Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród na wysokiej skarpie (odc. 547)

dodano: 09.05.2015

Ogród w Raciborzu na 12 metrowej skarpie. Ogrodem zajmuje się jego właściciel, kolekcjoner drzew i krzewów, a także miłośnik bonsai. Poznajemy tu wiele rzadkich odmian i gatunków roślin.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że video z odcinkiem udostępniane jest w poniedziałek po południu, dzień po premierze programu. 
 
Ogród na wysokiej skarpie
 
Ogród państwa  Anny i Sylwestra Kasińskich z Raciborza położony jest na  dosyć stromej skarpie mającej ponad 12 metrów wysokości.  Cały ogród ma ciepłą, południową wystawę dzięki czemu mogą tu rosnąć rośliny, o których trudno marzyć ogrodnikom ze wschodnich regionów Polski. U stóp tego wzniesienia – gospodarz – pan Sylwester wygospodarował jeszcze miejsce na niewielki trawnik i altanę z grillem. Przy samym domu natomiast znajduje się jeszcze duży taras, gdzie w sezonie wystawiana jest kolekcja drzewek bonsai.
 
Spływ powierzchniowy wody i erozja podłoża to główne problemy przy tego typu założeniach. Dlatego też właściciel przedzielił powierzchnię skarpy ścieżką biegnącą prostopadle do skłonu. Z jednej jej strony umocnił grunt pionowo wbijanymi podkładami kolejowymi. Zagłębione są one na ponad metr w ziemię i utrzymują jej napór. Po drugiej stronie ścieżki co kilka metrów zostały nabite pionowo fragmenty starych słupów telefonicznych, do których przymocowano poziomo ułożone drewniane belki. Ważne było też szczelne obsadzenie powierzchnie skarpy, aby korzenie roślin zatrzymywały cząstki ziemi i nie dopuszczały do ich wypłukiwania.

Zwiedzanie ogrodu najlepiej zacząć od niewielkiej polany posadowionej na szczycie wzniesienia. Mamy stąd piękny widok na cały ogród a także kolekcję drzew i krzewów pana Sylwestra. Stara się on tworzyć kontrastowe nasadzenia zestawiając gatunki o ciemnych i jasnych liściach. Mamy tu takie rarytasy jak żółtolistna odmiana dębu szypułkowego 'Concordia' (Quercus robur) posadzona na tle świerków, a także świerk kłujący 'Białobok’ (Picea pungens) o bardzo jasnych, cytrynowych przyrostach. Nad wszystkim góruje potężna metasekwoja o ażurowej koronie. W jej cieniu znalazł swoje miejsce duży krzew leszczyny odmiany ‘Contorta’ (Corylus avellana) z charakterystycznie pogiętymi w różne strony lub spiralnie skręconymi pędami. Tutaj też właściciel zbudował niewielką wędzarnię. 
 
Sama skarpa obsadzona jest w dużej mierze przez rośliny zimozielone. Mamy tu żywotniki, jałowce, cyprysiki czy też trzmielinę. Jednak nie brak tu też akcentów kwiatowych. Cieszy pełnymi kwiatami róża 'Hansa'  (Rosa rugosa) (Grupa Hybrid Rugosa). Duży łan zajmuje zawilec chiński (Anemone hupehensis) – piękna bylina, która dała podstawę do wyhodowania wielu krzyżówek.  Dorasta ona do 80 cm wysokości i ma piękne kwiaty w kolorze delikatnego różu.
 
Wiosną kolekcję iglaków na skarpie wzbogacają także azalie o pięknych jasno czerwonych kwiatach i miniaturowe różaneczniki. Na kilku stanowiskach rosną także powojniki botaniczne i irysy. Poduchy z krzewów kosodrzewiny i formowane jałowce nadają całości orientalnego charakteru. Efekt ten właściciel wzmacnia ustawiając latarnie z japońskich ogrodów, a także wodne akcenty z kamiennymi kulami.

Cięcie i formowanie niektórych krzewów na stromej skarpie to nie lada wyzwanie. Aby dość do poszczególnych roślin, pan Sylwester często buduje specjalne rusztowania. iejednokrotnie są one przenoszone kilka razy w roku z góry na dół po stromych schodach. Za każdym razem aby wejść na szczyt pokonuje się tu 32 stopnie.
 
Kolekcja drzewek bonsai pana Sylwestra zawiera kilkanaście egzemplarzy. Mamy tu klony, jałowce i sosny pracowicie przycinane i kształtowane przy pomocy specjalnych narzędzi i drutów. Część prac została wykonana pod kierunkiem Włodzimierza Pietraszko z Wrocławia – znanego nauczyciela i propagatora sztuki bonsai. Latem drzewka wędrują do ogrodu, gdzie ustawiane są na balkonie i w altanie. Jednak zamiłowanie właściciela do sztuki Orientu objawia się nie tylko poprzez kształtowanie roślin. W ogrodzie możemy obejrzeć także ciekawą kolekcję miniaturowych odmian klonów japońskich i palmowych. Jest tu ciekawy klon palmowy 'Shishigashira' (synonim var. cristatum) (Acer palmatum).

Pan Sylwester stosuje do swoich klonów ziemię o odczynie kwaśnym, przepuszczalną ale żyzną. To mieszanina torfu kwaśnego, kory oraz kompostu.  Krzewy rosną na delikatnym podwyższeniu, aby nie doprowadzać do zawilgocenia podstawy pnia. W pierwszych latach po posadzeniu  pan Sylwester zakładał im jesienią  kaptury z agrowłókniny, dzięki czemu mogły przezimować nawet do -20 st. C. Podstawa pnia jest dodatkowo pomalowana emulsją sadowniczą ze środkami grzybobójczymi.
 
Oprócz pasji ogrodniczej, państwo Kasińscy wiele podróżują, a ich celem wyjazdów są często znane szkółki i arboreta. Pamiątką z takich właśnie wojaży jest kolekcja drzew i krzewów. Tuż przy pięknej, żółtolistnej odmianie   robinii akacjowej 'Frisia' (Robinia pseudoacacia) pochodzącej z Wojsławic, rośnie ciekawy buk pospolity 'Purpurea Pendula' (Fagus sylvatica) o zwisłych pędach z arboretum w Nowym Dworze w Czechach, a za nim czerwonolisty judaszowiec kanadyjski 'Forest Pansy' (Cercis canadensis) ze szkółki państwa Kapiasów w Goczałkowicach.
 
Narodziny wnucząt dla państwa Kasińskich były dużym przeżyciem. Dlatego dedykowali im drzewa w swoim ogrodzie. Dla dwuletniego Wojtka gospodarz posadził niewielki mamutowiec (sekwoja) olbrzymi (Sequoiadendron giganteum). W naszym klimacie  szczególnie młode okazy narażone są na przemarzanie, ale pan Sylwester okrywa go na zimę kapturami z włókniny.   Starsza Madzia otrzymała od dziadka piękną odmianę jodły hiszpańskiej 'Glauca' (Abies pinsapo). Posadzono ją na polanie na wzniesieniu. Zadziwia ona swoim pokrojem i ma też grube, srebrzystoniebieskie igły, które gęsto pokrywają całe pędy. Drzewo to wolno rośnie i w ciągu 10-15 lat może osiągnąć wysokość 2-2,5 m. Jodła hiszpańska jest dość odporna na niskie temperatury, ale lepiej posadzić ją w miejscu osłoniętym od mroźnych, zimowych wiatrów.
 
Pod szerokim dachem altany mieści się stół i komplet krzeseł dla gości.   Nie mogło też zabraknąć roślinnych okazów. Pod okapem wspina się cytryniec chiński  o delikatnych dzwonkowatych kwiatach. Jesienią oblepiony jest czerwonymi owocami, które właściciel używa do leczniczej nalewki.
 
 Ogród na skarpie jest pełen niespodzianek przez cały sezon. Wiosną  największe wrażenie zrobił na nas judaszowiec kanadyjski (Cercis canadensis). Ma on niezwykłą cechę –  jego kwiaty wyrastają z pączków śpiących kory, bezpośrednio na gałęziach. Zjawisko to występuje rzadko i nosi nazwę kauliflorii. Dzięki czemu liczba kwiatów jest oszałamiająca i często całe drzewo – od podstawy pnia, aż do najwyższych pędów – pokryte jest masą różowych kwiatów.
 
W prezencie właściciel otrzymali od nas  krzew woskownicę europejską (Myrica gale) oraz leszczynowiec chiński (Corylopsis sinensis). Roślinę tą można nazwać pierwszym zwiastunem wiosny. Kwitnie kiedy większość roślin dopiero oczekuje na rozpoczęcie wegetacji. Ma ładne, zwisające kwiatostany składające się z kilku lub kilkunastu drobnych kwiatków, jasnożółtej barwy. Kwiaty wydzielają intensywny aromat, który przyciąga owady szukające pierwszego nektaru. Pan Sylwester musi poszukać dla tego krzewu ciepłego, osłoniętego stanowiska w delikatnym półcieniu.
 
Pod plastikowymi osłonami z butelek znalazła się niedawno nabyta przez internet kolekcja storczyków: obuwik pospolity (Cypripedium calceolus),  kukułka plamista ( stoplamek) (Dactylorhiza maculata), kukułka krwista (Dactylorhiza incarnata),  plejone (Pleione formosana). Butelki chronią młode roślinki przede wszystkim przed nocnymi spadkami temperatur ale również stanową ochronę przed gryzoniami, które lubią dobrać się do młodych listków.

Do ogrodu dotarły też zamówione przez właścicieli donice i pan Sylwester zaczął przygotowywać je do obsadzenia. Najpierw na otwory w dnie nałożył fragment plastikowej siatki, co zapobiegnie ich zatykaniu się. Następnie nasypał warstwę drobnego keramzytu. Całość została wypełniona specjalnym podłożem do roślin balkonowych. Pani Anna postanowiła na chwilę zatrzymać pracę. Po posadzeniu roślin, w wąskiej donicy, będzie dosyć trudno dostarczyć im składników pokarmowych. Dlatego sięgnęła po nawóz długo działający w formie granulek, który najlepiej dodać bezpośrednio do podłoża. Każda granulka otoczona jest warstwą naturalnej żywicy. Po zastosowaniu nawozu, przez otoczkę do jej wnętrza przenika woda i rozpuszcza zawarte w niej składniki pokarmowe. Szybkość ich uwalniania jest uzależniona od temperatury i wilgotności podłoża: im gleba cieplejsza i bardziej mokra - tym więcej zostaje ich uwolnionych. Dzięki temu nie ma efektu przenawożenia a 80-90% składników pokarmowych zawartych w nawozie jest wykorzystanych przez rośliny. Taki zabieg wystarczy na cały sezon, co też ułatwia pracę – pozostaje już tylko podlewanie kompozycji w donicach.
 
Z pozostały prac, które trzeba było wykonać wiosną pozostał jeszcze przedogródek. Problemem w tym roku są wydeptane fragmenty trawnika powstałe w czasie pielęgnacji rabat. Dlatego pan Sylwester postanowił zdjąć całą warstwę uszkodzonej murawy szpadlem. Po wyrównaniu i spulchnieniu ziemi przyszła pora na dosiewki. Aby ułatwić sobie pracę, właściciel postanowił zastosować gotowe sprasowane podłoże zaopatrzone w nasiona. Ma ono kształt cienkich płytek, które układa się w miejscu ubytków trawnika. Warto je zastosować szczególnie przy naprawie murawy po działaniach kretów w ogrodzie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród na wysokiej skarpie (odc. 547)
Ogród uprawiany w trudnym terenie a cieszy. oczy widza .Ma oddanego sobie wlasciciela .Bardzo podoba się nam różnorodność gatunków i obfitosc roślin oraz naturalny charakter tego ogrodu .Brawa dla Wlascicieli !
2021.03.08
~ G A
Re: Ogród na wysokiej skarpie (odc. 547)
Wspaniały ogród. Niby wiele w nim iglaków, ale nie tworzą one na pewno sztucznego, zimnego i przymarłego efektu. Tu jest miks egzotyki, ogrodu japońskiego, angielskiego i gór. Idealne połączenie. Ten odcinek naprawdę cieszył oko. Widać też pasję i zainteresowanie właścicieli, którzy oprowadzali p. Maję i ekipę. To jest nieporównywalnie inny poziom odbioru przez widza w kontraście z projektantami, którzy pokazują cudze ogrody, bo właściciele nie nabyli umiejętności doceniania natury, otoczenia, zainteresowania się nim. Były w \\\"Mai w ogrodzie\\\" też wielkie ogrody, gdzie wykorzystywało się pomoc innych, ale pierwsze skrzypce jednak nadal grali właściciele. Bardzo miło ogląda się ogrody, gdzie nie ma lub nie widać betonu, gdzie wiadać drewno, kamień, wiele gatunków roślin, a nie martwych monokultur iglaków. Nie dziw więc, że tyle zwierząt odwiedza takie ogrody. Ludzie, którzy nie mają ogrodów ciekawych, chętniej uciekają za granicę, nie identyfikują się z kawałkiem własnej ziemi. Wpaniale na wakacje wyjeżdżać, a od codzienności równocześnie nie uciekać, tylko się z nią zaprzyjaźnić i mieć te wakacje wokół siebie cały rok, także po powrocie z dalekich wojaży.
2021.03.08
~ BartoszJ-M
Re: Ogród na wysokiej skarpie (odc. 547)
Nareszcie pokazali państwo ogród anie jakieś żwirowisko albo chwastowisko na taki ogród miło popatrzeć . Bez nachalnych reklam w trakcie odcinka i to chyba wpływa na przyjemniejszy odbiór programu jako całości oby tak dalej
2021.03.08
~ ja454
Re: Ogród na wysokiej skarpie (odc. 547)
Przepiękny ten ogród na skarpie! Taki swojski, nie przekombinowany. Dużo gatunków różnych ciekawych odmian prowadzonych w trudnych warunkach. Dużo ciekawych kolorów.Pana właściciela podziwiam za pracowitość i oddanie ogrodowi.
2021.03.08
~ Magda

Poprzedni odcinek

W harmonii z prawami przyrody (odc. 546)

W harmonii z prawami przyrody (odc. 546)

„Maja w ogrodzie” tym razem na lubelskiej wsi. Do swoich ogrodów w Dąbrówce zapraszają francuska ekolożka, jej mąż „Słoma” – znany muzyk i producent bębnów,...

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg