Pełen kwiatów i barw ogród z żurawiami (odc.409)
dodano: 13.01.2013
Ogród pani Ani i pana Aleksandra aż tętni życiem. Jest tu piękne oczko wodne, wspaniałe rabaty różane i bylinowe, ciekawe odmiany drzew... A do tego - wieszane latem na czereśni storczyki! Całości doglądają dwa żurawie na cienkich nogach - wyrzeźbione specjalnie do tego ogrodu.
Pełen kwiatów i barw ogród z żurawiami (odc.409)
Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
 
 
ODCINEK 409:
 
Ogród pani Anny i pana Aleksandra Babiuchów, który znajduje się pod Tarnowem, odwiedziliśmy w połowie czerwca, kiedy kwitną róże i wiele bylin.
 
Działka ma kształt trapezu. Dom usytuowano blisko drogi, żeby na ogród pozostało jak najwięcej miejsca od słonecznej strony. Wąski pas cieniowany przez budynek przeznaczono dla rododendronów. Pośrodku placu zaplanowano oczko wodne z mostkiem, za którym znajduje się skalniak, wrzosowisko oraz część wypoczynkowa. Na końcu działki - część gospodarcza i warzywnik.
 
Pierwsze drzewa i krzewy były sadzone 14 lat temu, a ze względu na budżet dobrym pomysłem było kupowanie tanich małych sadzonek, które miały czas żeby urosnąć w czasie, gdy budowano i wykańczano dom.Na powierzchni 2200 metrów zmieściło się mnóstwo cennych gatunków i odmian roślin. Od południowej strony ogród osłonięty jest gęstym żywopłotem z tui, od drogi – murem. Wzdłuż ogrodzenia posadzono przeróżne, ciekawe drzewa. Rabaty o łagodnych liniach rozrzucone są na trawniku.
 
Spacer rozpoczęliśmy od reprezentacyjnego dziedzińca otoczonego półkolistą rabatą z róż – już od wejścia goście widzą tę piękną wizytówkę ogrodu. Ale róże w tym ogrodzie są jeszcze w innych miejscach, wkomponowane pomiędzy inne gatunki. Mimo ostrego klimatu, rosną zdrowo, bo właścicielka ogrodu przygotowała im odpowiednie warunki. Piaszczysto-ilastą glebę wzbogaciła kompostem, przefermentowanym obornikiem i gliną, co poprawiło strukturę podłoża i wzbogaciło je w składniki pokarmowe. Róże kochają słońce, a stanowisko powinno być dla nich przewiewne.
 
Na rabatach różanych posadzone są obwódki z lawendy, która czasem zimą przemarza, więc pani Ania odnawia, ją robiąc sadzonki. Urywa fragment zdrewniałego pędu z piętką, przycina ją, usuwa kwiatostan i wkłada do ziemi. Sadzonki codziennie podlewa – i w przepuszczalnej ziemi większość się przyjmuje. Dzięki sadzonkowaniu, ma pewność, że wszystkie egzemplarze będą tej samej odmiany i zakwitną na dokładnie taki sam kolor.
 
Ciekawym miejscem w ogrodzie jest piaszczysty placyk, na którym ustawiono przepiękne rzeźby żurawi na długich, chudych nogach, mocno ustabilizowane w gruncie, by wiatr ich nie przewrócił. Rzeźby wykonała firma www.dakel.pl. Kiedyś był tu brodzik dla dzieci, ale z czasem funkcja placyku się zmieniła. Placyk ozdabiają dekoracyjne rośliny, m.in. niska róża parkowa ‘Happy Chappy’, która kwitnie od maja do października i ma ciekawe różowo-pomarańczowe kwiaty.
 
Obok placyku wykonano żwirową nawierzchnię, a ponieważ nie ma pod nią folii, geowłókniny czy maty szkółkarskiej ten nasłoneczniony teren mogły zasiedlić pożyteczne błonkówki, budujące gniazda w ziemi.
 
W tym miejscu pięknie prezentuje się storczyk bletilla (Bletilla striata) – nie wymaga on dużo pielęgnacji, pani Ania pilnuje jedynie odczynu gleby, by był odpowiedni dla rośliny. Więcej szczegółowych informacji o uprawie tego storczyka można znaleźć na stronie internetowej, którą prowadzi pani Ania: to Roślin Menażeria (www.roslin-menazeria.net).  
 
Dla pani Ani i pana Aleksandra w ogrodzie ważna jest dobra energia i obecność wody, dlatego w ogrodzie powstało oczko wodne z mostkiem. Nie ma w nim ryb, bo właściciele nie lubią zapachu wody, w której żyją ryby ale i tak kipi w nim życie, rośnie w nim mnóstwo gatunków, zapewniających schronienie owadom i małym wodnym zwierzętom.  
 
Uwagę zwraca rosnąca w pobliżu wody kępa fioletowych kwiatów. Ta płożąca bylina to dzwonek Poszarskiego (Campanula poscharskyana), którego pędy osiągają długość nawet 70 cm. Liliowe kwiaty rozwijają się od czerwca aż do września. Nad dzwonkami górują wysokie kwiatostany pierwiosnka Viala (Primula vialii), które rozkwitają od dołu – są fioletowe, ale na szczycie mają czerwony kolor. Ten kwitnący w czerwcu pierwiosnek najlepiej czuje się w wilgotnej, próchniczej glebie. Wtedy dobrze radzi sobie na słońcu. Im suchsze stanowisko, tym bardziej wskazany jest półcień.
 
Za domem znajduje się kolekcja drzew – jest tu m.in. glediczja trójcierniowa (Gleditsia triacanthos) o charakterystycznych, bardzo długich, ostrych cierniach. To dzięki nim jest tak bezpieczna dla ptaków! Do zawieszonej na niej budki na pewno nie zbliżą się koty! Po białym pniu brzozy czerwonolistnej wspina się koronka pędów hortensji pnącej (Hydrangea petiolaris), a opodal rośnie nietypowy bez lilak – to lilak pospolity 'Aucubaefolia' (Syringa vulgaris) o pstrych liściach.
 
W maju w tym zakątku kwitną rododendrony i azalie – wtedy trudno oderwać wzrok od bukietów różowych, karminowych i fioletowych kwiatów.
 
W cienistym miejscu na murowanym ogrodzeniu gospodarze powiesili ciekawe domki dla owadów – przydają się, bo ogród jest wypielęgnowany i nie ma w nim starych spróchniałych pni, które owady lubią najbardziej (podobne domki można znaleźć na www.ogrodowisko.pl).
 
Zimą pani Ania zajmuje się kolekcją storczyków, która ma swoje miejsce na oszklonej werandzie. Część z nich jest latem wynoszona do ogrodu – pani Ania zawiesza je… na czereśni! Korzystają z wody deszczowej, czasem są też nawożone. Do jesieni mogą być w ogrodzie, potem są przenoszone do suchego domku, a na zimę – do oranżerii, gdzie kwitną.
 
Ciekawym pomysłem pani Ani jest ściółkowanie niektórych rabat świeżo skoszoną trawą – chroni ona przed wysychaniem, nawozi też glebę. W innych miejscach jest dla odmiany kora, która zakwasza podłoże.
 
W części gospodarczej ogródka znajduje się kompostownik oraz beczka na gnojówkę z pokrzyw. Gnojówka (stosowana w rozcieńczeniu 1 do 10) służy jako nawóz, a podawana na liście zapobiega mączniakowi, który atakuje rośliny dyniowate.
 
 
Pan Aleksander mniej zwraca uwagę na odmiany roślin, ogród to dla niego doznania zmysłowe. Bardzo lubi chodzić boso po trawie, zwraca uwagę na zapachy ogrodu, a jego domeną jest ogrodowa kuchnia. Dla nas przygotował swoje popisowe danie ogrodowe – przepis można znaleźć tutaj:  KOCIOŁEK MIĘSNO-WARZYWNY.
 
 
A jakie ekopozytywy zauważyliśmy w ogrodzie?
 
- Dla każdej grupy roślin przygotowywana jest gleba o odpowiedniej kwasowości i zawartości składników pokarmowych.
- Oczko wodne zmienia mikroklimat i jest siedliskiem dzikich zwierząt wodnych.
- Wiesza się domki dla owadów zapylających rośliny.
- W ogrodzie nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin.
- Ściółkowanie skoszoną trawą nawozi rośliny i zatrzymuje wilgoć w glebie.
- Naturalne, własnej produkcji nawozy to kompost i gnojówka z pokrzyw.
- Ogród od wiatru osłaniają drzewa i żywopłoty.
 
 

***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.