Narodowa Kolekcja Żurawek (odc. 528)
dodano: 27.12.2014
Odwiedzamy ogród nietypowy - bo to nie tylko piękne miejsce, ale też niezwykła kolekcja żurawek. Jej właścicielka nie kryje, że żurawki są dla niej najwazniejsze.
Narodowa Kolekcja Żurawek (odc. 528)
Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że video z odcinkiem dostępne będzie dzień po premierze programu.
 
ODCINEK 528:
Na koniec czerwca umówiliśmy się na spotkanie w Będzinie, historycznej stolicy Zagłębia Dąbrowskiego. Niestety tego dnia ogród zalewały fale obfitego deszczu. Jednak miało to i dobre strony, ponieważ rośliny mocno nawodnione prezentowały się znakomicie. A było przed kim – do ogrodu na kilka godzin przyjechał amerykański hodowca Dan Haims (właściciel firmy Terra Nova), dzięki któremu wiele z rosnących tu odmian pojawiło się na świecie.
 
Już w wejściu gości wita piękna hortensja pnąca i stary bluszcz. Jednak to nie one będą bohaterami odcinka – tym razem gościmy bowiem u Gabrysi Sąkol, która jest właścicielką Narodowej Kolekcji Żurawek (http://www.facebook.com/zurawki).
 
Kolekcja Narodowa Roślin to taki zbiór, w którym gromadzone są wszystkie rośliny danego rodzaju – dlatego pani Gabrysia szukając kolejnych okazów nie kieruje się np. kolorem czy wielkością roślin. Nie tylko kolekcjonuje rośliny, ale też stara się testować różne stanowiska ogrodowe dla tych roślin. Jej ogród ma różne zakątki, zarówno słoneczne jak i cieniste. Jest położony jakby w niecce, ponieważ od strony domu schodzi się do niego po mocno spadzistej ścieżce, dalej lekko opada w dół, a kończy się ostrą skarpą.
 
Sama działka jest wąska i długa. Jej powierzchnia to 1500 metrów. Przy ulicy stoi dom mieszkalny, poniżej, przy ogrodzeniu, znajduje się domek gospodarczy, a ocienia go stary orzech. Dokoła ogród obsadzony jest krzewami i bylinami. Najstarsze drzewa pani Gabriela otoczyła wyspami roślinności. Jedną założyła u stóp jabłoni, drugą wokół starej sosny, pod którą postawiła wygodną ławkę. Działkę kończy zbocze porośnięte brzozami. Teren ten to obszar pokopalniany – z kopalni, która zakończyła swoją działalność w latach 30-tych XX wieku. Wtedy to dziadkowie pani Gabrieli kupili tu ziemię. Kiedyś był tu ugór i właśnie dziadkowie posadzili pierwsze rośliny.
 
Chyba każdy miłośnik roślin zna żurawki (Heuchera), popularne w ostatnich latach rośliny wieloletnie. Są one dostępne w Polsce głównie dzięki kilku firmom rozmnażającym je na postawie licencji kupionych w hodowlanych firmach zagranicznych. Żurawki pochodzą z Ameryki Północnej, w stanie naturalnym występują odMeksyku po Kanadę. Rodzaj ten obejmuje około 50 gatunków i kilkaset odmian powstałych ze skrzyżowania kilku gatunków. Zdecydowana większość żurawek spotykana jest w górach, na skałach, albo w górskich lasach mieszanych. Co ciekawe, nawet w polskich warunkach są one zimozielone, dlatego tak szybko znalazły uznanie i weszły do naszych ogrodów.
 
Żurawki zapewniają ogromną paletę barw i wielką różnorodność w ogrodzie. Są matowe i błyszczące, zielone, cytrynowe, pomarańczowe, bordowe… Ogród pani Gabrieli jest podporządkowany kolekcji żurawek. Znajduje się tutaj aż 25 ich gatunków i około 400 odmian. Właścicielka stara się stwarzać tym roślinom warunki podobne do tych, które miały w naturze. Dlatego są tu wzniesienia, kawałki skał, karpy starych drzew, leżące konary. Styl ogrodu miejscami można nazwać naturalistycznym.
 
Początek tej kolekcji był całkiem zwyczajny – pierwsze rośliny pani Gabrysia dostała od rodziny. Kolejne pochodziły z targów i wystaw. Potem zaczęła je już specjalnie wyszukiwać.
 
Jak rosną żurawki? Tworzą kępę liści, z której wyrastają kwiatostany złożone z drobnych kwiatów. Kępa może być zgrabna i zwarta lub rozgałęziająca się, z tendencją do wybijania pędów. Długie ogonki liściowe dają efekt wysokiej, rozwichrzonej kępy. Każda z tych odmian może znaleźć zwolenników w zależności od zastosowania w ogrodzie. Warto dodać, że cenną cechą, rzadko spotykaną w innych grupach roślin, jest zmienność wybarwienia liści w trakcie sezonu wegetacyjnego.
 
Dla pani Gabrysi trudnym okresem jest ciepłe i mokre lato – wtedy są najlepsze warunki do rozwoju chorób grzybowych. Są też szkodniki – gąsienice już upodobały sobie liście żurawek. Więcej o szkodnikach żurawek można przeczytać tu: ŻURAWKOWE SADZONKI.
 
Kiedy zapoznaliśmy się już z całym ogrodem, przyjechał bardzo ważny gość – Dan Heims, światowej sławy amerykański hodowca roślin. Dan chętnie obejrzał kolekcję żurawek, która była między innymi celem jego podróży do Polski. Jak zauważył, większość odmian w tym ogrodzie pochodziła z jego hodowli. Zachwyciła go jakość i dorodność roślin. On sam w swojej firmie zajmuje się wyznaczaniem nowych kierunków i kieruje hodowlą roślin. Opowiedział nam on co nieco o swojej pracy i swoich doświadczeniach z żurawkami. Niektóre odmiany jak ‘Green Spice’, rosną świetnie w jednym miejscu przez 20 lat i nie trzeba ich ruszać. Ścina się tylko przekwitnięte kwiatostany i wiosną troszkę nawozi. Ale niektóre odmiany mają coś, co nazywamy szyją korzeniowąz kłączowatymi pędami. Wtedy co dwa-trzy lata należy przykryć roślinę podłożem, żeby ta część znalazła się tuż nad ziemią. Można też wykopać roślinę i podzielić ją. Dan pokazał jak robi się sadzonkę i usuwa z niej nadmiar liści. Zaleca głębsze wsadzanie do podłoża, żeby pędy mogły się ukorzenić i utworzyły kępę o większej średnicy, bardziej dekoracyjną.
 
Poradził też, o co zadbać, by dobrze radziły sobie w naszych ogrodach. Nie potrzebują wiele – tylko nieco nawozu. Bardzo ważny jest natomiast drenaż. Lubią dużo kompostu i piaszczystą glebę.
 
Całą rozmowę z Danem można zobaczyć tutaj: WYWIAD Z DANEM HEIMSEM.
 
W ogrodzie pani Gabrieli oprócz żurawek jest wiele innych gatunków. Na przykład parzydło – bylina wysoka i pięknie kwitnąca na biało, czy róże i ostróżki. Jednak pani Gabriela zamiast o tych roślinach, woli opowiadać o żurawkach. Inne rośliny stanowią dla nich tylko towarzystwo, uzupełnienie. Pojawiają się na przykład rośliny jednoroczne, ale pani Gabrysia przyznaje, że tylko po to, by… rozluźniły strukturę gleby i by żurawki lepiej rosły. Najstarsze, bo niektóre mające nawet 15 lat żurawki, rosną na rabacie koło jabłoni. Ich kępy są mocno rozrośnięte i obficie kwitną. Tu zauważyliśmy mało znaną zaletę tych roślin – ich kwiaty dają pożytek pszczołom. I to właśnie te kwiaty, które są niezwykle różnorodne, najbardziej fascynują właścicielkę. Nadają się one nawet do wazonu, a ich zerwanie pobudza roślinę do zawiązywania kolejnych kwiatów.
 
Kolejny sposób na podkreślenie urody żurawek to kompozycje Doroty Milewskiej, florystki z pobliskiego Sosnowca, która udekorowała starą jabłoń uroczymi wiszącymi ogródkami. Ten rodzaj dekoracji nazywa się kokedama. Kokedama znaczy po japońsku wisząca wyspa. To raczej sezonowa aranżacja, bo na zimę trzeba by ją chować do ogrzewanego pomieszczenia.
 
Jej zrobienie nie jest bardzo trudne, ale późniejsza pielęgnacja wymaga sporo pracy. A jak przygotować taką dekorację? Zaczyna się od podłoża- to mieszanka ziemi i gliny. Gdy sadzi się żurawki, do tej mieszanki warto drobny keramzyt. Z gotowego ”ciasta” wyrabiamy kulę i w jej zagłębienie sadzimy roślinę, w razie potrzeby skracając jej korzenie, bo nie powinny być podwinięte. Potem oblepione ziemią korzenie owija się płatami mchu i całość okręca nitką, by go umocować do gotowej kuli. Kokedamę nie tylko się wiesza, także ustawia w pojemniku lub na pieńku. Kokedamę można przygotować z różnych gatunków – będzie się nadawać np. truskawka, a np. do wnętrza pani Dorota poleca skrzydłokwiaty.
 
Gotową kokedamę trzeba regularnie zraszać 3 razy w ciągu dnia. Trzeba ją też nawodnić, naleje piej zanurzając w wodzie.
 
 
Niestety, na razie prywatna kolekcja żurawek pani Gabrieli nie jest otwarta dla szerokiej publiczności, mogą z niej jedynie korzystać zainteresowane osoby w celach badawczych. O innych Kolekcjach Narodowych można się dowiedzieć ze stron Polskiego Towarzystwa Ogrodów Botanicznych http://ptob.sggw.pl