Niewielki ogród przy arboretum w Wojsławicach (odc. 401)
dodano: 16.11.2012
Gdy za oknem robi się chłodno, coraz rzadziej wychodzimy do ogrodów. Ale w nowym odcinku spróbujemy Państwa przekonać, że nadal można wspaniale spędzać czas w ogrodzie – a to dzięki wizycie w ogrodzie sąsiadującym z arboretum w Wojsławicach.
Niewielki ogród przy arboretum w Wojsławicach (odc. 401)
Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać odcinki programu:
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
 
 
ODCINEK 401:
 
Do odwiedzenia swojego niedużego ogrodu zaprosili nas państwo Hanna i Tomasz Nowakowie – para wybitnych naukowców i ogrodników. Ich dom sąsiaduje z arboretum w Wojsławicach koło Niemczy. Dzięki temu z ogrodu widać wspaniałą scenerię starych drzew i krzewów oraz pobliski staw. Całą działka jest niewielka – ma zaledwie 400 m2 i posadowiona jest na dwóch poziomach, na szerokiej skarpie przy domu. Centralnym miejscem ogrodu jest drewniany taras, gdzie ustawiono kompozycje z roślin sezonowych.
 
Prof. dr hab. Tomasz Nowak – dyrektor Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu – jest orędownikiem spędzania jesiennych dni w ogrodzie – uważa, że właśnie wtedy można zrobić najwięcej i cieszyć się przyrodą  i fantastycznymi kolorami. Także jego żona, pani Hanna (inspektor w Arboretum w Wojsławicach) bardzo lubi ten czas. Dlatego przywitali naszą ekipę przy ogrodowym stołem, na którym czekała herbata prosto z samowara.
 
Na początek zwiedzaliśmy tzw. przedszkole, czyli rabatę z aklimatyzowanymi roślinami. Tutaj pani Hanna prowadzi badania nad nowymi odmianami roślin – np. nad hortensjami herbacianymi: bo okazuje się, że liście z takich odmian hortensji piłkowanej jak ‘Yae-no-amacha’ czy ‘Ŏ amacha Nishiki’ (Hydrangea serrata) suszy się i poddaje procesowi fermentacji podobnie jak herbatę. Uzyskuje się z nich bardzo smaczny napój. Pani Hanna hołubi też hortensję bukietową (Hydrangea paniculata) ‘Bobo’. Na zwraca też uwagę następczyni popularnej hortensji krzewiastej ‘Annabelle’. To odmiana ‘Abetwo’ z serii Incrediball - jest ona od niej znacznie wyższa i ma dość sztywne, grube pędy.
 
Na rabatach w tym ogrodzie rosną zioła, a na podwyższonej grządce – która wiosną najszybciej się ogrzewa – jest warzywnik. Dodatkowo zaletą takiej rabaty jest wygoda. W drugiej części warzywnika są też derenie, miejsce na pomidory, a także grządki warzywne. Pani Hanna dba o zmienność gatunków w trakcie sezonu. Bariera z czosnku i drobnej aksamitki chroni warzywa przed szkodnikami.
 
Pan Tomasz często korzysta z ziół – stosuje je w swojej ogrodowej kuchni. Przygotowuje z nich np. marynatę do świeżych ryb. Przepis na marynatę można znaleźć tutaj: MARYNATA DO RYB. Przy okazji przypomina, by dbać o higienę w takiej ogrodowej kuchni – poleca do tego celu ozonator.
                                                                                                              
 
Drugą część ogrodu pani Hanna nazywa ogrodem dla leniwych. Bazę stanowią stare drzewa, a główną budowlą jest piękna studnia z czerwonej cegły. Uwagę przyciąga nawierzchnia ścieżek z drewnianych zrębków. To doskonały, zdrowy, przepuszczalny materiał. Przed wejściem do domu znajduje się fragment utwardzonej nawierzchni, ułożonej na przepuszczalnym podłożu: płyty z formowanego betonu z fakturą drewna. Obok jest też nawierzchnia z drewnianych bali – bardzo urokliwa.
 
Część gospodarczą na działce stanowi duża wiata na drewno, używane przede wszystkim do wędzenia i pieczenia w kamiennym grillu. Ta wędzarnia to też samotnia profesora. Zdradził tam nieco swoich sekretów dotyczących wędzenia - szczegóły tej rozmowy możecie Państwo zobaczyć tutaj: WĘDZARNIA.
 
Ciekawostką jest niezwykły kamienny stół, który ma w swoim wnętrzu ruszt i palenisko. Pod ciężkim blatem znajdują się otwory doprowadzające powietrze. Dzięki takiej konstrukcji można piec różne potrawy i jednocześnie grzać się przy nagrzanym blacie. Latem stół zamienia się w ozdobną donicę i trudno wtedy zgadnąć, jaką przede wszystkim pełni funkcję.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ogród jest też jest przystanią dla różnego rodzaju ptactwa, a ich karmienie odbywa się przez cały rok. Oczywiście nie mogło zabraknąć budek lęgowych dla ptaków. Zamontowano je na wszystkich większych drzewach.
 
 
Korzystając z okazji, przeszliśmy też na teren Arboretum Wojsławickiego. Jesienią mieni się ono feerią barw. Co ciekawe – w arboretum są gatunki krzewów, które właśnie jesienią kwitną – np. franklinia amerykańska (Franklinia alatamaha), o kwiatach podobnych do kamelii. Jak zdradziła nam pani Hanna, to roślina już niespotykana w naturze, zachowała się tylko w ogrodach botanicznych. Niestety, franklinia w naszych warunkach dosyć często wymarza i wymaga w młodości okrywania. Potrzebna jest jej lekko kwaśna gleba i osłonięte miejsce.
 
 
A jakie ekopozytywy zauważyliśmy w tym ogrodzie?
- W ogrodzie wprowadzi się ekologiczną uprawę warzyw.
- Stosuje się płodozmian i wzajemną ochronę roślin.
- Na działce kompostuje się odpady organiczne.
- Pędy drzew i krzewów cięte są na zrębki i rozsypywane w ogrodzie.
- W ogrodzie ułożono naturalne i przepuszczalne dla wody nawierzchnie.
- Zieleń jest przystanią dla ptaków, a ich karmienie odbywa się przez cały rok.
- Na drzewach zawiesza się budki lęgowe.
- Propaguje się tradycyjne metody przetwórstwa warzyw, owoców oraz mięs.
 
 
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.