Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Górskie szczyty w nadmorskim ogrodzie (odc. 550)

dodano: 30.05.2015

Gościmy tym razem u pary lekarzy z Wejherowa, którzy pracę zawodową dzielą z pasją alpinistyczną i ogrodniczą, co zaowocowało niezwykłą kolekcją roślin.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że video z odcinkiem udostępniane jest w poniedziałek po południu, dzień po premierze programu. 
 
 
ODCINEK 550:  
 
Górskie szczyty w nadmorskim ogrodzie
 
Kiedy ujrzeliśmy ten ogród pierwszy raz, zauroczyło nas jego niezwykłe położenie. Łagodnie opadający stok pradoliny Redy uformował niezwykły krajobraz. Od strony domu widać tu stopniowo wznoszące się tarasy na końcu zamknięte ścianą lasu. Gościmy dzisiaj u pary lekarzy – państwa Elżbiety i Marka Roslanów z Wejherowa. 
 
Plan ogrodu: Działka ma dosyć nieforemny kształt, zbliżony do trapezu. Do domu i garażu prowadzi podjazd połączony ze ścieżką. Od strony dużego trawnika wydzielają go żywopłoty. W narożniku znajduje się ogród skalny z jasną, żwirową nawierzchnią. Po drugiej stronie domu mamy przylegający do budynku taras z roślinami egzotycznymi. Dalej za ścianą z żywotników jest sad i niewielki warzywnik. Idąc w kierunku lasu teren podnosi się i gospodarze wymodelowali w nim poziome tarasy. Utrzymują je kamienne skarpy obsadzone roślinami. W narożniku znajduje się jeszcze domek z narzędziami i część gospodarcza z kompostem. 
Naszą wyprawę po ogrodzie rozpoczęliśmy od kamiennego zakątka położonego przy samym ogrodzeniu od strony drogi. Tutaj znajduje się kolekcja róż gospodarzy. Nas zachwyciła szczególnie kompozycja gdzie zestawiono żółto kwitnącą różę z trzmieliną Fortune’a o pstrych liściach, na  tle ciemnej zieleni cisa i świerka  odmiany ‘Conica’.
 
Ta część ogrodu jest wyraźnie wydzielona od reszty założenia a przez rabaty prowadzi tu żwirowa ścieżka z kamiennym krawężnikiem. Można nią dość pomiędzy potężnymi głazami i grupami kamieni do różnych kolekcji: różnokolorowych dalii, …niskich roślin skalnych i agaw spędzających zimę na dworze… czy też pięknych miskantów. Ciekawostką jest to, że prawie każde takie miejsce ma jakąś nazwę związaną z górami, ponieważ oprócz ogrodu, największą pasją gospodarzy jest turystyka wysokogórska.  
Pan Marek zdecydował się pomiędzy kamieniami posadzić podobny dzwonek Poszarskiego (Campanula poscharskyana), który jest niższy i nie będzie zasłaniał kompozycji z kamieniami. Takie duże głazy na rabatach doskonale gromadzą ciepło w ciągu dnia i oddają je nocą. Dzięki temu dobrze się tu czują nieodporne na chłody rośliny, takie jak zawilec japoński (Anemone hupehensis). Posadzony została on tu w dużej grupie a późnym latem pokrywa się lekko różowymi kwiatami na długich pędach dorastających do 50 cm. Gospodarz zauważył, że roślina ta długo przygotowuje się do przejścia w stan spoczynku jesienią i dobrze ją okryć warstwą ściółki dosyć wcześnie, nawet w październiku.
 
Po drugiej stronie podjazdu mamy ciekawy żywopłot z dwóch odmian pięciornika krzewiastego o żółtych i białych kwiatach. To grupa roślin zwana przez gospodarza „żelaznymi”. Doskonale dają sobie radę w miejscu, gdzie po budowie była zniszczona gleba. Cała kompozycja rośnie na tle czerwonolistej odmiany perukowca 'Purpureus'. 
 
Ciekawostką jest również żywopłot rozdzielający ścieżkę prowadzącą do domu od podjazdu. Wykorzystano tu złotolistną odmianę bukszpanu 'Aureovariegata' (Buxus sempervirens). Krzew ten ma niski, zwarty pokrój, a jego cechą charakterystyczną są jajowate liście z wyraźnym żółtym rysunkiem. Natomiast młode przyrosty są intensywnie żółte.
 
Obsadzając skarpę pan Marek zwracał szczególną uwagę na gatunki zadarniające, które będą utrzymywać ziemię i zapobiegać spływowi powierzchniowego. Mamy tu przede wszystkim irgę płożącą, jałowce sabińskie a na szczycie wrzośce, które tworzą barwny spektakl wiosną. O tej porze zakwita również wilczomlecz migdałolistny o cytrynowych, jasnych kwiatach, a u podnóża skarpy smagliczka skalna, która tworzy żółty kobierzec.
 
Jesiennym aspektem jest tu natomiast czerwonolisty berberys thunberga i krzew trzmieliny pospolitej (Euonymus europaeus), który zachwyca barwnymi owockami. To niewielkie różowe torebki, zawierające po pomarańczowe nasiona. Utrzymują się one na krzewie jeszcze długo po opadnięciu liści.
 
Na skarpie sam rozsiewa się również maczek kalifornijski o ciekawych, pomarańczowych kwiatach. Po opadnięciu płatków pozostają  charakterystyczne wydłużone owocostany. Dosyć Ekspansywną rośliną jest również tojeść orszelinowata (Lysimachia clethroides). Szybko zagospodarowuje teren zarówno poprzez podziemne kłącza jak i wysiewając się z nasion. Jej przewieszające się kwiatostany,  kojarzące się z wygiętą szyją łabędzia kwitną długo. To jeden z gatunków ukochanych przez motyle. 
 
Gospodarze wzbogacają rabaty   roślinami egzotycznymi takimi jak rycynusy – czyli rącznikiem pospolitym. Można go spotkać w wielu miejscach w ogrodzie a jego czerwone   liście dodają koloru pośród zimozielonych roślin. Wiosną do ogrodu wystawiane są datury zwane tu „anielskimi trąbami”. Jednak prawdziwą ciekawostkę spotkaliśmy przy placyku z ławeczką – to albicja jedwabista (Albizia julibrissin). To niewielkie drzewko należy do rodziny mimozowatych i pochodzi ze środkowej Azji. Najciekawsze są jej kwiaty, które nie posiadają płatków, ale sterczące wiązki pręcików wyglądających jak jedwabiste nici.
 
Bardzo ciekawe jest również otoczenie górnego tarasu. Od strony sąsiada posadzono tu gęsty żywopłot z irgi pomarszczonej (Cotoneaster bullatus). Ten dorastający do 3 metrów krzew ma piękne, błyszczące liście i czerwone, niewielkie owocki. Są one dosyć liczne i pozostają dosyć długo na gałęziach, aż do zimy. Irga, kiedy kwitnie, stanowi doskonały pożytek dla pszczół.
 
Stojąc na górnym tarasie ma się również doskonały widok na las. Gospodarze podbudowali jego ścianę krzewami forsycji i derenia białego. Rabaty wokół ogrodzenia ściółkowane są ściętą trawą. To bardzo dobre wykończenie nawierzchni pod roślinami, chociaż nie tak efektowne jak kora.  
Wypełnione wodą podstawki  czy inne pojemniki, to miejsca gdzie rozwijają się komary. Natomiast sąsiadujące z lasem krzewy mogą być zamieszkiwane przez kleszcze. Dlatego gospodarz sięga do swojej ogrodowej apteczki. Warto się przyjrzeć jak w pomieszczeniu gospodarczym posegregowane i opisane są opryskiwacze. Jest ich kilka i każdy służy do innej grupy środków: na herbicydy, na choroby grzybowe czy na szkodniki. Do oprysku na komary gospodarz użył nowego sprzętu. Przy sporządzaniu mieszanki zastosowała preparat do zwalczania owadów latających. Przygotowuje się z niego zawiesinę o stężeniu 0,5 %, którą następnie opryskuje się krzewy i ściółkę w miejscach gdzie występują owady. Największą aktywność kleszczy notuje się na przełomie maja i czerwca a także we wrześniu. Dlatego warto oprysk powtórzyć w drugiej połowie sezonu. Preparatem tym gospodarz spryskuje również nasłonecznione ściany budynku. W tych miejscach lubią się gromadzić muchy, skąd łatwo przedostają się do domu.
 
Najnowszym nabytkiem pana Marka jest kolekcja piwonii drzewiastych zakupionych w szkółce w Hongkongu. Robiąc zakupy w tak egzotycznych miejscach warto zapytać o świadectwo fitosanitarne – swoisty paszport rośliny. Szkółki, które zajmują się eksportem często posiadają takie dokumenty. Celnicy na granicy mogą o nie zapytać, a w przypadku ich braku zatrzymać roślinę do kontroli fitosanitarnej. Jednak zdarza się to rzadko, szczególnie kiedy chodzi o niewielką liczbę roślin na własne potrzeby.
 
Rośliny użytkowe rozmieszczone są w wielu miejscach w ogrodzie. Na górnym tarasie mamy chruśniak z malinami, który przechodzi w jagodnik z porzeczkami, agrestem i truskawkami.
Pod czujnym okiem babci rośnie też nowe pokolenie ogrodników. Jaś i Tosia uwielbiają wspólne zabawy w ogrodzie i specjalnie dla nich wyznaczane są rośliny do pielęgnacji. Za każdym razem kiedy odwiedzają dziadków zaglądają do przepięknej kolekcji heliotropów przy placu z ławką. Kiedy wnuki przejął dziadek, pani Elżbieta udała się na obchód rabat. Okazało się, że są  problemy z posadzonym w ubiegłym roku różanecznikiem. Po zaściółkowaniu korą został zbyt głęboko przykryty i duszno mu było pod grubym okryciem. Natomiast starszy egzemplarz zaczął wykazywać niedobory magnezu i żelaza. Pojawiła się charakterystyczne żółknięcie liści pomiędzy nerwami. Również rosnąca pod sosną runianka wyglądała na bardzo głodną. Konieczny był tu nawóz interwencyjny, który wspomaga wytwarzanie chlorofilu w liściach a jednocześnie eliminuje niedobory magnezu i żelaza. Takie wzmocnienie roślin gospodyni stosuje jeżeli zauważy silne odbarwienia na liściach lub igłach. Zabieg taki jest konieczny, gdyż osłabione egzemplarze bardziej podatne są na choroby i szkodniki. W następstwie zestaw różnych czynników może doprowadzić do obumarcia rośliny. Nawóz interwencyjny stosowany jest  również w ogrodzie do żarłocznych datur a także do wszystkich roślin iglastych rosnących na skarpach, gdzie składniki pokarmowe są wypłukiwane przez wodę.
 
W ogrodzie państwa Roslanów znajdują się dwa hibiskusy i chociaż to dalecy krewniacy to mają zupełnie inne potrzeby. W narożniku działki rośnie ketmia syryjska zwana po łacinie Hibiscus syriacus. W zaciszu pomiędzy ścianami ogrodzenia i kamieniami doskonale daje sobie radę i właściciel nawet nie okrywa jej na zimę. Natomiast ketmia zwana różą chińską (Hibiscus rosa-sinensis) to jeden z najdelikatniejszych kwiatów w kolekcji gospodarzy. Roślina jest tak wrażliwa, że    jej pąki opadają po dotknięciu. Zdarzają się jej też uszkodzenia od słońca i w upalne dni trzeba ją znosić z tarasu. Pani Elżbieta często też zrasza jej liście wodą demineralizowaną, czyli destylowaną, co pozwala uniknąć białych osadów.
  
Na narożniku domu, przy samym tarasie rośnie winorośl o nazwie  Seibel Czarny. Krzew ten często można jeszcze spotkać w starych ogrodach, gdyż jest niezwykle odporny na mróz i choroby. Niestety wadą tej odmiany jest silny, wręcz piekący w język posmak labruskowy, zwany czasami posmakiem lisim. Gospodarze najczęściej z owoców przygotowują sok, gdyż ma korzenny smak i bardzo go lubią. Jesienią na liściach krzewu pojawiają się czerwone i brązowe plamy na liściach, co jest oznaką braku potasu.
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
93%
7%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Górskie szczyty w nadmorskim ogrodzie (odc. 550)
Piękny ogród,ciekawe rośliny a wszystko zadbane i dopracowane .Gratuluję i pozdrawiam.
2021.04.13
~ Elzbieta_em
Re: Górskie szczyty w nadmorskim ogrodzie (odc. 550)
Ogród przecudny. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam Państwa z Wielkopolski:-)
2021.04.13
~ Jola
Re: Górskie szczyty w nadmorskim ogrodzie (odc. 550)
Taki piękny ogród , a tak mało komentarzy .Pewnie zaszkodził długi weekend .Dopiero wczoraj udało się nam zobaczyć nasz program .Jak Gospodarze to robią , że przy pracy na pełnych etatach i górskich wspinaczkach , znajdują czas na tworzenie i prowadzenie tak wspaniałego slicznego ogrodu .Przecież praca w ogrodzie to nie spacerek , szczerze podziwiamy Gospodarzy za trud , wiedzę i efekty pracy .Pierwszy raz widzielismy bluszcz rosnący w pozycji pionowej . Tak sobie myślimy , że nazwa Erecta jest niekompletna .Powinien nazywać się Erecta permanentny niepospolity stosownie do warunków fizjologii życia . Pozdrawiamy .
2021.04.13
~ Grażyna i Andrzej
Re: Górskie szczyty w nadmorskim ogrodzie (odc. 550)
Oglądałam państwa ogród w telewizji coś pięknego,mam też nieduży ogród przy domu ale państwa to bajka.Mieszkam nie daleko Wejherowa byłam bardzo zaskoczona ze w wejherowie jest taki ogród.
2021.04.13
~ Bogumiła.

Poprzedni odcinek

  Zielona wyspa pośród kaliskich pól  (odc. 549)

Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)

Z gruzowiska – w kilka lat piękny ogród. Ten raj z ogromnym skalniakiem, perfekcyjnie prowadzonymi żywopłotami i idealnym trawnikiem zbudowała własnymi...

więcej »
Ocena
92%
8%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg