Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)

dodano: 15.02.2014

Prezentujemy ogród, który odwiedziliśmy kilka razy w sezonie. Królują tu drzewa owocowe, bo kiedyś to miejsce było ogrodem typowo użytkowym. Całość jednak rozrosła się i zmieniała w czasie, przybywało akcentów ozdobnych, kwiatów i krzewów. To miejsce to prawdziwy azyl dla gospodarzy, a jednocześnie - ogród dający mnóstwo pożytku.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
 
ODCINEK 483:
Ogród państwa Stępniaków z podwarszawskich Ząbek odwiedziliśmy trzykrotnie: latem, jesienią i zimą. Dzięki temu mogliśmy sprawdzić, jak ogród wygląda o każdej porze roku. Ten ogród to miejsce, które daje radość i sporo pożytku, a kwiaty – choć są, nie są tu najważniejsze. Tym małym gospodarstwem zarządzapan Grzegorz, który nie wyobraża sobie życia bez ziemi, roślin i zwierząt. Ma tu swój azyl po pracy zawodowej.
 
Pan Grzegorz wspomina, że ogród narodził się z typowego układu: wysokie drzewa owocowe, a pod nimi – kartofle. Takie były wtedy czasy i potrzeby. Całość zmieniała się jednak przez lata, ogród stopniowo powiększał się przez dokupowanie sąsiednich działek – stąd jego dosyć nieregularny kształt.
 
Przy wewnętrznej drodze posadowiony jest dom z garażem i tarasem. Ścieżka obsadzona po obu stronach jabłoniami prowadzi do zabudowań gospodarczych i szklarenki. Po przeciwległej stronie ścieżki znajduje się duży warzywnik, a bliżej ogrodzenia jagodnik z malinami i truskawkami. W narożniku działki znalazło się miejsce na niewielki kurnik. Zasłonięty jest on rabatą, która otacza duży trawnik. Na początku warzywniak był większy, ale z czasem ta część malała. A kiedy działka powiększyła się o kolejny fragment, właściciele postanowili poprosić doświadczoną firmę o profesjonalną poradę w uporządkowaniu całości. Wtedy ogród był typowo użytkowy, dużo było drzew owocowych, warzyw, jagodnik. Właściciele chcieli jednak zmodyfikować ten układ, a przeprojektowaniem założenia zajęły się panie Jadwiga Litke i Małgorzata Kowalska. 
 
Głównym pomysłem było połączenie całego ogrodu trawnikiem, który meandruje i prowadzi użytkowników do kolejnych rabat. Jednocześnie wysokie grupy krzewów przysłaniają zaplecze ogrodu - czyli kurnik i kompost. Główną osią założenia nadal miały pozostać jabłonie. Aby dobrze owocowały musiały być odpowiednio doświetlone. Dlatego zdecydowano się na posadzenie pod nimi niskich jałowców, które pozwalają na swobodne dojście do drzewek. Zastosowano bardzo niski jałowiec płożący ‘Glauca’ o sinej barwie igieł, nieco wyższy ‘Blue Pacyfik’, którego skupione igły przypominają nieco modrzew oraz dwukolorowy, z jasnymi przebarwieniami jałowiec sabiński odmiany ‘Variegata’. To nieco nietypowe rozwiązanie, ale sprawdza się i wszystkie rośliny dobrze rosną.
 
Na rabatach posadzono takie byliny, by kwitły wiosną – tulipany, irysy – a kulminacja kwitnienia następowała w pełni lata. Wybrane gatunki musiały być też interesujące nie tylko ze względu na kwiaty, ale też inne cechy – np. powcinane liście. Nie jest to typowa rabata o najwyższych gatunkach w centralnej części; rośliny wymieszano, ale dzięki temu kompozycja wygląda ciekawe, zwłaszcza z tarasu.
 
Warzywnik pozostał centralną częścią ogrodu. Pomiędzy równymi grządkami biegnie trawiasta ścieżka. Znalazło się miejsce na pompę i starą wannę na odstałą wodę do podlewania, jaką rośliny lubią najbardziej. Tę część ogrodu otulają z zewnątrz sosny, grupy jałowców oraz żywotniki odmiany ‘Danica’, które naturalnie zachowują niską kulistą formę.
Po przeciwległej stronie placu stoi jeszcze jedna ciekawa budowla – to szklarenka wykonana ze starych okien, które pozostały po remoncie domu. Wewnątrz na podwyższonych grządkach pan Grzegorz uprawia pomidory. Pod osłoną są one mniej narażone na choroby grzybowe.
 
Na działce oczywiście nie mogło zabraknąć kompostu. Ale nie wszystkie odpady z ogrodu trafiają na pryzmę. Zielone części roślin są przysmakiem i wzbogaceniem diety dla kur. Na szczęście opieka nad ptakami nie jest bardzo czasochłonna, a ponieważ kurnik oddalony jest od domu, nie ma też problemu z zapachem. Inni mieszkańcy tego ogrodu to pszczoły – pan Grzegorz kupił kiedyś trzmiele, a potem okazało się, że może do swojego ogrodu wypożyczyć także pszczoły na czas kwitnienia niektórych roślin!
 
Bliżej domu znajdują się głównie rabaty ozdobne z kompozycjami z krzewów. Ponad nimi góruje sosna drobnokwiatowa ‘Glauca’ o ślicznym, niebieskawym kolorze igieł. Ten dosyć wolno rosnący gatunek charakteryzuje się pewną ciekawostką – po roztarciu, igły silnie pachną cytryną. Ponadto na jego gałęziach bardzo wcześnie pojawiają się i długo utrzymują się szyszki.
 
Druga połowa czerwca to dla pana Grzegorza okres intensywnych prac przy usuwaniu nadmiernej ilości zawiązków na jabłoniach. Jest to konieczne, gdyż w przeciwnym razie na drzewach dojrzeją małe i niezbyt smaczne owoce, a gałęzie mogą się połamać pod ich ciężarem. Pan Grzegorz pozostawia jeden lub dwa zawiązki w odległości 10-15 cm od siebie. Przy okazji wyszukuje owoce już porażone przez parcha. Po ich usunięciu ta popularna choroba grzybowa ulega zahamowaniu.
 
Pan Grzegorz dodatkowo szczepi jabłonie - stosuje szczepienie pod korę zwane kożuchówką. Można je wykonać po okresie spoczynku drzewa, na przełomie kwietnia i maja. Konary podkładki obcina się już w marcu, a przed samym szczepieniem usuwa się jeszcze fragment, aby odświeżyć jego powierzchnię. Zraz, z co najmniej trzema oczkami, przycina się podłużnie, tak aby uzyskać jak największą powierzchnię. Na podkładce nacina się pionowo korę i odchyla na bok. Pod nią wsuwa się zraz. Na grubych konarach można zakładać po 2 lub 4 zrazy, by zwiększyć szansę ich przyjęcia.
 
W pierwszej połowie października pan Grzegorz przekopuje grządki z poplonem. Latem rosły tu ogórki, a po zbiorach została wysiana mieszanka facelii, łubinu, seradeli i gorczycy. Przed przekopaniem gospodarz ściął nadziemne pędy podkaszarką, aby ułatwić sobie pracę. Tam, gdzie nie ma zbyt dużo miejsca na poplon, gospodarz wykorzystuje kompost; obornik jest zbyt drogi i niezbyt praktyczny do używania.
 
Lekką i przepuszczalną glebę lubi za to jarmuż. Doskonale sobie radzi i przynosi obfite plony. Nie sposób go w całości zagospodarować w kuchni, dlatego jest ścinany i podawany kurom. To ważny składnik uzupełniający ich dietę jesienią i zimą. Roślina ta bowiem jest dosyć odporna na mróz i można ją stopniowo ścinać prawie do wiosny. Zimę też nieźle znosi pietruszka naciowa. W łagodniejsze zimy potrafi przetrwać w ogrodzie bez osłon. Natka pietruszki zawiera duże ilości witaminy C, B1 i B2 oraz składników mineralnych, głównie wapnia, magnezu i żelaza.
 
Jesień to też czas innych zbiorów. Jeszcze udało nam się odkryć kilka truskawek pod czerwieniącymi już liśćmi. Owoce znaleźliśmy też na malinach oraz na dorodnej pigwie. Te gruszkopodobne owoce zawierają bardzo dużo pektyn, dzięki czemu po dodaniu do dowolnej konfitury powodują jej zagęszczenie, a dodatkowo nadają całości wspaniały aromat. Państwo Stępniakowie swoje ogrodowe skarby przerabiają na wspaniałe przetwory. Zgromadzone są one w chłodnej spiżarni w sąsiedztwie garażu. Najwięcej miejsca zajmują oczywiście jabłka, choć nie co roku plony są równie obfite. Owoce musza być najpierw dobrze przebrane, by do spiżarni nie trafiły te porażone parchem – przeznacza się je na przetwory lub soki albo do szybkiego spożycia.
 
Z pola zostały też zebrane głowy słonecznika. Ich nasiona są pracowicie wyłupywane na tekturowe tacki i układane do przeschnięcia w przewiewnym miejscu. Czasami konieczne jest podsuszenie ich w suszarce do owoców. Gospodarz zauważył bowiem, że w ten sposób dłużej się przechowują, a potrzebuje ich dużo, aż do końca zimy, gdyż dokarmiania nimi ptaki. Nasiona słonecznika miesza z prosem, pszenicą, by wszystkie ptaki miały dość pożywienia.
 
Jest też pora na dynie. Do ich cięcia pan Grzegorz używa krótkiego noża, ale z dosyć grubej stali. W pierwszej kolejności wycina górę owocu z kawałkiem pędu. Kiedy już powstanie otwór, dynię można pociąć na grube plastry szerokości 4 – 5 cm. Następnie wycina się środek z nasionami. Potem każdy z plastrów obierany jest z grubej skórki. Tak przygotowany miąższ cięty jest na kawałki. Zostaną one zapakowane w torebki i powędrują do zamrażarki. W ten sposób na zimę będzie kilkanaście kilogramów warzywa, które można np. upiec w piekarniku.
 
Jesień to nie tylko zbiory, ale też kolory. Pomiędzy świerkami pięknie kwitła rabatowa róża o jasnym kolorze płatków. Na berberysach widać było już zawiązane czerwone owoce. Natomiast aster nowobelgijski dopiero zaczynał kwitnąć. Jego kwiaty utrzymają się aż do mrozów i stanowią jeden z najpóźniejszych aspektów jesiennego ogrodu. Jest też ładnie wybarwiająca się magnolia, która zawiązuje swoje omszałe pąki kwiatowe już jesienią. Widac też jej ozdobne owoce. Ta piękna roślina nie jest chroniona na zimę, musi radzić sobie sama – podobnie jak inne gatunki. Pan Grzegorz wyjaśnia, że jest ich zbyt dużo, by wszystkie ocieplić.
 
Malownicza jest tu też zima, gdy ogród zostanie już przykryty warstwą białego puchu. Na tle śniegu wyróżniają się czerwone pędy derenia białego odmiany ‘Sibirica’. U posadzonych pod świerkami różaneczników widać zwinięte w rulon liście. Rośliny w ten sposób ograniczają parowanie wody w czasie słonecznych mroźnych dni.
 
W drugiej połowie lutego pan Grzegorz sprawdza stan drzew owocowych patrząc jak przezimowały i czy nie mają uszkodzeń mrozowych. Kiedy temperatura jest już dodatnia, przyszła pora na cięcie sadu. Najpierw dzień przed zabiegiem właściciel czyści i ostrzy narzędzia. To zapewnia komfort pracy, a wykonane cięcia są gładkie i równe.
 
Pan Grzegorz radzi, by nie bać się cięcia – zazwyczaj jesienią i tak okazuje się, że przycięliśmy drzewka za mało, bo rosną bardzo bujnie. Dlatego warto wycinać nie tylko krzyżujące się gałęzie, ale nawet te, które przeszkadzają, bo są np. zbyt blisko ścieżki. Wycina też letnie pędy znajdujące się bardzo wysoko – nawet, gdyby zaowocowały, to zbieranie z nich owoców będzie po prostu  niewygodne.  
 
Pan Grzegorz wielokrotnie obchodzi drzewko szukając miejsc, gdzie widać zbyt duże zagęszczenie pędów. Do cięcia używa piłki typu „lisi ogon”, którą podciął najpierw pęd od dołu do 1/3 grubości a następnie ściął go całkowicie od góry. Miejsca po odciętych gałązkach, odsłonięte rany, zabezpiecza specjalną pastą. Do pracy wykorzystuje stary pędzel. Pastą pokrywa też rany po zimowych pęknięciach i porażeniu patogenami. Jeżeli na tego typu ranach są pozostałości kory czy też widzimy nagromadzony osad, warto go oczyścić szczotką ryżową. Na ranę dobrze zadziała preparat w formie pasty z substancjami grzybobójczymi. Skutecznie zwalcza on zgorzel kory, raka drzew owocowych oraz leukostomozę, bardzo groźną chorobą brzoskwiń, moreli, śliwy, wiśni i czereśni. Znacznie też przyśpiesza on zabliźnianie się ran powstałych po wszelkiego rodzaju cięciach i innych uszkodzeniach mechanicznych.
 
Dodatkowo pan Grzegorz kształtuje też koronę drzewa – wiosną, gdy gałązki są już miękkie, do wybranych przymocowuje ciężarek, aby się odgięły, wpuszczając więcej światła do wnętrza korony.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Mnie też bardzo przypadł do gustu ten ogród, stara wanna w ogrodzie od razu przypomina mi działkę mojego dziadka. Miło mi było u Pana gościć. :)
2021.02.27
~ Radziu
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Owszem owszem ,mi rownież podoba sie ten ogród .Taki tradycyjny polski stary ogród , pełen dóbr ogrodowych . Właściciele doskonale są zorientowani w uprawie ogrodu .Fajny odcinek .
2021.02.27
~ Kasia
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Podoba mi sie ten ogrod. Taki zwykly polski ogrodek. Gosodarz jest bardzo mily. Pozdrawiam z USA
2021.02.27
~ alina
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Może to niespotykany zestaw, ale dla jabłoni, gruszy, porzeczki najlepszy jest odczyn pH 6,2-6,7, czyli lekko kwaśny lub obojętny, natomiast jałowce i inne iglaki nie są specjalnie wybredne. Zwykle w przypadku roślin iglastych nie ma potrzeby tworzenia specjalnych podłoży do ich uprawy.
2021.02.27
~ Ania
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Jak dla mnie to iglaki z jałboniami wyglądają dziwnie. To dobre połączenie nigdy tak nie widziałam?
2021.02.27
~ Maria
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
PIEKNY OGROD, TAKI ZADBANY, NAJCIEKAWSZE POLACZENIE IGLAKOW Z JABLONIAMI. POZDRAWIAM
2021.02.27
~ GLICYNIA
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Super pomysł na cięcie dyni, to jakby podzielić wielką mandarynkę. Zawsze się z tym męczymy, bo u nas na działce dyń też pod dostatkiem.
2021.02.27
~ Ela z Lublina
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
W tym ogrodzie brakuje trochę miejsca do wypoczynku, jakiejś ławki, stołu, pergoli. A po za tym pani Maja ma rację; taki fajny polski ogród.
2021.02.27
~ Stefan
Re: Użytkowo-ozdobny ogród pod jabłoniami (odc. 483)
Fantastyczny ogród, taki chciałabym mieć, żeby mój mąż nie siedział tylko przed telewizorem na emeryturze.
2021.02.27
~ Mary

Poprzedni odcinek

Z domu z ogrodem do mieszkania z tarasem. Arboryści (odc. 482)

Z domu z ogrodem do mieszkania z tarasem. Arboryści (odc. 482)

Państwo Leszek i Sabina przenieśli się z domu z ogrodem do mieszkania z tarasem. Udało im się jednak zrealizować tu wszystko, czego potrzebowali. Jest kącik...

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg