Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Awangardowy ogród w Wielkopolsce (odc. 739 / HGTV odc. 01 serii 2020)

dodano: 01.03.2020

Zapraszamy dziś do Śniecisk – niewielkiej miejscowości nieopodal Środy Wielkopolskiej. Pośród gospodarstw rolnych ukryta jest szkółka specjalizująca się w trawach ozdobnych i bylinach. Choć nie brakuje tu ciekawych gatunków i odmian roślin, to największym zaskoczeniem jest ogród pokazowy otaczający dom właściciela.

Awangardowy ogród w Wielkopolsce (odc. 739 / HGTV odc. 01 serii 2020)

 Nasz gospodarz – Mikołaj Senk, z zawodu jest geografem i zanim zajął się produkcją roślin zdążył odwiedzić wiele krajów i kontynentów. Niektóre z obrazów zapamiętanych podczas podróży stara się przenieść do swojego ogrodu. Dlatego między innymi eksperymentuje z egzotycznymi roślinami, do tej pory uważanymi w Polsce za niezimujące w gruncie. Takiej uprawie sprzyjają tutejsze warunki. Od lat 80-tych ubiegłego wieku klimat w Polsce się ociepla, co dobrze ilustrują zmiany stref mrozoodporności roślin. Wyznaczono je na podstawie średniej temperatury minimalnej, występującej na danym obszarze. Obecnie Śnieciska znajdują się w strefie 7b o wysokiej temperaturze rocznej i łagodnych zimach.

 A jak wygląda cała posiadłość? Odziedziczone po rodzicach gospodarstwo Mikołaja ma prawie 2 hektary. W jego skład wchodzi stare siedlisko, szkółka z roślinami, duży staw oraz nowy dom, przy którym na powierzchni 2 tys. m kw., właściciel zaprojektował ogród pokazowy. Jego osią jest szeroki, drewniany taras prowadzący do domu. Od strony południowej znajdują się tu geometryczne założenie oraz rozłożysty orzech i zakątek z paprociami. Z drugiej strony domu znajduje się droga dojazdowa, a za nią trawnik z kompozycją z głazów w otoczeniu dorodnych daglezji. Całość łączy duży podjazd z podniesioną rabatą i szpalerem drzew.

 Spacer rozpoczynamy od podniesionej rabaty przed wejściem do ogrodu pokazowego, otoczonej obrzeżem ze stali kortenowskiej. Wiosną, wyżej położona gleba szybko się nagrzewa i powoduje wcześniejszy rozwój ciepłolubnych roślin. Już tutaj widać na czym polega awangardowość tego ogrodu – to nowatorskie zastosowanie rzadkich gatunków roślin i ich nietypowa kompozycja. Uwagę zwraca na przykład piękne zestawienie ostnicy cieniutkiej (Stipa tenuissima) z lnem nowozelandzkim (tęgoszem mocnym) ‘Purpureum’ (Phormium tenax). Ostnica wspaniale kontrastuje z szablastymi liśćmi lnu. Wiosną to połączenie również jest bardzo ładne, trawa nie jest przycinana, a jedynie wyczesywana. Rośliny zimują bez problemu, bo posadzone są na perlicie – system korzeniowy może dobrze oddychać. Sam tęgosz przypomina nieco jukę i również wymaga przepuszczalnego podłoża. Tęgosz, czyli len nowozelandzki jest zimozielony i jak sama nazwa wskazuje, pochodzi z Nowej Zelandii. Tutaj czuje się dobrze, jednak w chłodniejszych rejonach Polski warto go na zimę odpowiednio zabezpieczyć lub przenieść do lekko ogrzewanego, widnego pomieszczenia. Wrażliwa na większy mróz jest też ostnica cieniutka, w naturze mieszkanka Ameryki Środkowej.

 Klienci szkółki, którzy widzą tego rodzaju zestawienie, chętniej decydują się na eksperymentowanie z roślinami. A Mikołaj dodaje jeszcze, że takie duże nasadzenia, podobne do tych występujących w naturze, dobrze sprawdzają się w ogrodzie.  

Wkraczamy potem do ogrodu przed domem. Jego ramą jest pergola o mieszanej stalowo-drewnianej konstrukcji. Zawiesza się na niej wygodne bujane fotele. Część pergoli skrywa się pod długimi pędami dichondry srebrzystej (Dichondra argentea). Ta jednoroczna roślina wytwarza setki maleńkich srebrnych listków. Dichondra jest wytrzymała na suszę i zdobi ogród aż do pierwszych przymrozków. Pochodzi z półpustynnych regionów Stanów Zjednoczonych i Meksyku, dlatego kocha pełne słońce. Jej przewieszające się pędy przypominają nieco tilandsje.

 A obok dostrzegamy odmianę buka, która jeszcze nie pojawiła się w naszym programie. To buk pospolity 'Rotundifolia' (Fagus sylvatica). Ma okrągłe liście i ozdobne owocostany, a ten egzemplarz jest dodatkowo ciekawy, bo wielopniowy. 

Oryginalny i nowoczesny ogród pokazowy przecięty jest drewnianym tarasem. Według pomysłu Mikołaja ścieżka ta symbolizuje pomost przerzucony nad rzeką. Zieloną wodę zastępuje tu gęsto posadzona hakonechloa smukła (Hakonechloa macra) zwana trawą bambusową. Wypatrzona przez ogrodników w górskich lasach Japonii, zdobyła uznanie jako roślina ozdobna i wyhodowano wiele jej pięknych odmian. Orientalny charakter rabaty podkreśla wyrastająca z morza traw rzeźba w stylu Zen ułożona z jakby „balansujących” kamieni.

 Na zakończeniu ścieżki, przy wejściu do domu, wzrok przyciągają strzeliste pędy skrzypu zimowego (Equisetum hyemale). Ten dziko rosnący w Polsce gatunek wymaga dużej wilgotności podłoża. Pan Mikołaj rozmnaża w szkółce jego ogrodową odmianę ‘Robustum’. Roślina wygląda nowocześnie i jest zimozielona, a najlepiej wygląda w dużej grupie, bez sąsiadów. Jedyną jej wadą jest fakt, że jest bardzo ekspansywna, więc musi być otoczona barierą korzeniową. Tu na około 60 cm głębokości wkopana jest folia.

 Potem przyglądamy się męczennicy błękitnej (Passiflora caerulea) – widać akurat kilka faz rozwoju jej kwiatów, są nawet owoce, choć niestety w naszych warunkach nie dojrzewają i nie są jadalne. Mikołaj zdradza, że najkrótsze pędy przemarzają, trzeba je więc usuwać. Męczennica nie marznie jednak całkiem, choć nie jest okrywana.

A tuż obok rośnie kokornak wielkolistny (Aristolochia macrophylla) o wielkich liściach. Kokornak i męczennica wspinają się po drewnianej konstrukcji, która podtrzymuje balkon na poziomie pierwszego piętra. Podobne drabinki towarzyszą północnej ścianie domu. Pnie się po nich młoda winorośl, a u ich podnóża rozrasta się zimozielona runianka.

 Robimy dwa kroki i przenosimy się w zupełnie inny klimat. Znajduje się tu wiekowy orzech zasadzony jeszcze przez babcię Mikołaja. Gospodarz stworzył tu cienisty zakątek z niewielkim tarasem. Na grubych konarach powiesił wygodną huśtawkę oraz kipiące zielenią kosze z roślinami. Pomysł wywodzi się z Tajlandii, gdzie drzewa są często porośnięte epifitami. W Polsce nie sposób zapewnić im odpowiednie warunki, ale kosz jest pewnym substytutem; opleciony jutą, wypełniony paprociami i dichondrą wygląda równie egzotycznie. Paprocie na zimę są zabierane do domu, a dichondra zamiera i jest zastępowana w kolejnym sezonie. W koszach można posadzić też gatunki światłolubne.

 Największym problemem z wiszącymi pojemnikami jest ich podlewanie. Tam, gdzie było to możliwe, gospodarz doprowadził do nich rurki systemu nawadniającego. Jednak większość koszy i donic wymaga podlewania konewką nawet dwa razy dziennie.

 A pod orzechem urzeka kolejny zakątek o oryginalnej nawierzchni. Pięciokątne płyty wycięte są ze słupów bazaltowych; część z nich jest polerowana, a część – płomieniowana. Tam, gdzie trudno było dopasować płyty, przestrzenie wypełniono kostką bazaltową. Na rabatach rosną turzyce, paprocie, hosty oraz rarytas: diksonia antarktyczna (Balantium antarcticum). Za jej plecami ustawiono betonowy mur, który chroni tę egzotyczną paproć drzewiastą od wiatru. Mur ma ciekawą konstrukcję. Betonowe części wylewano na miejscu, a pomiędzy nimi wstawiono płyty z blachy kortenowskiej o charakterystycznej rdzawej barwie.

Do wypełnienia przestrzeni w bazaltowej nawierzchni zastosowano tu między innymi rojnik pajęczynowaty (Sempervivum arachnoideum), poduszki karmnika ościstego oraz duże połacie tak zwanej czarnej trawy, czyli konwalnika odmiany ‘Niger’. Ich tłem są gęste kępy czerwonej trawy imperaty cylindrycznej (Imperata cylindrica 'Red Baron').

 Ruszamy do dalszej części ogrodu, gdzie na rozległej polanie, pod koronami wysokich drzew znajdujemy perfekcyjnie utrzymany trawnik, a na nim precyzyjnie rozmieszczone potężne głazy. Ten fragment ogrodu otacza żywopłot z grabu i rabata z funkiami i hortensjami. Ta część ma zupełnie inny charakter. Głazy są gromadzone przez lata – przywiezione z okolicznych pól, ale pochodzące ze Skandynawii, skąd przyniósł je lądolód. Nad nimi górują daglezje zielone (Pseudotsuga menziesii): to pozostałość po lasku daglezjowym, który chcieli stworzyć tu rodzice Mikołaja. Większość roślin zjadła dzika zwierzyna, ostało się tylko kilka drzew. Po podcięciu pięknie się tu prezentują.

 Kolej teraz na odwiedziny w szkółce i mateczniku traw ozdobnych. Teren gospodarstwa zakończony jest dużym, naturalnym stawem, który stanowi rezerwuar wody do podlewania roślin. Idziemy obejrzeć kolejne egzotyczne gatunki, tym razem epifity, które w tropikach rosną w konarach drzew, czerpiąc pokarm i wilgoć z deszczu i powietrza. Są to storczyki, które Mikołaj zawiesza na gałęziach drzew owocowych oraz tillandsje umieszczone na sprężynach ze starego łóżka. Parująca woda ze stawu i wilgotnego brzegu tworzy odpowiedni dla nich mikroklimat.

 Dalej zauważamy ciborę papirusową, czyli papirus (Cyperus papirus). Cibora szybko rośnie i choć posadzono ją w gruncie, to w gruncie niestety nie zimuje. Można ją potraktować jak roślinę jednoroczną, bo w sezonie potrafi wypuścić nawet 30 pędów, jest wiec bardzo efektowna.

 W szkółce Mikołaj uprawia kilka gatunków papirusów. Wszystkie pochodzą z tropikalnych rejonów świata, z Ameryki Południowej lub Afryki. Jest na przykład cibora haspan (Cyperus haspan) oraz Cibora (papirus) 'Gracilis' (Cyperus involucratus): piękny, ale bardzo ostry. Takie papirusy można uprawiać na tarasie: wystarczy posadzić je w dużej donicy bez otworów: wtedy gromadzi się woda, którą cibory bardzo lubią i dobrze się czują. Można ich nie podlewać nawet kilka dni, jeśli się wypełni donicę ‘zapasem’ wody.

 Mikołaj tak zaprojektował swój ogród, że urzeka o każdej porze roku. Nigdzie nie widać gołej ziemi, tylko łany gęsto posadzonych roślin. Nawet wczesną wiosną widać tylko złociste, zaschnięte liście traw ozdobnych. Łan hakonechloa wygląda świetnie, doskonale miewa się len. Po krótkim spacerze Mikołaj zaprasza do domu. Tutaj, w nowoczesnym wnętrzu salonu, znajdujemy część roślin, która latem zdobiła ogród. Jest nefrolepis, który wisiał w koszu na drzewie, oraz inna paproć – flebodium, o sinozielonych liściach. Rośliny są w doskonałej kondycji, bowiem Mikołaj przywiązuje ogromną wagę do nawożenia.

 Potem Mikołaj zaprasza na piętro gdzie ma ciekawe kompozycje z roślin. Jest na przykład piękna zielona ściana, która powstał z wykorzystaniem korkowca, mchu, kilku gatunków paproci i storczyków. Całość podlewa się od góry, woda przelewa się w dół aż do kranu spustowego. Nawóz aplikowany jest do każdej doniczki z rośliną osobno: Mikołaj może je wyjmować z dekoracji i umieszczać potem ponownie na miejscu.

 Potem Mikołaj przygotowuje jeszcze modny las w słoiku. Można kupić gotową kompozycję, jednak nasz gospodarz woli samodzielnie wykonać aranżację. Do tego celu są potrzebne: szklane naczynie, mech, kora, kamienie i maleńkie rośliny. Świetnie sprawdzą się też do tego celu małe sukulenty. Dla nich ziemia musi być przepuszczalna, więc podłoże mieszane jest z keramzytem. Dzięki temu korzenie mogą oddychać. A Mikołaj zdradza, że w przypadku sukulentów, które nie przepadają za wilgocią, stosuje czasem małą sztuczkę: podsusza słój suszarką z chłodnym powietrzem. A wodę doprowadza do roślin lejkiem, żeby nie polewać nadmiernie roślin. W domu Mikołaja zmieści się jeszcze kilka takich miniogródków, poza tym las w słoiku to świetny podarunek.

 


Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
100%
0%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Ogrody Łazienek Królewskich (odc. 738 HGTV odc. 39 seria 2019)

Ogrody Łazienek Królewskich (odc. 738 HGTV odc. 39 seria 2019)

Łazienki Królewskie to miejsce wyjątkowe: oaza ciszy i spokoju w centrum miasta, ale też ciekawe miejsce, tłumnie odwiedzane przed turystów, bo jego historia...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg