Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Góralski ogród (odc. 411)

dodano: 27.01.2013

W tym tygodniu odwiedzamy prawdziwy góralski ogród - z widokiem na sam Giewont! Jego właściciele zdradzają, jakie probiemy pojawiają się w takim ogrodzie, zdradzają też, jakie rośliny chętnie tu rosną.

Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
 
 
ODCINEK 411:
 

Jolanta i Marek Pęksowie, należący do jednego z najstarszych rodów Zakopanego, na swój dom wybrali piękne miejsce z widokiem na Giewont. Pani Jolanta pracuje w domu, bo jest malarką, zaś pan Marek zajmuje się ochroną przyrody w Tatrzańskim Parku Narodowym.
 
Państwo Pęksowie zagospodarowali działkę własnymi rękami. Drzewa i krzewy posadzone wzdłuż ogrodzenia stanowią wysokie ściany ogrodu, dzięki czemu zasłaniają widok na domy sąsiadów i są barierą dla mroźnego wiatru. Działka jest długa i wąska. W jej szerszej części posadowiono dom z tarasem, dalej domek dla gości, który dzieli przestrzeń na mniejsze wnętrza. Obok zaprojektowano oczko wodne. Dalsza część ogrodu za trejażem kryje skład drewna i kompostownik. Kiedyś państwo Pęksowie marzyli też o warzywniku, uprawie pomidorów i ogórków, a także truskawek. Okazało się to niemożliwe, bo okres wegetacyjny jest tu po prostu za krótki.
 
Budynki na działce zbudowane w stylu zakopiańskim, bo gospodarzom zależało na zachowaniu tradycji. Dom ze świerkowych płazów, czyli na pół ciętych pni, usytuowany jest na wysokiej podmurówce obłożonej kamieniem. W połaci dachu pokrytego gontem umieszczono małe facjatkowe pokoje. Nawet buda dla psa wykonana jest w stylu zakopiańskim.
 
Początki nie były łatwe, bo dość płytko pod powierzchnią gruntu leżały kamienie. Teren więc zaorano, nawieziono, a wiosną posadzono ziemniaki. Potem, w czasie okopywania ziemniaków, usuwano i chwasty, i kamienie. Na początek pan Marek posadził drzewa. Ze względu na ekologiczny charakter ogrodu oraz specyficzny klimat Zakopanego, wybrał głównie gatunki rodzime: sosny, świerki, cisy, klony i brzozy, a także leszczyny i jarząby.
 
Najciekawszym gatunkiem w ogrodzie są sosny limby (Pinus cembra) – w Polsce ten gatunek można spotkać tylko tu, w Tatrach.
Srebrzystozielone igły limby wyrastają w pęczkach po 5 sztuk, są delikatne i aksamitne w dotyku. Gałęzie są dość miękkie, elastyczne. Dzięki głęboko rozwiniętemu systemowi korzeniowemu limba opiera się najsilniejszym wiatrom. Jej odporność na mróz jest rekordowa. Wytrzymuje nawet -60 stopni C. Limba rośnie bardzo wolno i jest drzewem długowiecznym. Najstarsze okazy tatrzańskie liczą 300-400 lat, a długość życia tego gatunku szacuje się na około 1000 lat. W ogrodach przydomowych sosna limba osiąga po 30 latach 3-4 m wysokości.
Do prawidłowego rozwoju, limbie niezbędne jest słońce. Najlepiej czuje się na kwaśnej, żyznej i wilgotnej glebie.
 
Sosna limba jest produkowana w kilkunastu polskich szkółkach. Warte uwagi są jej ozdobne odmiany otrzymywane przez szczepienie na sośnie zwyczajnej, na przykład ‘Sticta’ o wąskim kolumnowym pokroju, ‘Aureovariegata’ o końcach igieł przebarwiających się na żółto czy ‘Nana’ – jedna wielu z karłowych odmian.
 
Limba todrzewo, którewystępuje także w Alpach, Tatrach i Karpatach Wschodnich. W Polsce objęta jest ochroną gatunkową.
 
Nasiona limby, zwane orzeszkami, są przysmakiem dla ptaków i zwierząt. W Tatrach, w wydziobywaniu nasion z twardych szyszek wyspecjalizowały się orzechówki - ptaki, które robią zapasy. Zakopują nasiona w ziemi, żeby wiosną mieć gotowy pokarm. Dzięki temu przyczyniają się do rozsiewania tego rzadkiego gatunku sosny.
Nasiona limby były od dawnych czasów zbierane w Tatrach zarówno do bezpośredniego spożycia jak i do celów leczniczych.


Taras, zwrócony w stronę gór i ogrodu, jest ulubionym miejscem wypoczynku dla całej rodziny i gości. Ze względu na problemy z nawierzchnią, w końcu pan Marek zdecydował się na drewnianą podłogę. Najpierw położono nową betonową wylewkę i na to specjalną zbrojoną, odporną na mróz folię. Potem taras przykryły panele z miejscowego drewna świerkowego, które co roku, na wiosnę, są konserwowane preparatem ochronnym. Deski leżą na kratownicy, z półcentymetrową przerwą między sobą, dzięki czemu szybko przesychają.
 
Pod tarasem znajduje się najbardziej efektowna latem rabata. Rośnie tu przede wszystkim piękny dzwonek karpacki (Campanula carpatica) – dzięki usuwaniu starych kwiatów, pani Jolanta sprawia, że roślinka kwitnie jeszcze obficiej. Dzwonek karpacki jest rośliną górską. Jego naturalne stanowiska występują wyłącznie w Karpatach, ale poza granicami Polski. W sprzedaży są jego białe i fioletowe odmiany ogrodowe.
 
Kolejną z niezawodnych bylin dobrze czujących się w górskim klimacie jest tawułka Arendsa (Astilbe x arendsii). Kwitnie efektownie i długo, jej różowe i białe kwiatostany pięknie wyglądają obok liści kilku odmian funkii zwanej z łaciny hostą.

Nad nimi góruje piękny, obficie kwitnący klematis. Doskonale czuje się w tym miejscu. Na Podhalu uprawia się głównie powojniki z grupy późno kwitnących, których pędy co roku odrastają od ziemi i wiosną zawiązują się na nich pąki kwiatowe. Najpopularniejsza odmiana to obficie i długo kwitnąca fioletowa 'Jackmanii'. Spośród białych odmian najlepiej sprawdza się polska, kwitnąca już w połowie maju odmiana: 'Matka Urszula Ledóchowska’, niewiarygodnie odporna na mróz. Jej pędy, z zawiązanymi jesienią pąkami wytrzymują spadki temperatur do -40 stopni. Jest ona sadzona w Finlandii, gdzie przeżywa srogie zimy.
 
Mało kto wie, że w Tatrach rośnie dziko nasz rodzimy gatunek – powojnik alpejski. W stanie naturalnym spotykany także w Pieninach, Gorcach, Beskidzie Niskim i Bieszczadach. Od niego i innych alpejskich wysokogórskich gatunków wywodzą się ozdobne powojniki, których pędy z pąkami są odporne na duży mróz. Należą do bardzo wcześnie kwitnącej grupy Atragene o ciekawych dzwonkowatych kwiatach.
 
Miejscem częstych obserwacji przyrodniczych pana Marka jest oczko wodne - stworzone sztucznie, na folii i obłożone kamieniami. Obok tafli wody rozciąga się duża strefa bagienna. Tu mogą się ukryć, rozmnażać, a także przezimować różne zwierzęta. W zbiorniku mogliśmy prześledzić na przykład cykl rozwojowy ważki. Z jaj złożonych w wodzie wylęgają się drapieżne larwy, które w ciągu 2 tygodni przechodzą wiele przeobrażeń. Ostatecznie larwa opuszcza wodę, wspina się na rośliny i tam zrzuca swoje okrycie, które powiewa przyklejone do pędu. Brzydka larwa zmienia się w pięknego owada. W dalszym życiu ważka szybuje w pobliżu wody, żywi się między innymi komarami i muchami.

