Ogród z artystyczną duszą i ogrodowa bioróżnorodność (odc. 461)
dodano: 14.09.2013
Odwiedzamy ogród położony na skraju sosnowego lasu. Właściciele mają artystyczne dusze i widać to w ich ogrodzie. Są tu ładnie skomponowane rabaty i wiele ozdobnych detali dekoracyjnych. W drugiej części programu spotykamy się ze szkółkarzem, by porozmawiać o bioróżnorodności gatunkowej i różnych siedliskach w ogrodzie. Sprawdzamy, czego potrzebują ptaki, owady i zwierzęta, by chętnie odwiedzały ogród.
Ogród z artystyczną duszą i ogrodowa bioróżnorodność (odc. 461)
Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że teraz można ogladać całe odcinki programu na naszej stronie!
Video dostępne będzie zawsze kilka godzin po premierze programu. 
 

ODCINEK 461:
 
Tym razem gościmy w ogrodzie położonym na skraju sosnowego lasu w okolicy Góry Kalwarii. Gospodarzem jest Maciek Grubiak – autor zdjęć filmowych i od kilku lat wraz z żoną budują dom i zakładają ogród. Ola też pracuje w branży filmowej jako kolorystka. Już od samego wejścia zachwyca niezwykły klimat – bogactwo detali i użycie naturalnych materiałów - po prostu czuć artystyczną duszę gospodarzy.
 
Cała działka ma ponad 2200 metrów kwadratowych i regularny prostokątny kształt. Przy samym wjeździe na posesję znajduje się kamienny podjazd a wokół niego garaż i dom. Z drugiej strony domu jest niewielki taras, kominek, układ rabat i duży trawnik. Od zachodniej strony umieszczono basen, a dalej warzywnik w kształcie kwiatka i szklarenkę na pomidory.
 
Na dalsze zwiedzanie zabrała nas żona Maćka – Ola. Krętymi ścieżkami poprowadziła po zakamarkach ogrodu. Barwne rabaty i kamienne ścieżki to w większości jej dzieło, a do zagospodarowania była tu całkiem duża powierzchnia.
 
Oczywiście nie mogło zabraknąć w ogrodzie miejsca dla córeczki Maćka i Oli: małej Jaśminy. Dla niej przygotowano piaskownicę z grubych bali i plastikowy zestaw ze zjeżdżalnią. Są to elementy tymczasowe, bo kiedy dziewczynka podrośnie, znikną z ogrodu.
 
Na końcu działki, gdzie ziemia jest uboga, rośliny rosną na wyniesionych rabatach. Ciekawie są tu skomponowane gatunki. Ola łączy rośliny na zasadzie podobieństwa cech – można zobaczyć tu białą rabatę z rozłożystą hortensją, żylistkiem, biało obwiedzionymi funkiami i dwubarwnym podagrycznikiem. Bliżej domu, na dość słonecznym miejscu, zaplanowano ziołownik. Tutaj macierzanka, lebiodka i mięta zestawione są z lawendą, podobną do niej w kolorach liści i kwiatów perowskią i niską kosodrzewiną.
 
W ogrodzie możemy dostrzec wiele detali i drobnych misternie wykonanych przedmiotów. Inspiracją dla podpór były splatające się pędy wisterii, a przykrycie to liście winorośli. Równie niezwykła jest czapa zamontowana nad kamiennym grillem. Na kominie właściciel umieścił jako ozdobę trzy zegary. Architektura organiczna to także wzory nawierzchni czy układy rabat w ogrodzie. W wielu miejscach organiczne formy uzupełnione są żywymi roślinami. Kontrastem dla kominka jest piękna czerwonolistna odmiana śliwy o nazwie ‘Nigra’. Gałęzie tego drzewka Ola rozpięła na drewnianych kołkach i formuje w kształcie wachlarza.
 
Po drugiej stronie domu znajduje się rabata z roślin iglastych. Oprócz jałowców, rośnie tu pienna odmiana modrzewia japońskiego ‘Diana' o charakterystycznie poskręcanych igłach i pędach.
 
W niektórych miejscach ogrodu Ola próbowała sadzić bukszpany. Nie wszędzie się one utrzymały, ale przetrwały w sąsiedztwie rabaty różanej. Tutaj gospodarze postawili półokrągłą bramkę dla rozpięcia tych pięknych krzewów. Wszystkich róż w ogrodzie jest ponad 300 sztuk i bardzo dobrze się tu czują – głównie dzięki zasilaniu kompostem.
 
Kompost przydaje się też w szklarece. Rosną w niej pomidory - według Oli posiadanie niewielkiej szklarni przy uprawie pomidorów jest konieczne. Pod jej osłoną rośliny nie narażone są na długotrwałe opady i moczenie liści, co powoduje szybki rozwój chorób grzybowych. Są też zabezpieczone przed wiosennymi przymrozkami i ich uprawę można rozpocząć wcześniej.
 
Na rabatach znaleźliśmy ciekawostkę: pochodzącą z gór roślinę, która stała się symbolem Tatr – dziewięćsił bezłodygowy. Bylinę tę, która jest w Polsce pod ochroną, rozmnażają szkółki ogrodnicze i jest ona dostępna w sklepach. Ola wykorzystuje ją głównie na suche bukiety, gdyż srebrzyste koszyczki potrafią przetrwać całą zimę.
 
 
*
 
W drugiej części programu wyruszyliśmy na spotkanie ze szkółkarzem - Bronisławem Szmitem. Namówiliśmy go na rozmowę o tym, jak urządzać ogród, aby był przyjazny naturze, żeby żyły w nim pszczoły, motyle, i ptaki. Z jego doświadczenia wynika, że aby zapewnić sobie bogactwo gatunków zwierząt, trzeba zapewnić im bogactwo ogrodowych siedlisk. Dobrze jeżeli w ogrodzie znajdzie zacieniona rabata, wysokie krzewy, zbiornik wodny czy stare drzewa, rabata słoneczna. Każde z tych miejsc stanowić będzie siedlisko dla innego gatunku zwierząt. To zapewni większą bioróżnorodność, czyli bogactwo gatunków na danym terenie. Im jest ich mniej, tym siedliska takie są uboższe. Tak się dzieje, gdy mamy do czynienia z polami upraw zbożowych, monokulturą w lesie czy sadami. Jednogatunkowe nasadzenia sprzyjają masowemu rozprzestrzenianiu się chorób i pasożytów. Ponadto poza kilkoma wyspecjalizowanymi gatunkami, dla reszty zwierząt są równie nieprzyjazne jak pustynie, czy zabetonowane przestrzenie. Dlatego powinniśmy robić wszystko, aby nasze domowe ogrody były azylem dla okolicznej fauny.
 
Ptaki na przykład potrzebują schronienia, które najlepiej zapewnią im w miarę wysokie, bardzo gęste krzewy. W takiej masie gałęzi ptaki mogą bezpiecznie założyć gniazdo, nie obawiając się drapieżników. Powinniśmy im tez zapewnić owoce - na przykład sprawdzi się jarzębina czy kalina koralowa, która dodatkowo ma piekne kwiaty.
 
Gdy spacerując dotarliśmy do rabaty z werbeną patagońską, zastanowiliśmy się nad wykorzystywaniem w ogrodach obcych gatunków. Bronek przypomniał, że dla ptaków nie różni się np. smak polskich czy amerykańskich gatunków głogów. Zresztą –  bardzo wiele roślin, które uważamy za „polskie”, często nie pochodzi z naszego regionu. Takim gatunkiem jest na przykład kasztanowiec, czy dąb czerwony. Ważne jest tylko, aby unikać roślin ekspansywnych, które potrafią wypierać nasze gatunki z ich rodzimych siedlisk. Do takich zaliczamy m.in. nawłoć, rdest sachaliński, czeremchę, robinię czy klon jesionolistny.
 
Warto też wykorzystywać odmiany gatunków rodzimych, bo np. obficiej kwitną, mają wiele kolorów kwiatów lub ładne formy pokrojowe. Nie są jednak przez to ani trochę gorsze od form naturalnych – to mit, który pojawił się w ostatnich latach, a wcale nie jest prawdziwy.
 
Aby łatwiej nam było znaleźć gatunki i odmiany odpowiednie do każdego ogrodu, Związek Szkółkarzy Polskich przygotował nawet specjalny internetowy katalog, w którym można wyszukiwać rośliny zależnie od ich walorów. W opisach roślin uwzględniono oczywiście te cechy roślin, które mogą przyciągać zwierzęta czy owady – np. miododajność.
 
Warto pamiętać, jak ważny jest choćby fragment środowiska wodnego w ogrodzie. Woda przede wszystkim poprawia mikroklimat, pozwala znaleźć schronienie licznym gatunkom płazów i gadów. Do wodopoju ciągną owady, ptaki jaki i inne drobne zwierzątka. Aby móc w pełni wykorzystać funkcje wody, nie potrzebujemy wielkiego terenu. Staw może zastąpić równie dobrze niewielka kaskada, rzeczka czy fontanna, która tak samo urozmaici nasz ogród i pozwoli uczynić go przyjaznym naturze.