Ogród z nietypowym trawnikiem (odc. 468)
dodano: 02.11.2013
Zaglądamy do niewielkiego ogródka, którego właściciele zdecydowali się na... sztuczny trawnik. Czy taka decyzja okazała się trafiona i jak dbać o taki trawnik - m.in. o tym w programie.
Ogród z nietypowym trawnikiem (odc. 468)
Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że teraz można ogladać całe odcinki programu na naszej stronie!
 

ODCINEK 468:
 
Tym razem gościmy w ogrodzie, który powstał na łódzkim osiedlu, w otoczeniu zespołu niskich budynków o prostej i oszczędnej architekturze. Przy takiej szeregowej zabudowie działki są niewielkie – mają one niespełna 400 m2, z czego ponad 100 metrów zajmuje dom. Dlatego tak ważne jest tu dobre wykorzystanie przestrzeni.
 
Do ogrodu wchodzi się przez furtkę od strony podjazdu. Tutaj zlokalizowano małą część gospodarczą – śmietnik i schowek na narzędzia. Dalej zaczyna się królestwo dzieci – placyk z trampoliną oraz zestaw zabawowy ze zjeżdżalnią. Przy samym domu znajduje się drewniany taras przykryty szklaną konstrukcją. Natomiast w samym narożniku, pośród rabat, wydzielono miejsce na grilla.
 
Gospodarzami są pan Krzysztof i pani Aneta, z ogródka korzystają też dzieci. W zakładaniu ogródka, a także przy jego pielęgnacji, pomaga ekipa z centrum ogrodniczego Tracz w Strykowie z kierowniczką - Marią Zakrzewską. Na co dzień pielęgnacją zajmuje się pan Krzysztof, ale dwa razy do roku wynajmuje fachową pomoc do najcięższych prac. Fachowej opiece właściciel powierza też sprawy związane z formowaniem w stożki bukszpanów i jałowca prowadzonego jako bonsai. Dzięki odpowiedniemu cięciu przez kilka lat, wygląda jakby na jego gałęziach zawieszono zielone chmurki. Do dalszego jego prowadzenia potrzeba doświadczonej ręki.
 
Ponad dwa lata temu był tu tylko podmokły trawnik. Pierwsza powstała aluminiowa konstrukcja pod szklane zadaszenie tarasu. Potem były obrzeża rabat układane z koski granitowej. To pozwoliło na podniesienie terenu i wypełnienie rabat żyzną ziemią. Wykonano taras z drewna egzotycznego, nawierzchnię z dużych betonowych płyt imitujących kamień i posadzono rośliny.
 
Ponieważ pani Aneta już na etapie projektowania zdecydowała, że tło miały stanowić rośliny o ciemnych, zielonych liściach, a pośród nich wyróżnikami miały być czerwone detale i rośliny czerwonolitne. W tym kolorze ustawiono wysokie donice z ciętymi w kule bukszpanami oraz mniejsze okrągłe z ozdobnymi trawami. Czerwone są również poduchy do siedzenia na kanapach oraz różnego rodzaju zabawne dekoracje ogorodowe.
 
Ciekawostką okazała się winorośl właściwa rzadkiej odmiany ‘Purpurea’. Ta czerwonolistna winorośl powinna być posadzona w ciepłym, słonecznym miejscu, bo w cieniu jej liście zielenieją. Pędy mają spore przyrosty roczne, ale wymagają podpór, do których roślina przyczepia się wąsami. Jej owoce są jadalne, ale mają gorzkie skórki isąpełne pestek. Dlatego warto z nich wycisnąć pełen odżywczych składników sok.

Nie mogło też zabraknąć innych roślin o czerwonych liściach i tak rośnie tu klon odmiany 'Crimson Sentry’, ciemnobordowe żurawki 'Mahogany' oraz trawa imperata o czerwonych brzegach liści. W kamiennej nawierzchni rosną również niziutkie krzewinki golterii rozesłanej. Spośród zielono-bordowych liści połyskują już jej krwiste owoce. Rośnie tu też zimozielony kiścień odmiany 'Curly Red', wypatrzyliśmy też karłową odmianę derenia pagodowego 'Green Carpet'.
 
Na rabatach przy tarasie uwagę zwracają duże porowate głazy z licznymi otworami. Kamienie te w centrach handlowych nazywane są zazwyczaj Macaroni. Ta niezwykła forma kamienia to sprowadzane skały pochodzenia wulkanicznego.
 
Gdy podglądaliśmy pracę ogrodników, dostrzegliśmy, ze wyjęli oni ze schowka trójkątną szczotkę o bardzo dziwnej konstrukcji i zaczęli… zamiatać trawę. To co na pierwszy rzut okaz wydawało się zwartą murawą, okazało się być nawierzchnią sztuczną! Pan Krzysztof bardzo chciał, by w ogrodzie była nawierzchnia bezpieczna dla dzieci, a przy tym – nie wymagająca koszenia. Pracująca przy opracowaniu koncepcji ogrodu Barbara Tomanik uznała, że przestrzeń jest zbyt mała, by ją dzielić na fragmenty o różnych nawierzchniach i tak zrodził się pomysł sztucznej trawy.  Jej ułożenie wymaga specjalnego przygotowania terenu. Teren trzeba wykorytować, wypełnić go piaskiem, potem wsypać kliniec dolomitowy o grubej frakcji, a na koniec - drobne kruszywo. Te warstwy trzeba dobrze zagęścić. Na nie rozłożono jeszcze piankę i gotową sztuczną trawę. Trawa wytrzyma ok. 10 lat, ale podbudowy nie trzeba będzie wymieniać.
 
Jest to niezwykle ciekawy wyrób, produkowany przez łódzką firmę. Poszczególne źdźbła, na wzór dywanu wplatane są w na specjalną osnowę. W odróżnieniu od tradycyjnych sztucznych traw, gdzie lateksowe źdźbła wszywane są w rządkach, tu ich rozkład jest równomierny co daje dosyć naturalny wygląd. Jednocześnie jest ona bardziej odporna na wyrywanie i kładzenie się runa przy intensywnym użytkowaniu. Materiał ten ma także o wiele większą przepuszczalność dla wody. Cena detaliczna brutto takiego sztucznego trawnika to około 130 zł/m2. 
 
Do stałych zabiegów przy sztucznej nawierzchni należy przesypywanie jej raz do roku piaskiem kwarcowym. Sam materiał niej jest niczym przymocowany do podłoża i taki zabieg pozwala to docisnąć go do podłoża, a jednocześnie maskuje ukrytą pod zielonymi włóknami osnowę.
 
Kiedy planowany jest wieczorny pobyt w ogrodzie, gospodarze włączają iluminację. Reflektorki ustawione zostały tak, aby wszystkie źródła światła były ukryte pomiędzy roślinami. Zaskoczyły nas ciekawie rozmieszczone ledowe kostki brukowe, które w ciągu dnia były nie dostrzegalne, ale nocą pięknie podkreślały nawierzchnię w ogrodzie.