Ogród państwa Pęksów można nazwać naturalistycznym, ponieważ przeważają w nim rodzime gatunki roślin, kompozycje mają luźną formę. Jest mało nawierzchni, a trawnik bardziej przypomina dziką łąkę, zapewnia więc dużą bioróżnorodność. Wiosną przepięknie kwitnie.
 
W koronach drzew i krzewach ukrytych jest sporo różnego rodzaju budek.
 
 
Przy okazji naszej wizyty pani Jolanta pokazała nam efekty swojej pasji, której poświęca się już od 38 lat. Jest jedną z najwybitniejszych współczesnych artystek malujących na szkle. Przekazała nam też garść wskazówek dotyczących tworzenia obrazów na szkle.
Zaczyna się od naszkicowania rysunku na kartce - powinien być bardzo prosty. Potem przykłada się szkło i przerysowuje kontur. Kontury maluje się czarną farbą, a elementy twarzy i ciała – ceglastym. Kontur uzupełnia się detalami: kropkami, kreskami, drobnymi plamami. Trzeba pamiętać, że szkło, na którym malujemy powinno być starannie odtłuszczone spirytusem. Farby mogą być dowolne – byle nie transparentne akwarele.
 
Nieobojętna podczas malowania na szkle jest temperatura otoczenia. Farba musi schnąć dość szybko, ale nie natychmiast. Dlatego nie należy malować na słońcu, które wysusza farbę i utrudnia stworzenie półcieni i rozjaśnień.
 
 

W tym zakopiańskim ogrodzie znaleźliśmy wiele ekopozytywów:
 
- posadzono tu rodzime gatunki drzew i krzewów
- dobrano rośliny znoszące trudne warunki klimatyczne
- oczko wodne jest miejscem rozwoju płazów i owadów
- dla ptaków wieszane są budki i stawiane karmniki
- trawnik jest wielogatunkowy, dzięki czemu powiększa się różnorodność biologiczna
- utwardzone nawierzchnie zajmują minimalną część działki
 odjazd dla samochodów wyłożony jest ekokratką
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
93%
7%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Góralski ogród (odc. 411)
Bardzo przytulny ogrod z gorami w tle , to jak marzenie .Wszystko dostosowane do jakosci gleby i klimatu .Mozna wiec stworzyc piekny malowniczy ogrod mimo niekorzystnych warunkow .Osobiscie bardzo podoba mi sie w ogrodzie wrecz zatloczenie drzew iglastych. Gratulacje dla Wlascicieli za pomysl i wykonanie .Bardzo ciekawy odcinek ! Dziekuje Pani Mai za pokazanie tego ogrodu .
2021.04.12
~ Jedrek
Re: Góralski ogród (odc. 411)
Gratuluje pomyslu(ktory powstal z doswiadczenia) aby sadzic to,co dobrze rosnie i czuje sie w tej ziemi,a tym klimacie i na tej wysokosci. Mamy dzialke(kawalek pola) o roznych glebach i uksztaltowaniu terenu:piaszczysto-gliniasty,zalewowy,laka.Siegnelam po wiedze-ksiazki,internet, Maje w ogrodzie-szczegolnie-gdzie znalazlam dla mojego terenu wlasciwe mu rozwiazania. Ogrom roslin jakie rosna na gruncie piaszczysto-gliniastym,podmoklym,zalewowym,nad woda,w wodzie-(taki wachlarz glebowy posiadamy)-powoduje zawrot glowy - ale jakie mozliwosci!!! Zyjmy szanujac Nature,jestesmu jej czescia.
2021.04.12
~ Emilia

Poprzedni odcinek

Leśniczówka Jaźwin: królestwo irysów (odc. 410)

Leśniczówka Jaźwin: królestwo irysów (odc. 410)

W tym tygodniu odwiedzamy pana Roberta – leśnika, który ma wspaniałą pasję. W środku lasu założył arboretum i stworzył fantastyczną kolekcję irysów. Bardzo...

więcej »
Ocena
93%
7%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg