Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród przy zboczu góry (odc. 408)

dodano: 06.01.2013

W tym tygodniu gościmy w ogrodzie, który stanowi zaplecze dla wydawnictwa prasowego promującego wiedzę o ogrodnictwie. Ogród położony jest częściowo na stoku góry, wykorzystanym do stworzenia prawdziwego skalniaka. Cały teren aż kipi zielenią!

Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
 
 
ODCINEK 408:
 
W swoim ogrodzie państwo Lucyna i Andrzej Grabowscy obserwują rośliny, robią zdjęcia, a także sadzą nowe gatunki i określają ich przydatność w polskim klimacie. Sprawdzają w praktyce, jak należy pielęgnować poszczególne rośliny, a następnie przekazują swoją wiedzę i doświadczenia na łamach swojego pisma Twój Ogrodnik (www.twoj-ogrodnik.pl). Nieco więcej piszemy o piśmie tutaj: NA DŁUGIE ZIMOWE WIECZORY.
 
Ogród państwa Grabowskich jest położony w miejscowości Filipowice, 30 km od Krakowa. Państwo Grabowscy przeprowadzili się tam 8 lat temu, gdy było tu tylko pastwisko i stara jabłoń. Przenosiny były dużym wyzwaniem, bo wraz z nimi przeprowadzały się też rośliny! Niektórych okazów nie dało się przewieźć, więc pan Andrzej z dużym wyprzedzeniem zamawiał kolejne, by posadzić je w nowym miejscu.
 
Po kilku latach dom i jego otoczenie ze zwykłego gospodarstwa rolnego zmieniły się w piękny, bogaty ogród. Budynek z czerwonej cegły zdaje się tonąć w zieleni. W liściastej gęstwinie ginie niewielka rzeczka, a całość wtapia się w podnóże góry i razem z lasem tworzy wspólny krajobraz. Właściciele założyli tu nawet staw, a na fragmencie płaskiego terenu posadzili kolekcje bylin, roślin iglastych i klonów palmowych.
 
Filipowice położone są w tej części Małopolski, która obfituje w liczne węglanowe formy krasowe – jaskinie, doliny czy ostańce, dlatego rzeźba terenu na działce jest urozmaicona. Jedną stroną ogród przylega do podnóża niewysokiej, skalistej góry. Fragment jej odsłoniętego wapiennego zbocza podchodzi niemalże pod sam dom. Takie zbocze to idealne wręcz miejsce na ogród skalny, a takie założenie było marzeniem pani Lucyny!
 
W skalnej części ogrodu najpiękniejsza jest wiosna, kiedy większość roślin skalnych jest w rozkwicie. Można wtedy podziwiać kolorowe poduchy płomyków szydlastych i żagwinów, kępy smagliczek skalnych i górskich, poletka szafirków. W pełni rozkwitu są wówczas sasanki, a także tulipany botaniczne. Na skalnych półkach rośnie też kilka rarytasów, np. lepnica alpejska białej odmiany ‘Flore Pleno’ (Silene alpestris), czy dziewięćsił bezłodygowy, ale co ciekawe – w odmianie łodygowej (Carlina acaulis subp. caulescens).
 
Na stromym zboczu dość trudno jest znaleźć miejsce na nowe rośliny. Dlatego pan Andrzej co jakiś czas nawierca szczeliny w skale i tworzy niewielkie zagłębienia. Do dziur nagarnia naturalne podłoże z innych skalnych miejsc. Dodaje do niego gliny i piasku. Na skale bardzo dobrze radzi sobie np. lnica bluszczykolistna (Linaria cymbalaria), której do zapuszczenia korzeni wystarcza najmniejsza szczelinka, a długie pędy przylegają do kamieni. 
 
Pani Lucyna posadziła na skalniaku także karmnik ościsty (Sagina subulata), który – mimo że w ogrodach jest dosyć popularną rośliną – w stanie naturalnym występuje bardzo rzadko. Został nawet wpisany jako zagrożony gatunek do Polskiej Czerwonej Księgi Roślin.
 
Pod skałą powstały dwa oczka połączone ze sobą strumykiem. Zbiorniki wodne upiększają i ożywiają ogród, a także podnoszą wilgotność powietrza. Taki mikroklimat jest potrzebny roślinom alpejskim, które rosną dobrze tylko wówczas, gdy mają warunki podobne do tych, jakie panują w górach.
 
Pani Lucyna pokazała nam jeszcze kilka ciekawostek. Zauważyliśmy na przykłąd parzydło blekotolistne (Aruncus aethusifolius), które z daleka przypomina miniaturową tawułkę. Jego wzniesione sztywne kwiatostany pachną miodem i ściągają roje pszczół. Z tej rośliny można tworzyć niskie obwódki, można ją formować, przycinać. Jest w pełni mrozoodporna. Rośnie w słońcu, cieniu i półcieniu, glebę lubi żyzną i nie znosi suszy. To warta rozpropagowania, długowieczna bylina.
 
Głośne buczenie owadów dochodziło z kłosów pustynnika wąskolistnego  (Eremurus stenophyllus), zwanego czasem igłą Kleopatry. Pustynnik lubi lekkie, przepuszczalne podłoże, ale żyzne, głęboko uprawione. Po kwitnieniu, późnym latem, rośliny przechodzą spoczynek i wtedy ich korzenie trzeba chronić przed nadmiarem wody. A w okresie wegetacji pustynnik potrzebuje sporo wody i nawożenia.
 
Przy okazji spaceru, pani Lucyna pokazała nam, jak w prosty sposób przygotować sadzonki z jałowców. Piszemy o tym tutaj: ZDREWNIAŁE SADZONKI.
 
W takim ogrodzie, który służy do obserwacji różnych gatunków roślin, ważną sprawą jest zachowanie właściwego nazewnictwa i odpowiednie uporządkowanie zdobytej wiedzy. Pani Lucyna zbiera informacje o roślinach już od 15 lat. Pomocne są w tym notatki z wszelkiego rodzaju obserwacjami. Pomagają one w jasny, przystępny i prosty sposób przekazać wiedzę innym miłośnikom ogrodów.
 
Przykładem ostatnio obserwowanej rośliny jest rozplenica włosowata 'Rubrum' (Pennisetum setaceum). W Polsce ta piękna trawa w gruncie przemarza, więc należy traktować ją jako jednoroczną. Można pokusić się o wykopanie jej, przeniesienie do pojemnika i zabranie na przykład do piwnicy, ale nie każdy ma na to czas i warunki. Pani Lucyna chce sprawdzić, jak będzie się ona zachowywać w gruncie.
 
 
Sporym stawem, w którym życie aż kipi, opiekuje się przede wszystkim pan Andrzej. Podkreśla on ogromne znaczenie posadzenia wielu roślin, które cieniują i filtrują wodę. Pan Andrzej posadził m.in. pałki, tataraki i sity. Rośnie tu też przęstka pospolita (Hippuris vulgaris), która na naturalnych stanowiskach w Polsce jest pod ochroną, nie mogło też zabraknąć różnokolorowych grzybieni. 
 
Pan Andrzej wyjaśnił również, że w oczku wodnym nie można hodować zbyt wielu ryb – najwyżej jedną na 1 m sześcienny wody. Gdy ryb będzie za dużo, ich odchody będą nadmiernie użyźniać wodę, a rosliny nie dadzą rady jej wystarczająco przefiltrować.
 

Córka właścicieli – Alicja, jest właścicielką wydawnictwa ogrodniczego i również zajmuje się ogrodem. Ona również opowiedziała nam co nieco o występujących tu gatunkach, np. o lepnicy baldaszkowej (Silene armeria), która do ogrodu przywędrowała sama. Ta pięknie kwitnąca roślina ma dwuletni cykl rozwojowy i należy ją wysiewać wczesną jesienią.
 
Nad łanami lepnicy zawisa nieraz fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum) – motyl zwany polskim kolibrem – szybko ruszający skrzydłami, aby utrzymać się nad rośliną. Długą ssawką wysysa nektar z dna rurkowatych kwiatów. Motyl ten przylatuje do naszego kraju z południa Europy. Wypatrzyliśmy też innego owada, przypominającego miniaturowego kolibra: bujankę (Bombylius). To jeden z gatunków pasożytniczych muchówek o przezroczystej parze skrzydeł. Pobierają one pokarm z kwiatów, żeby potem złożyć jaja na gąsienicach motyli lub w ziemnym gnieździe samotnych pszczół. Bujanka zawisa w locie nad kwiatem i spija nektar przy pomocy długiej ssawki.
Te przykuwające swoim wyglądem i zachowaniem owady nie żądlą i nie gryzą, są całkowicie bezpieczne dla ludzi.
 
 
A jakie ekopozytywy zauważyliśmy w tym ogrodzie?
- Ogród powstał na fragmencie górskiego zbocza, w naturalnym krajobrazie.
- Dla roślin dobiera się odpowiednią glebę i siedlisko.
- Duża różnorodność biologiczna jest warunkiem zdrowia ogrodu.
- To przyjazne miejsce dla owadów, bo nie stosuje się tu chemicznych środków ochrony roślin.
- Z odpadów organicznych produkuje się kompost.
- Gęste zarośla wokół posesji są siedliskiem ptaków i zwierząt.
- Prowadzi się badania nad doborem odmian i gatunków do polskich ogrodów.
- Staw poprawia mikroklimat i jest schronieniem dla wodnych zwierząt.
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród przy zboczu góry (odc. 408)
Po obejrzeniu filmu Państwa Grabowskich jedyna myśl, która się narzuca - to raj. Drugi raj, po tym utraconym, a odzyskany po ponad sześciu tysiącach lat. Widocznie Pan Bóg postanowił przebaczyć grzesznej ludzkości kiedy zezwolił na założenie drugiego raju i to tym razem w naszym kraju. Takie bogactwo roślin, taka orgia kolorów, taka różnorodność konfiguracji terenu i obfitość fauny, może istnieć tylko w raju. W Koranie jest opis raju w niebie, do którego wierny udaje się po śmierci, ale to raj w wyobraźni człowieka, a tu proszę – raj na ziemi. Nawet kaczuszki nie boją się człowieka - tak jak było w raju. I środowisko nie zatrute, - gdzie takie drugie miejsce w UE. Mega gratulacje za ”stworzenie” takiego cud-ogrodu gigantyczną pracą rąk i głów Waszych.
2021.02.26
~ Żaneta i Jacek Ślizowscy - skromni działkowicze z Warszawy

Poprzedni odcinek

‘Ziołowy Zakątek’, czyli ziołowy ogród botaniczny na Podlasiu (odc. 407)

‘Ziołowy Zakątek’, czyli ziołowy ogród botaniczny na Podlasiu (odc. 407)

Odwiedzamy prawdziwy ziołowy ogród botaniczny. Zdradzamy tajniki przygotowania żołędziowej kawy i domowej waleriany.

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg