Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Zielony Kraków (odc. 414)

dodano: 17.02.2013

Dzisiaj w programie odwiedzamy Kraków: miasto, które wielu osobom kojarzy się bardziej z zabytkowymi kamienicami, niż z ogrodami. Jednak stare mury często porośnięte są pnączami, a podwórka kryją wspaniałe enklawy zieleni.

Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Całe odcinki programu są dostępna na stronach:
 
 
 
ODCINEK 414:
Pani Elżbieta Urbańska-Kłapa z Pracowni Animacji Ekologicznej Ośrodka Kultury im. C. K. Norwida w Krakowie, zgodziła się pokazać nam kilka ciekawych, zielonych miejsc. Spotkałyśmy się w przepięknym tajemniczym ogrodzie, zlokalizowanym na tyłach starej kamienicy przy ulicy Piłsudskiego. W tej pięknej scenerii zdradziła nam, dlaczego od wielu lat Pracownia promuje w swoich konkursach pnącza – niezwykle cenną dla miast grupę roślin.
 
Na potwierdzenie słów, że pnącza są nie tylko wartościową grupą, ale też niezwykle piękną, zaprowadziła nas do domu pani Stefanii, który wręcz ginie w zieleni. Jak nam później zdradziła właścicielka, pnącza na elewacji mają już 60 lat, a posiadanie takiej ściany było kiedyś jej marzeniem. Marzenie zrealizowała, a teraz ma także cenne obserwacje dotyczące zalet pnączy: nie zawilgacają terenu, pomagają odprowadzać wodę z dachu, są doskonałym parasolem i izolacją – w zimie oraz latem.
 
Obserwacje pani Stefanii potwierdzają badania naukowe: stwierdzono na przykład, że w czasie upalnej pogody, nasłonecznione nagie ściany nagrzewały się do temperatury 60 stopni, a osłonięte pnączem - najwyżej do 30 stopni. Taka masa liści pobiera i odparowuje kilkaset litrów wody dziennie. Przy okazji schładza otoczenie i wykonuje pracę kilku dużych klimatyzatorów.
 
Niestety, wiele osób boi się, że pnącza mogą zniszczyć budynek.  Pani Elżbieta ma na to swój sposób: zachęca każdego do obejrzenia murów wawelskich – na jednej z baszt rósł kiedyś wielki bluszcz, który trzeba było usunąć do remontu. Okazało się, że fragment muru porośnięty bluszczem zachował się lepiej, niż jego naga część!
 
A jak wygląda z góry główna część ogrodu pani Stefanii? Wytyczonych jest tu kilka kół, najmniejsze stanowi placyk pod tulipany. Od środka pierwszą linię tworzy niski płotek z siatki, porośnięty bluszczem. Potem znajdują się kolejne kręgi obsadzone hostami. Pomysł był podyktowany względami praktycznymi – płotek miał oddzielać teren przeznaczony dla małego pieska.
 
Funkiom (z łaciny hostom) towarzyszą paprocie, a nad całością niewielkiej działki, królują drzewa porośnięte starym bluszczem pospolitym. Nim jednak liście host rozrosną się wiosną i pokażą całe swoje piękno, ogród mieni się kolorami. To dzięki tulipanom, które – jak mówi pani Stefania – wsadzone są w ziemię właściwie wszędzie.
 
Hosty rosną także w skrzynkach na domu, w donicach, a także wzdłuż alejki przy domu za przedziwnym płotkiem. Okazało się, że wiele lat temu pani Stefania zdobyła z wojska niepotrzebne już w magazynie podpórki do karabinów wykonane z dębowej deski. Przytwierdzone do metalowych rurek stanowiły niegdyś skuteczną zaporę przed psem maltańczykiem.
 
W oczy rzucają się tu też łany paproci pióropusznika strusiego (Matteucia struthiopteris), który jest kolejną ozdobą cienistych i wilgotnych ogrodów. Nazwa tego rodzimego gatunku pochodzi od sztywnych liści, podobnych do strusiego pióra, które w końcu lata wyrastają ze środka rozety. Początkowo są zielone – później ciemnobrunatne i pokryte zarodnikami. Jesienią zielone liście zasychają, natomiast brązowe zarodnikowe pozostają na zimę. Pióropusznik strusi jest dość ekspansywny i nie lubi przesadzania.
 
Ciekawostką jest fakt, żeliście pióropusznika są smaczne i jadalne. A przepis podajemy tu: PAPROĆ A'LA SZPARAGI.
 
 
Większe i mniejsze skrawki zieleni w Krakowie są szalenie ważne, bo ze względu na swoje położenie w niecce, miasto narażone jest na niezwykle wysokie zanieczyszczenie powietrza. Słynny krakowski smog, który jest efektem kumulacji zanieczyszczeń i słabego przewietrzania miasta, jest bardzo groźnym zjawiskiem. Jesienią i zimą, przy określonych warunkach pogodowych, ilość tak zwanych pyłów zawieszonych jest ogromna. W grudniu 2012 roku zapylenie powietrza osiągnęło aż 800 procent normy! Mieszkańcy wręcz duszą się w spalinach i wyziewach z domowych palenisk.
 
Ogromny wpływ na jakość powietrza mają rośliny. One nie tylko produkują życiodajny tlen, ale pochłaniają też szkodliwe związki. To najtańsza i najszybsza forma oczyszczania powietrza. Jedno duże drzewo – około 25 m wysokości, pochłania tyle dwutlenku węgla, ile dostarczają dwa gospodarstwa domów jednorodzinnych.Obecność drzew ogranicza
zapylenie nawet o 75%.Im większe drzewo oraz masa i powierzchnia jego liści, tym lepsza filtracja.
 
Wielkie znaczenie - oprócz zieleni publicznej - mają ogrody uprawiane przez mieszkańców Krakowa. Prywatne osoby lepiej dbają o rośliny, w odpowiednim czasie je podleją, ochronią, dopieszczą. Także przed blokami.
 
W jednym z wieżowców osiedla Ugorek mieszka pani Maria, która po przejściu na emeryturę zaczęła tworzyć ogród na dużym wspólnym terenie pomiędzy blokami. Pracuje tu od 20 lat i udało jej się wyczarować kwietną łąkę, która wszystkich zachwyca. A wystarczyła gotowa mieszanka nasion, kupiona w sklepie ogrodniczym!
 
Popularny zestaw na łąkę kwietną składa się z nasion jednorocznych roślin, znanych z naszych pól, towarzyszących zbożom. To maki polne (Papaver rhoeas), chaber bławatek, a także rumianek pospolity (Matricaria chamomilla) – zioło o własnościach przeciwzapalnych, stosowane w medycynie i kosmetyce. Na łące pani Marii jest też ogórecznik lekarski (Borago officinalis), wypatrzyliśmy też wiesiołka krzewiastego (Oenothere fruticosa) - to wieloletni gatunek, który rosnąc w słońcu pokrywa się obficie złocistymi kwiatami.
 
Nasze zastanowienie wzbudził mak polny, ponieważ powszechnie mówi się o zakazie uprawy maku w naszym kraju. Sprawdziliśmy jednak, że ustawa z 2005 roku, o przeciwdziałaniu narkomanii (Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29 lipca 2005 r. (Dz. U. z 2005r. Nr 179, poz. 1485 z późn. zm.)), zabrania tylko uprawy maku lekarskiego, w którego soku mlecznym znajdują się duże ilości związków o narkotycznym działaniu. Śmiało możemy natomiast wysiewać lub sadzić inne gatunki, na przykład mak wschodni, syberyjski lub mak polny.
 
W osiedlu Ugorek inni mieszkańcy również tworzą pod blokami piękne ogródki. Pomaga im w tym administracja osiedla.
 
Zupełnie inny charakter ma ogród położony za kamienicą przy ulicy Piłsudskiego, w którym spotkaliśmy się z panią Elżbietą. To spory teren, mający aż 1800 m kwadratowych, położony w samym centrum miasta. W 2011 roku zajął pierwsze miejsce w konkursie na Ogrody sąsiedzkie i Pnącza dla Krakowa. Trudno się temu dziwić – to wspaniały tajemniczy ogród ukryty pod okapem drzew i otoczony zielonymi ścianami pnączy: winobluszczu trójklapowegoParthenocissus tricuspidata, bluszczu pospolitego Hedera helix i hortensji pnącej.
 
Ta przepiękna oaza zieleni obecnie jest własnością pani Katarzyny Rokosz-Harabasz, a kamienicę kupili przed wojną jej dziadkowie. Pani Katarzyna jest z wykształcenia ogrodnikiem i choć nie pracuje w tym zawodzie, to doskonale wykorzystała swoją wiedzę, dbając o tę zieloną enklawę. Po pierwsze zachowała oryginalny układ ogrodu - przebieg ścieżek i górujące nad wszystkim drzewa: lipę i stary orzech włoski. Z czasem zmieniły się mniejsze nasadzenia, bo jedne rośliny wypadały, inne się rozrastały. Pani Katarzyna starannie dopasowywała gatunki do panujących w tym miejscu warunków świetlnych i glebowych. Wypatrzyliśmy tu cieniolubne hosty i paprocie, są hortensje, a także odporne na miejskie warunki tawuły czy pstrolistny dereń, rozjaśniający ten cienisty zakątek.
 
Najniższe piętro zieleni tworzą barwne dywany z roślin okrywowych. W wielogatunkowym kobiercu połyskują - jadalne choć niesmaczne - czerwone owoce poziomkówki indyjskiej (Duchesnea indica), oraz ciemnozielone błyszczące liście kopytnika (Asarum europaeum). Wiosną ozdobą ogrodu są pierwiosnki i kwiaty wawrzynka wilczełyko, który latem ma ozdobne i niestety trujące, czerwone owoce. Atmosferę budują dodatki: piękna rzeźba kobiety z dzbanem na wodę, misa na kwiaty, rzeźbione detale zawieszone na starym murze, zegar słoneczny.
 
Aż trudno uwierzyć, że to wszystko znajduje się w centrum ruchliwego miasta! A jednak! To podwórko jest bogatym źródłem tlenu, wilgotniejszego powietrza. Za gęstą kurtyną liści jest ciszej, w grubych konarach bardzo starego winobluszczu trójklapowego, ptaki mogą swobodnie budować gniazda. Schronienie znajdują tu owady, pająki i inne małe zwierzęta.
 
Postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście na terenie miejskiego osiedla można spotkać zwierzęta. W kolejnym przyosiedlowym ogrodzie spotkaliśmy się z panią Marią, której przygoda z ogrodem zaczęła się od nieszczęśliwego wypadku. W czasie rekonwalescencji miała więcej czasu i mogła stopniowo tworzyć kolejne rabaty, które – niczym kolorowe wyspy – rozrastały się na trawniku przed blokiem. Umocniła je polnymi kamieniami. Najważniejsze są tu niskie szczepione drzewa oraz krzewy. Na terenie otoczonym żywopłotem ze strzyżonych tuj, posadziła jałowce i pięciorniki. Co roku w wolnych miejscach sadzi też kwitnące rośliny jednoroczne. Pomaga jej sąsiadka oraz tata – autor podpory na powojnik i ciekawego kwietnika z wygiętego konara
Potwierdza, że ten skrawek zieleni jest chętnie odwiedzany przez drobne zwierzęta: sroki, szpaki, przychodzi tu nawet zaprzyjaźniony już jeż.
 
Sąsiedzi pani Marii chętnie ukwiecają swoje balkony, dzięki czemu cały budynek wygląda ładnie i kolorowo. A pod blokiem roślin co sezon przybywa. A może w tym roku pani Maria posadzi pnącza? Wtedy po kilku latach balkony tonęłyby w zieleni, poprawiłby się również mikroklimat w osiedlu, a mieszkańcy oddychaliby zdrowszym powietrzem.
 
A jakie pnącza najlepiej sprawdzają się w naszym klimacie? Poleca się najczęściej winobluszcz pięciolistkowy, bo jest wytrzymały i szybko rośnie. Jego odmiana ‘Murorum’ ma tę zaletę, że roślina sama wspina się po murze, nie potrzebuje podpory.
 
Inne warte uwagi gatunki to winobluszcz trójklapowy, hortensja pnąca, zimozielony bluszcz pospolity. Wszystkie mają przylgiczy korzenie czepne, dzięki którym pną się i same trzymają ścian domów czy innych podpór. Można też posadzić inne gatunki jak dławisz, glicynia czy winorośl, ale dla nich należy zbudować konstrukcje.
Wszystkie pnącza odgrywają ogromną rolę w oczyszczaniu powietrza poprzez zatrzymywanie zanieczyszczeń gazowych i pyłowych oraz trwałe wiązanie ich w swoich tkankach.
 
A jakie ekopozytywy zaobserwowaliśmy w prezentowanych ogrodach?
- Zadrzewienia to najtańsza i najszybsza forma oczyszczania powietrza.
- Rośliny zatrzymują zanieczyszczenia, pochłaniają szkodliwe związki i produkują tlen.
- Pnącza obniżają temperaturę murów, osłaniają domy od hałasu, deszczu i wiatru.
- Ogrody miejskie są ostoją dla drobnych zwierząt, ptaków, owadów.
- Zieleń stanowi miejsce integracji i aktywnego wypoczynku mieszkańców.
 
 
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Zielony Kraków (odc. 414)
R E W E L A C J A. A ci ludzie którzy nie mają swojej ziemi a mimo to pielęgnują miejsca pod blokiem mnie wzruszają. Muszą w to włożyć tyle serca i pracy a jak wspaniale się to musi przekładać na morale ludzi, którzy tam mieszkają ?
2021.04.21
~ yutyutut
Re: Zielony Kraków (odc. 414)
Posadziłam glicynie pod domem i inne pnącza, które wymarzły niestety.. ale ta Pani zachęciła mnie do tego żeby jeszcze coś posadzić pod ścianą, wiele osób mówiło mi że pnącza niszczą ściany... mam dom który wygląda dość nowocześnie a lubie ogródki naturalistyczne więc pnącze jest świetnym rozwiązaniem żeby zmienić charakter domu. Chyba tylko glicynia może zniszczyć mur / dach jeżeli jest puszczona samopas i nie ma dobrych podpór
2021.04.21
~ dgdgd
Re: Zielony Kraków (odc. 414)
I jeszcze link do najnowszego materiału - o ochronie brzoskwiń:
Sprawdzamy stan zdrowia brzoskwiń
2021.04.21
Redakcja
Re: Zielony Kraków (odc. 414)
Wszystkie materiały znajdujące się w Akademii Ogrodnika, zamieszczamy w dziale Kalendarium
2021.04.21
Redakcja
Re: Zielony Kraków (odc. 414)
Pani Maju gdzie znajdę akademie ogrodnika?to też jest ciekawe często korzystam z tych porad.
2021.04.21
~ malwa

Poprzedni odcinek

Woda, trawy i oświetlenie w ogrodzie zwanym \'Kalifornią\' (odc. 413)

Woda, trawy i oświetlenie w ogrodzie zwanym 'Kalifornią' (odc. 413)

W tym tygodniu odwiedzamy piękny ogród z basenem, oczkiem wodnym i bardzo przemyślanym układem, który pozwala maksymalnie wykorzystać każdą kroplę deszczu –...

więcej »
Ocena
93%
7%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg