Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogródek w stu donicach (odc. 744 / HGTV odc. 6 serii 2020)

dodano: 05.04.2020

Pani Małgorzata poświęca wolny czas swojej pasji – kwitnącym roślinom. Jej ogród mieści się na zaledwie 320-metrowej działce, ale dla roślin pozostaje 200 m kw. Niewielka altana dzieli ogród na dwie strefy: kwiatową oraz swobodną z trawnikiem, bylinami i krzewami. Przed domem, na balkonie i tarasie właścicielka ogrodu w 100 donicach aranżuje zmieniające się sezonowo kompozycje kwiatowe – kolorowe i pachnące, niektóre piękne nawet zimą.

Ogródek w stu donicach (odc. 744 / HGTV odc. 6 serii 2020)

Miłośników ogrodów, którzy odwiedzają Wielkopolskę, zachwyca przyuliczna zieleń zadbanych miasteczek. W Swarzędzu droga do ogrodu, który dzisiaj odwiedzimy, obsadzona jest kulistymi robiniami odmiany ‘Umbraculifera’ (Robinia pseudoacacia). Pod nimi trawnik zastępują gęste zarośla z tawuły japońskiej ‘Golden Princess’ (Spiraea japonica). Bardzo prosta, ale jakże sympatyczna kompozycja, którą docenia się szczególnie w upale, bowiem dostarcza cienia spacerującym. W osiedlu z jednego z ogrodów kwiaty wychodzą aż po brzegi ulicy. Mieszka tu pani Małgorzata Wronka, która cały wolny czas poświęca swojej pasji – kwitnącym roślinom.

 Przed wejściem na posesję pięknie pachną surfinie, ciekawa jest petunia ‘Glacier Sky’ (Petunia hybryda), a także psianka jaśminowa (Solanum jasminoides), którą gospodyni bardzo poleca, bo kwitnie niemal do mrozów. Tuż obok dostrzegamy w pojemniku nawet… kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum), który rośnie tak systematycznie przycinany.

 Ogród mieści się na zaledwie 320-metrowej działce z domem w zabudowie szeregowej. Kiedy odliczymy powierzchnię budynku, dla roślin pozostaje niespełna 200 m kw. Jednak nawet na tej niewielkiej przestrzeni, gospodyni zdołała wyczarować wiele urokliwych zakątków. Na posesję wchodzi się przez furtkę przykrytą pergolą z pnączami. Tuż za nią mamy cienisty przedogródek z ławką ukrytą pod drzewem. Znaczną część powierzchni przed domem zajmuje podjazd, na którym ustawiono w pojemnikach kompozycje kwiatowe. Nawierzchnia prowadzi do ganku ze schodami i niewielkiej altany. Ta budowla dzieli ogród na dwie strefy: kwiatową oraz swobodną z trawnikiem i krzewami. Łącznikiem jest tu ciągnąca się wzdłuż ogrodzenia rabata bylinowa, zakończona grupą drzew i krzewów. Pod nimi ukryty jest kompostownik. Na końcu działki mamy huśtawkę, domek ogrodnika i posadowiony na pierwszym piętrze taras z widokiem na ogród. Każdy centymetr jest tu w pełni wykorzystany, ale dla pani Małgosi to trochę za mało… zagospodarowała też zielenią balkon oraz taras.

 Brak miejsca spowodował, że ogród pani Małgorzaty przyjął częściowo formę wysp, złożonych z donic, obsadzonych kwiatowymi kompozycjami. Zajmują cały podjazd, z którego precyzyjnie wykrojono miejsce na samochód. Właścicielka ogrodu zagospodarowała także schody wejściowe do domu. Na każdym stopniu stoją donice z begoniami, a przy drzwiach wejściowych i od strony barierki znajdują się kolejne pojemniki z oleandrem, pelargoniami i małą daturą. Na ścianie budynku ozdobnym elementem jest fragment płotu z glinianymi donicami i garnkami zawieszonymi na sztachetach. To pamiątka z poprzedniego miejsca zamieszkania gospodarzy i wspomnienie sympatycznego sąsiada, z którym kiedyś dzielili taras. W skrzynkach rośnie wieloletni rozchodnik ościsty (Sedum reflexum), znoszący mróz, słońce i suszę.

Frontowa cześć ogrodu jest kolorowa i bogata, a część z drugiej strony domu to spokojniejsza odskocznia. A łącznikiem obu przestrzeni jest przyjemna, cienista altanka. Za domem znalazło się jeszcze miejsce na niewielki składzik i huśtawkę.

 Wysokie żywopłoty z iglaków – kolorowych odmian tui i jałowców, na tyle wygłuszają gwar miejski, że można tu odpocząć i nacieszyć się otaczającą roślinnością. To ulubione miejsce córki gospodyni Angeliki na spotkania z koleżankami.

 Pani Małgorzata zastosowała tu kolejny zabieg, który pozwala uzyskać miejsce dla roślin w małej przestrzeni. Na ścianie budynku znajduje się długa drewniana krata dla wspinających się po niej pnączy. Rośnie tu winorośl, której długiej pędy sięgają aż na taras i daszek altanki. Przeplata się z jeżyną bezkolcową, która wczesnym latem ma już niewielkie owocki. Z czasem dojrzeją i uzyskają swój ciemny kolor.

 Właściwy przedogródek to mały zakątek ze stolikiem, ukryty pod drzewem, przyjemnie zachęca do odpoczynku. Tu dostrzegamy uroczą roślinę: to starzec popielny, mrozy (Senecio cineraria) o atrakcyjnych, srebrzystych liściach.

 Najwięcej radości sprawia pani Małgorzacie tworzenie kolorowych kompozycji w donicach. Rośliny dobrane są kształtem i wysokością. W niektórych pojemnikach dominują gatunki wieloletnie, jak juka, bergenie czy trawy ozdobne, ale w większości są to sezonowe rośliny. Mamy tu begonie zestawione z miniaturowymi bratkami, czy też dość rzadko spotykaną lantanę z serii Calippo, połączoną z żółtą sanwitalią i cytrynową nemezją. Przed domem najbardziej rzucają się w oczy pochodzące z odzysku metalowe pojemniki na śmieci, które pani Małgorzata zamieniła w kwietniki. Pomalowała je farbą na ulubiony fioletowy kolor. Żeby spełniały swoją rolę, trzeba je trochę przerobić.

 W dnie kosza należy wywiercić otwory do odpływu wody. Następnie potrzebne jest obciążenie warstwą kamieni, sięgające prawie połowy wysokości. Zapobiega to wywróceniu się całej kompozycji. Kamienie są przykryte włókniną, na nią sypany jest drenaż, czyli keramzyt. Ostatnią warstwą jest ziemia kompostowa. Pojemniki służą głównie do uprawy dalii, ale gospodyni dosadza do nich również różową gaurę i srebrzyste mrozy.

 Po spacerze pani Małgorzata ma przygotowaną herbatką z zioła jiaogulan (Gynostemma pentaphyllum), które uprawia w domu. Daje ona sporo energii, a ta się przydaje, bo ogród w donicach pochłania sporo pracy… Ma też swoje plusy: jest mobilny i można ciągle zmieniać kombinacje. Obecnie ogród podzielony jest na dwie strefy kolorystyczne kwiatów: biało-żółtą oraz różowo-fioletową.

 Gospodyni nie ma w ogrodzie systemu nawadniającego i wszystkie donice podlewa konewką. Latem cały zabieg zajmuje jej około półtorej godziny, a czasami, kiedy są upały, trzeba pracę tę wykonywać dwukrotnie w ciągu dnia. Żeby rośliny były w takiej formie, musi je również chronić przed szkodnikami. Jednym z największych problemów w tym niewielkim ogrodzie są ślimaki. W upalne dni chowają się pod donicami i w cieniu gęsto nasadzonych roślin. Ich masowe pojawianie się czyni duże straty na rabatach.

 Jak sobie poradzić z inwazją ślimaków? Pytamy o to znajomą specjalistkę z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu – panią Ewę Dankowską-Baranowską. Ekspertka wyjaśnia, że z punktu widzenia przyrody ślimaki są pożyteczne. Ich jajami żywią się rozmaite chrząszcze, ptaki, ślimaki są pożywieniem dla jeży, a także biorą one udział w rozkładzie materii organicznej. Obecność ślimaków w ogrodzie świadczy też o pewnej równowadze biologicznej. Jednak wiadomo, że ich nadmiar może być uciążliwy. Ogólnie nie cieszą się one sympatią ogrodników. Pani Małgorzata zbiera je ręcznie, a cenniejsze rośliny zabezpiecza specjalnymi osłonami. Dzięki wywinięciu ich brzegów ślimak nie może dostać się do wnętrza pojemnika.

 Pani Ewa podpowiada, by stosować pułapki, wabiące ślimaki – wtedy szybciej się ich pozbędziemy. Mogą być to np. podstawki z kawałkami ugotowanej marchewki i ziemniaka. Dobrze też ocienić miejsce z przynętą. Można też wykorzystać karmę dla kotów, pułapki z piwem (bo ślimaki uwielbiają piwo). Pani Ewa radzi, aby akcję pozbywania się ślimaków przeprowadzać z sąsiadami, a martwe ślimaki zakopać w głębokim dole. Warto też kontrolować rośliny, które kupujemy do ogrodu. Pod ich liśćmi i w ziemi mogą być ukryte jaja lub młode osobniki.

 W niewielkim ogrodzie pani Małgorzaty po raz drugi pojawiamy się wiosną. Gospodyni co roku planuje nowe gatunki roślin i obmyśla oryginalne aranżacje. Widać, że wieloletnie rośliny w pojemnikach są w doskonałej formie. Zima była lekka i kolejny rok nie przemarzł pochodzący z basenu Morza Śródziemnego starzec popielny, a liście bergenii nadal są zielone. Pani Małgorzata urozmaiciła je żółtymi kulami sztucznych kwiatów. Tłem tej kompozycji są delikatne gałązki ligustru pomalowane farbą w sprayu. Obok właścicielka ogrodu wyczarowała kolejną barwną grupę – zestaw donic w biskupim kolorze, a w nich pachnące hiacynty, stokrotki i bratki.

 Bogactwo kolorowych kwiatów widać z daleka, także w wysokich pojemnikach, czyli kubłach na śmieci. To jednak żart gospodyni, która udekorowała je sztucznymi bukietami. Prawdziwe natomiast są żółte, rurkowate kwiaty jaśminu nagokwiatowego (Jasminum nudiflorum). Ten szybko rosnący krzew ma długie, cienkie i przewieszające się pędy, i z tego powodu nieraz traktowany jest jako pnącze. Same pędy nie przytwierdzają się do podpór, toteż należy je przywiązywać. Jaśmin nagokwiatowy charakteryzuje się niezwykłą cechą – jego kwitnienie trwa stopniowo od końca października od aż do kwietnia, z przerwami w czasie mrozów.

 Wiosną rabata bylinowa ma odmienne oblicze, niż latem. Teraz widać tu niziutkie rośliny cebulowe, na przykład krokusy. Są też śliczne ciemierniki wschodnie (Helleborus orientalis)

Pani Małgorzata jest z nich dumna z ciemierników, bo w jej ogrodzie powstają niepowtarzalne mieszańce.

 A jaki jest sposób pani Małgorzaty na piękną rabatę wiosenną? Sadzi rośliny dużymi grupami, np. po 50 cebulek. Na rabacie oprócz roślin cebulowych dostrzegamy krzewy laurowiśni. W zacisznym ogródku, te zimozielone krzewy doskonale dają sobie radę, wczesną wiosną widać na ich pędach delikatne pączki kwiatowe.

 

Podział pracy w ogrodzie jest jasny – kiedy właścicielka zajmuje się roślinami, jej mąż tworzy architekturę ogrodową. Wiosną odbywa się niemała rewolucja na tarasie. Gospodarz zaplanował dwa rodzaje skrzyń – jedną, szeroką na warzywa a drugą na zioła. Konstrukcję pierwszego pojemnika oparto na 4 kantówkach z frezowanymi szczelinami na narożach. Wstawia się w nie deski, tak aby utworzyć skrzynię na wysokich nogach.

 Gotowa konstrukcja otrzymuje od góry eleganckie wykończenie w postaci drewnianej, szerokiej ramy. Dno wykonane jest również z desek. Pan Dariusz wywierca w nim kilka otworów odpływowych. Następnie skrzynię wykłada folią i w miejsca, gdzie znajdują się otwory, wbija plastikowe rurki o podobnej średnicy. Pozwolą one na odpływ nadmiaru wody, a jednocześnie uszczelnią połączenie pomiędzy drewnem a folią. Pozostałe boki zabezpiecza izolacją i przybija do nich matę szkółkarską.

 Druga skrzynia oparta jest na konstrukcji z trzech blatów. Wykonuje się je przez łączenie ze sobą desek listwami. Takie same listwy służą również do wykonania ścianek i dna donic. Ciekawostką jest tutaj układ przedniej ścianki donicy – co druga listwa jest wsunięta nieznacznie do środka.

 Gotowe skrzynie pani Małgorzata wynosi na taras wraz z synem Emilem. Pozostaje jedynie napełnić je keramzytem, a następnie ziemią kompostową. Potem do donic trafiają sadzonki różnych odmian sałat, potem jeszcze będą zioła, pomidory.... Gospodyni liczy, że w zacisznym miejscu na tarasie, mimo wczesnej wiosny, pierwsze warzywa się udadzą. Gdyby jednak przymrozek pokrzyżował plany, w zapasie są jeszcze rośliny uprawiane w skrzynce w domu. Ale rośliny będą też na wszelki wypadek przykrywane agrowłókniną. Do kolejnych skrzyń trafiają odporne na przymrozki pietruszka i rozmaryn. Na pozostałą obsadę trzeba czekać do maja.

 Na tarasie pozostało jeszcze rozwinąć dywan. Wykonany jest z materiału wodoodpornego i może leżeć na zewnątrz przez cały sezon. Uzupełnieniem kompozycji są lekkie fotele i stolik. No i oczywiście musiały pojawić się kwiaty.

Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
100%
0%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogródek w stu donicach (odc. 744 / HGTV odc. 6 serii 2020)
Dlaczego nie można "zgrać" odcinków serii 2020 (od 439 do 744)!? Poprzednie odcinki miały taką możliwość !
2020.06.04
~ Adaśko

Poprzedni odcinek

Spacer po ogrodowych salonach (odc. 744 / HGTV odc. 5 serii 2020)

Spacer po ogrodowych salonach (odc. 744 / HGTV odc. 5 serii 2020)

W tym tygodniu zapraszamy Was "na pokoje" do pani Barbary. Gospodyni sama zaprojektowała swoje zielone królestwo. Miała trudne zadanie, ponieważ znaczna...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg