Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogrodowisko – nasza Anglia (odc. 746 / HGTV odc. 8 serii 2020)

dodano: 19.04.2020

Liczne wizyty w angielskich ogrodach sprawiły, że Danuta i Witold Młoźniakowie kupili pod Warszawą kawałek ziemi ornej i na niej zakładają ogród swoich marzeń w angielskim stylu arts&crafts. Całość nie jest jeszcze ukończona, ale już warto podziwiać pięknie skomponowane, niezwykle bujne rabaty kwiatowe i warzywne, strzyżone cisy oraz liczne dekoracje. Jest tu też duży staw kąpielowy z naturalną strefą oczyszczania wody.

Ogrodowisko – nasza Anglia (odc. 746 / HGTV odc. 8 serii 2020)

Odwiedzamy Danutę i Witolda Młoźniaków, znanych w ogrodniczej branży. Zajmują się projektowaniem i zakładaniem ogrodów. Pokazywaliśmy kilkukrotnie efekty ich pracy, prezentowaliśmy też ich prywatny ogród, który znalazł się w książce o najpiękniejszych ogrodach świata. Jednak tym razem podjęli się wyzwania o zupełnie innej skali. Kupili rolną ziemię niedaleko Warszawy, w miejscowości Przypki, i zaczęli tworzyć tam ogród swoich marzeń. Założenie nie jest jeszcze ukończone, jednak od początku jest miejscem godnym uwagi i odwiedzin.

  Do Przypek pod Warszawą  zaglądaliśmy w ciągu 2 lat kilkukrotnie, podziwiając kolejne bogate rabaty, które są wizytówką tego miejsca. Powierzchnia całej działki to niemal 3 hektary, więc założenie tak wielkiego ogrodu to poważne przedsięwzięcie logistyczne i projektowe. Wymagało też ogromnej wyobraźni oraz wiedzy. Gospodarze wiedzieli, że prace nad całością pochłoną wiele sezonów i trzeba się do nich dobrze przygotować. Projektantka wspomina, że na początku ten teren był 8-letnim ugorem, zarośniętym chwastami i samosiejkami drzew. Najważniejsze więc było uzdrowienie gleby, a prace nad tym trwały aż 4 lata! Na ich zakończenie ziemię przekopano z 80 tonami obornika, a stale są tu przeprowadzane zabiegi agrotechniczne: gdy pojawiają się chwasty, zaprzyjaźniony rolnik orze niezagospodarowaną jeszcze część.

 

Gdy trwały prace nad doprowadzeniem gleby do optymalnej kondycji, Danusia mogła zajmować się koncepcją całości. Ponieważ działka jest bardzo długa, ma ponad 500 m długości, Danusia zrobiła sobie podkład w skali 1:100 i na nim pracuje. Całość jest wstępnie podzielona na główne wnętrza ogrodowe, a mniejsze fragmenty – niczym puzzle – może projektować i komponować na bieżąco, układając je w ramach ogólnego zarysu.

 

Jakie ogrody powstały dotychczas? Tuż przy wjeździe jest łąka kwietna, dalej zaczyna się kwatera z topiarami, czyli formowanymi roślinami, które tymczasowo posadzone są strzyżone i czekają na docelowe miejsca, Dalej rozciągają się kwietne rabaty w formie wąskich, długich pasów. Są tu też: warzywnik, basen kąpielowy, zakątek z domkiem i placykiem wypoczynkowym oraz ogród symetryczny przy szklarni.

  Rabaty założono na początku realizacji ogrodu i wyglądają bardzo efektownie. Pierwsze z nich to rabata jednoroczna i bylinowa. Obie założono tak samo: są nieco wyniesione, nawieziono tu bardzo dużo kompostu i całość przekopano. Potem można było sadzić rośliny.

  Na rabacie jednorocznej zachwyca dobór barw: oparta jest na niecodziennym połączeniu fioletu, kolorów ciemnej wiśni i pomarańczu. Rosną tu wielkie bordowe szarłaty, towarzyszą im cynie i dalie w pomarańczowych, bordowych czy fioletowych odcieniach. Są pacioreczniki, fioletowe odmiany aromatycznych ziół, intensywnie wybarwione petunie. Dostrzegamy nawet zestawienia z warzywami, na przykład z uroczym burakiem liściowym czy karczochem.

Obok ciągnie się rabata bylinowa. Jej zrąb tworzą hortensje i formowane cisy. Pojawia się też bordowolistna krzewuszka. Rabata utrzymana jest w różowo-bordowo-rudej tonacji. Miło spaceruje się obok kompozycji z tawułek, połączonych z rozchodnikami i ciemno różowym krwawnikiem, uzupełnionej trawami oraz ciekawymi odmianami jeżówek. Całość poprzetykana jest licznymi dekoracjami.

 

Projektantka zdradza przy okazji jeden ze swoich sekretów na to, by rabata zawsze wyglądała elegancko: otóż brzeg trawnika musi być idealnie wykończony. Inaczej rabata może prezentować się nieporządnie.

 

Bardzo dekoracyjne są też rabaty tworzące warzywnik. One również zaplanowane są jako pasy, jednak podzielone na skrzynie z różnymi warzywami. Skrzynie wykonano z desek pochodzących odzysku, wewnątrz nie są malowane – by było ekologicznie, zostały opalone. Pomalowano jedynie ich zewnętrzną stronę. Skrzynie wypełnione są kompostem z domieszką odkwaszonej próchnicy z obornikiem: na takim podłożu warzywa są tu wręcz gigantyczne!

 

Część warzyw Danusia pozostawia na rabatach. Pozwala im zakwitnąć i wydać nasiona. To rzadka okazja, żeby przyjrzeć się kwiatom cykorii czy sałaty. A sałaty zresztą dobierane były tu nie tylko ze względu na walory smakowe, ale i ozdobne.

 

W warzywniku jest też mnóstwo kwiatów. Dominują wszędobylskie werbeny patagońskie (Verbena bonariensis): ta wysoka, ażurowa roślina o fioletowych kwiatach chętnie się tu rozsiewa. Są też całe łany kosmosów, cynie… Wiele z nich wyrosło samoistnie: ich nasiona były w kompoście. Inne posadzone zostały specjalnie: na przykład aksamitki. Ich rolą jest likwidowanie szkodliwych nicieni glebowych. Z kolei nasturcje przyciągają mszyce, które nie atakują warzyw, a właśnie nasturcje.

 

W połowie lata gości urzekają nie tylko rabaty, ale też niezwykłej urody łąka. To piękne pastelowe zestawienie błękitu, różu, fioletu, z domieszką bieli i kilku ciemniejszych akcentów. Całość powstała dzięki wysiewowi mieszanki wielu różnych mieszanek nasion. Część Danusia przywiozła z Anglii, niektóre kupując, inne pochodziły z czasopism… część kupowała w internecie. Łąka wykiełkowała po około 6 tygodniach i kwitnie już 3 tygodnie. Początkowo kwitła na biało, potem tonacja przeszła w różową. W mieszance dostrzegamy chabry bławatki w kilku kolorach, żmijowiec babkowaty, gipsówkę, czy różową lepnicę baldaszkową. Do tego pojawiają się też pojedyncze kosmosy, cynie czy maki.

 

Uwagę zwraca fakt, że na razie w ogrodzie nie ma drzew. To dlatego, że lokalizacja niektórych rabat będzie się zmieniać; a drzewa pojawią się dopiero, gdy całość kompozycji zostanie ukończona. Obecnie wyższe akcenty stanowią obeliski czyli delikatne podpory pod rośliny.

Wiosna w ogrodzie Danuty i Witolda to okres wytężonej pracy. W pełni wiosennego rozkwitu w Przypkach jest bardzo kolorowo, a trawnik już się pięknie zazielenił. Warto przyjrzeć się niemal bajkowej scenerii, wyczarowanej z tysięcy cebul tulipanów. Część z nich posadzona jest na rabatach, gdzie wypełniają przestrzenie w oczekiwaniu na pojawienie się bylin i roślin jednorocznych, a część wypełnia niezliczone pojemniki: donice, wiadra, misy. Te zestawione są często w spore grupy i pięknie skomponowane kolorystycznie.

 Po kilku miesiącach znów odwiedzamy to urocze miejsce. W pełni lata ogród ma już bardziej dojrzałe oblicze: od minionego sezonu przybyło trawnika, szklarnia zyskała zieloną oprawę, a rabata przy warzywniku zrobiła się jeszcze bardziej kolorowa: pięknie prezentują się tu floksy, a tuż obok – jarzmianki o niemal bordowych kwiatach, a dalej – całe kępy jednorocznej kleome ciernistej (Cleome spinosa). Jej kwiaty wyglądają dość egzotycznie dzięki długim pręcikom.

Z kolei przy drodze uwagę zwracają byliny-giganty. Pierwszy z nich to miododajny i urodziwy sadziec konopiasty (Eupatorium cannabinum): ma ładne nie tylko kwiaty, ale nawet bordowe pędy są dekoracyjne. A dalej dostrzegamy wernonię włosistą (Vernonia crinita) – równie ogromną bylinę o fioletowych kwiatach. Zaletą wernonii jest także to, że jej wysokie pędy są dość sztywne i nie potrzebują podpór, a przy okazji stanowią ładne tło dla niższych bylin. Jesienią jej fioletowe kwiaty przekwitają, a zawiązują się ozdobne, puchate nasiona. Zarówno sadziec, jak i wernonia są dość odporne i nie wymagają skomplikowanej uprawy.

Ruszamy na spacer wzdłuż łanów kwiatów, a projektantka przybliża nam zamysł, jaki przyświeca jej podczas pracy nad poszczególnymi fragmentami ogrodu. Otóż ten ogród reprezentuje angielski styl Arts and Crafts, czyli ogród podzielony geometrycznie na mniejsze wnętrza, pokoje. Linie proste to nie jedyne cechy stylu Arts and Crafts. Powstał on w końcu XIX wieku. Propagujący go twórcy promowali tradycyjne rękodzieło, prostotę wiejskiego życia i zbliżenie człowieka do natury. Roślinom pozwalano wchodzić na ścieżki i wylewać się z rabat, co dodawało naturalności i malowniczości.

 

Ogród dopełniają liczne dekoracje, z których Danusia jest znana. Stare narzędzia, rzeźby, dodatki, ozdoby – dziesiątki dekoracji latami czekało na wykorzystanie. Wreszcie mogą cieszyć się drugim życiem, bo stanowią świetne dopełnienie rabat. Jest ich naprawdę dużo – od drobiazgów na patykach, przez najróżniejsze pojemniki, misy czy wiadra, po rzeźby, bardzo liczne ławeczki, stoliki, a nawet altany.

 

Potem udajemy się nad wodę. Staw jest duży, a woda w nim krystalicznie czysta dzięki strefie biologicznego oczyszczania. Staw kąpielowy to wyjątkowy rodzaj zbiornika wodnego. Wyglądem może przypominać zwykłe oczko wodne. Ważne jednak jest to, że bez udziału chemii, jaką trzeba stosować w zwykłych basenach, tu woda jest czysta i całkowicie bezpieczna do pływania. Witek wyjaśnia, że jego budowa nie jest taka prosta, bo nie wystarczy po prostu wykopać sobie zbiornika. Zarówno konstrukcyjnie, jak i pod względem biologicznym, całość musi być wykonana bardzo starannie, z wysokiej jakości materiałów. Sam system filtracji jest już prostszy do realizacji.

 

Taki staw musi mieć odpowiednią ilość wody – 10m kw to zbyt mała powierzchnia, by udało się utrzymać w stawie potrzebną równowagę biologiczną. Minimum powierzchni to ok. 50 m kw.

 

Zbiornik ma dwie strefy: kąpielową oraz regeneracyjną, w której woda uzdatniana jest w sposób naturalny. Trafia ona tu przez komorę filtracyjną, która oczyszcza wodę mechanicznie. Strefę regeneracyjną tworzą dwa filtry. Pierwszy mineralno-roślinny: woda przechodzi przez złoże mineralne, pochłaniające fosforany i azotany. Usuwając je, zapobiegamy rozwojowi glonów. Na złożu rosną rośliny szuwarowe. Potem woda przepływa do filtra hydrobotanicznego, który stanowią rośliny podwodne: tutaj są to lilie oraz rogatek. Pobierając z wody składniki pokarmowe, powodują że nie wystarcza ich już do rozwoju glonów.

 

Pielęgnacja takiego zbiornika jest prosta, bo procesy w stawie zachodzą już samoistnie. Trzeba tylko usuwać obumarłe liście i czasem odkurzyć dno zbiornika.

 

Warto przyjrzeć się jeszcze najbliższemu otoczeniu zbiornika. Roślinną oprawę stanowią głównie byliny, dobrane w fioletowo-bordowej tonacji kolorystycznej. Pięknie wygląda niemal bordowa piórkówka, fioletowe szałwie i kolorowe oczka jeżówek. Zimozielone akcenty stanowią oczywiście cisowe topiary, a kompozycję dopełnia nowoczesna rzeźba.

 

Duże wrażenie robi na nas placyk placyku przy szklarni. Nawiązuje do nawierzchni stworzonej przy domku i placyku wypoczynkowym: tam wykorzystano materiały z odzysku. I podobnie wykonano teren przy nowej szklarni. Zasada przy układaniu nawierzchni była jedna: nie mogły się zejść w jednym miejscu cztery narożniki wykorzystywanych elementów. To był sposób tani, atrakcyjny, wystarczył tylko dobry pomysł.

 

Nasadzenia przy szklarni są bardzo świeże. To symetryczny ogród, podkreślony strzyżonym żywopłocikiem. Akcentami pionowymi są cisowe stożki, podsadzone kołnierzami trawy hakonechloa, a także niewielka fontanna, zagłębiona w nawierzchni.

 

Potem przyglądamy się trawnikowi. Dzięki temu, że został założony na doskonale przygotowanym podłożu, wygląda jak idealny długowłosy dywan. Wymaga jednak sporo pracy, a przede wszystkim – koszenia, które jest niezwykle czasochłonne. Dlatego Danusia i Witek zdecydowali się na dużą kosiarkę – traktorek. Z takim sprzętem koszenie nie będzie zajmować całego dnia.

 

Skoszona trawa trafia na kompost lub wykorzystywana jest do ściółkowania rabat, co dostarcza im materii organicznej, zmniejsza parowanie cennej wody z gleby i utrudnia wzrost chwastów. Trzeba też zadbać o idealne wykończenie krawędzi trawnika: mamy okazję wypróbować jedno z narzędzi Danusi: długie rączki nożyc sprawiają, że praca postępuje bardzo szybko.

 

Na koniec odwiedzin w Przypkach przysiadamy jeszcze z gospodarzami. Jak radzą sobie z opieką nad tak ogromnym terenem i czy są zadowoleni ze swojej decyzji o zakładaniu wielkiego ogrodu? Właściciele wiedzą, że mają teraz ogromne możliwości i niemal nieskończony teren. Razem spędzają tu mnóstwo czasu, wspólnie pracując, rozmawiając, snują plany… Starszy syn przyjeżdża chętnie w odwiedziny, młodszy pasjonuje się roślinami owadożernymi i ma swoją małą szklarenką. To obcowania z naturą sprawia, że Danusi i Witkowi chce się tu razem przebywać i czasami… ciężko jest im odjechać do domu…

 

Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
100%
0%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Ogrodyi preriowy i angielski (odc. 745 / HGTV odc. 7 seria 2020)

Ogrodyi preriowy i angielski (odc. 745 / HGTV odc. 7 seria 2020)

Prezentujemy dwa ogrody położone w okolicach Poznania: to dzieło jednego projektanta. Pierwszy ogródek jest niewielki i ma postać wspaniałej, słonecznej łąki...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg