest widok na staw i pomost, tworzący oś widokową. Widać też piętrowy układ nasadzeń: na pierwszym planie są niższe rośliny, potem wyższe, a ostatni plan tworzą drzewa.
 
Wał, który okala staw został wykonany z ziemi wydobytej z wykopu. W czasie jego budowy zdjęto najpierw wierzchnią warstwę urodzajnego humusu, który wykorzystano do obsypania skarp. Pan Sławek obsadził wał krzewami berberysów, irgi, a także żywotnikami, cisami i cyprysikami. W środkowej jego części zwarte kępy tworzy sosna kosodrzewina. Przez środek wału biegnie ścieżka, której nie widać z zewnątrz, a zakończona jest kilkoma schodkami, które prowadza nad staw. Cała ta kompozycja wygradza przestrzeń wokół zbiornika i tworzy wspaniałe kulisy ogrodu.
 
Oś kompozycyjna działki biegnie od domu, przez trawnik, staw i biegnie aż do lasu, oddalonego o kilkaset metrów. Ten piękny krajobraz jest zakłócony przez słup i linię energetyczną. Dlatego pan Sławek posadził specjalnie przed nim sosnę czarną. Już teraz sięga do 2/3 jego wysokości, a za kilka lat zasłoni go całkowicie.
 
 
Wiejski charakter ogrodu podkreśla stadko kur. Nie do przecenienia są jajka składane przez kury hodowane w sposób naturalny. Przy tak dużej powierzchni ogrodu ptaki nie powodują nadmiernych zniszczeń na rabatach. Nawet można nazwać je plutonem sanitarnym, bo wyszukują w ogrodzie i zjadają larwy i gąsienice wielu szkodliwych owadów, które kryją się w glebie.
 
 
Za ścianą altany znajduje się kamienna piwniczka. Żeby zajrzeć do piwniczki, trzeba obejść całą budowlę. Jej wnętrze to królestwo pani Krystyny – żony gospodarza. Są tu idealne warunki do przechowywania przetworów, owoców i warzyw z ogrodu i to bez użycia energii elektrycznej. We wnętrzu temperatura zawsze utrzymuje się w granicach od 4 do 10 st. C, panuje wysoka wilgotność. To dużo lepsze warunki niż w nowoczesnych chłodniach.
 
Na zewnątrz piwniczka przykryta została folią i 20 cm warstwą ziemi. Pan Sławek posadził płożące irgi, które malowniczo przewieszają się przez ściany, a jego żona posiała pomarańczowe nasturcje.
 
Z piwniczką sąsiaduje duży warzywnik. Tutaj oprócz równych rządków buraków czy marchwi, można znaleźć krzewy porzeczek, czy też kilka drzew owocowych. Pani Krystyna ciągle poszukuje nowych metod ekologicznej uprawy. W zeszłym roku poznała sposób na walkę z mszycami bez chemii – najpierw zrasza warzywa wodą, a następnie posypuje je popiołem z kominka, który przykleja się do liści.
 
Ogromna powierzchnia trawnika zmusiła gospodarzy do założenia wielogatunkowej murawy. Pan Sławek nie walczy ze stokrotkami czy innymi gatunkami. Koszenie wykonuje się tu raz na 10-14 dni, nie stosuje się tu dodatkowego podlewania. Ten trawnik to raczej wielogatunkowa łąka, gdzie oprócz traw doskonale radzą sobie stokrotka, koniczyna, mniszek, głowienka i różne gatunki babek. Dzięki temu gospodarz nie tylko zaoszczędził na wodzie, ale jednocześnie zwiększył bioróżnorodność na działce.
 
Na skarpie przy altanie znajduje się drugi, dużo mniejszy staw. W czasie przebudowy głównego zbiornika zapobiegliwy gospodarz tam właśnie przeniósł ryby. Kiedy powróciły do nowo wybudowanego stawu, trzeba było je przez pewien czas dokarmiać, dopóki nie rozrosną się rośliny brzegowe i związane z nimi środowisko drobnych zwierząt wodnych. Bardzo szybko wyjadły też wszystkie larwy komarów. Pan Sławek doczekał się też już kolejnego pokolenia swoich podopiecznych – karasi. Młode rybki są szare, wybarwiają się dopiero z wiekiem.
 
Do nowego stawu szybko wkraczało życie. W wodzie zauważyliśmy pierwsze żaby, które zaczęły zagospodarowywać to puste jeszcze siedlisko.
 
 
Ogród w Skułach odwiedziliśmy kilkakrotnie. Po raz trzeci - w październiku ubiegłego roku. Wtedy czuć już było zbliżającą się jesień. Bezlistne już derenie ‘Sibirica’ połyskiwały czerwonymi pędami. Nad brzegiem kołysały się wysokie trawy i kwitły fioletowe wrzosy. W ciepłych jeszcze promieniach słońca rozpoczęły się przebarwiać liście berberysów. Irgi pozostaną do zimy oblepione czerwonymi koralami – owoce ich będą cennym pokarmem dla ptaków. Swoje kwiatostany dumnie prezentował rozchodnik okazały (Sedum spectabile) – jego duże baldachy to jeden z najpóźniejszych pożytków dla pszczół i motyli.
 
Przy okazji spaceru po ogrodzie widać było, że po kilku latach natura weryfikuje plany, trzeba nieco zmieniać nasadzenia. Takim przykładem była grupa roślin, która miała zasłonić betonowy słup. Po latach okazała się jednak zbyt gęsta i pan Sławek będzie musiał ją rozluźnić, usuwając część konarów. Sadzenie roślin w dużym skupieniu to częsty grzech popełniany przy zakładaniu ogrodów. Tym bardziej, że niekiedy trudno zgadnąć, która z roślin lepiej zaaklimatyzuje się do naszych warunków.
Kiedyś pod kompozycją z bukiem rosły wrzosy i jałowiec ‘Blue Mint’. Wtedy drzewa były mniejsze i często zaglądało tu słońce, ale po latach pozostał jedynie barwinek, który przykrył prawie całą rabatę.
 
Podczas naszego pobytu cały czas trwały prace budowlane związane z rozbiórką starych zabudowań. W wielu miejscach piętrzyły się stosy cegieł, betonowych bloczków i hałdy gruzu. Dla właściciela to wszystko cenne materiały, które można ponownie wykorzystać. Większość zużył do budowy nawierzchni dla pojazdów ciężarowych, której podbudowa ma głębokość 30 cm.
 
Jak zrobiono nawierzchnię? Najpierw trzeba było zrobić obrzeża, potem wykop wypełniono 15-20 cm warstwą gruzu. Zagęszczono go i nasypano na to warstwę tłucznia. Po wyrównaniu – zasypano go i zaklinowano pospółką. Całość wygląda bardzo naturalnie, jest przepuszczalna. Taka głęboka warstwa podbudowy i przepuszczalna nawierzchnia tworzy jednocześnie rodzaj rynny odprowadzającej nadmiar wód opadowych z działki.
 
Z domem sąsiaduje sad ze starymi odmianami jabłoni. Pan Sławek chce, aby żyły i owocowały jak najdłużej, dlatego poprosił o konsultację dendrologa Adama Młynika. W starym sadzie widać doskonale błędy ogrodników sprzed ponad 60 lat. Wówczas zaszczepiono silnie rosnące odmiany jak Kosztela czy Szara Reneta na słabiej rosnącej podkładce. Z czasem wytworzył się charakterystyczny „garb” i może w tym miejscu dojść do przerwania wiązek przewodzących czy też złamania się pnia.
Pan Adam doradził, by starą jabłoń mocno przyciąć – Kosztela cechuje się silnym wzrostem i można ją odmłodzić; tę odmianę można też kupić w szkółkach.
 
Pana Sławka niepokoiły też próchniejące fragmenty konarów. To pozostałości po nieprawidłowo wykonanych cięciach drzewa. Zostawiono zbyt duży czop i roślina nie zalała go tkanką kalusową. Pan Adam opowiedział też co nieco o dziuplach - jego porady można znaleźć tutaj: DZIUPLE.
 
Kolejny problem w sadzie to choroby, np. monilioza, pojawiająca się zwłaszcza przy dużym zagęszczeniu drzew. Jej objawy dobrze widać na owocach. Trzeba więc jabłka zbierać, dopóki są jeszcze w dobrym stanie. Owocniki mogą atakować drzewa w promieniu kilku kilometrów.
 
Zbieranie spadów powinniśmy wykonywać co najmniej raz w tygodniu w okresie owocowania jabłoni. Powinniśmy zwrócić też uwagę na mumie – czyli zaschnięte owoce pozostające na gałęziach. Rozwijające się na nich choroby grzybowe nie tylko atakują zbiory ale również powodują powstawanie zgorzeli pędów i ich zasychanie. Chore owoce nie powinny trafiać na kompost, dlatego najlepiej je zakopać.
 
 
Inne problemy ze zdrowiem roślin w tym ogrodzie dotyczyły jodeł kalifornijskich, zaatakowanych przez ochojnika. Jak się z nim walczy?
W okresie spoczynku, w ciepły dzień na przedwiośniu, wykonuje się oprysk preparatem opartym na oleju parafinowym; to zakleja tchawki ochojnika i szkodnik się dusi.
 
*
 
A jakie ekopozytywy zauważyliśmy w tym ogrodzie?
 
- W ogrodzie stosuje się naturalne metody uprawy i ochrony roślin.
- Trawnik jest wielogatunkowy, dzięki czemu powiększa się bioróżnorodność.
- Duży staw stanowi ostoję dla zwierząt i roślin wodnych.
- Warzywa i owoce przechowuje się w ziemnej piwniczce co oszczędza energię elektryczną.
- W budowie nawierzchni wykorzystuje się materiały odpadowe i rozbiórkowe.
- Zachowuje się stare odmiany drzew owocowych.
- Ogród na dachu zwiększa powierzchnię biologicznie czynną ogrodu.
- Przy budowie odkłada się na bok urodzajną warstwę humusu.
 
 
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Ogród pełen pszczół (odc. 386)

Ogród pełen pszczół (odc. 386)

W tym odcinku odwiedzamy państwa Kwiatkowskich, którzy kilka lat temu przeznaczyli dorobek całego swojego życia na zakup dużej działki i budowę rodzinnej...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg